Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

Wpisy z tagiem: wytrawnie

środa, 21 kwietnia 2010

Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?

Pora kwitnących drzew to moja ulubiona, zaraz po niej jest lato przepełnione słodyczą dojrzałych pomidorów, wiecznie świecącego słońca  i upalnych popołudni, potem myślę o zimie, tak bielusieńkiej, że aż niebieskiej, o oczach bolących od tej bieli i rześkim powietrzu. Uwielbiam zmiany. Cieszę się, że żyję w takim miejscu na ziemi w którym żadna nuda mi nie grozi, gdzie nie ma idealnie przepowiedzianej prognozy pogody.

Raz świeci słońce, raz pada deszcz.

 

Kotlet de volaille nadziewany szynką i serem

To czyste wspomnienie dzieciństwa. Niedzielny obiad składał się wówczas z takiego kotletu wraz z ziemniakami i surówką z kapusty pekińskiej i majonezu:-).

 

- pierś z kurczaka

- 4 grubsze plastry sera żółtego

- 4 plasterki szynki

- sól, pieprz, słodka papryka (niekoniecznie)

- bułka tarta

- jajko

- odrobina mleka

- olej

1. Piersi z kurczka myjemy, rozbijamy tłuczkiem. Posypujemy przyprawami, odstawiamy do lodówki na okołó pół godziny.

2. W tym czasie w dwóch osobnych nayczniach wsypujemy bułkę tartą i rozkłócamy żółtko z mlekiem.

2. Następnie wyjmujemy i nakładamy ser i szynkę  na każdy koniec rozbitego kotleta, zawijamy w roladki.

3. Obtaczamy w rozkłóconym żółtku i bułce tartej.

4. Smażymy przez ok. 5 minut, pilnując aby kotlety za bardzo się nie spiekły.

5. Najlepiej smakują z surówką, np. taką jak na zdjęciu ( plasterki świeżego ogórka wymieszane w miseczce z jogurtem greckim, solą i pieprzem).

Smacznego:)


Udanej środy Wam życzę, Olcik

wydrukuj przepis

niedziela, 18 kwietnia 2010

Po tym udanym debiucie  nie mogłam nie spróbować kolejnych wersji.

Ta powstała pod wpływem chwili.

Do pomarańczowej marchewki świetnie pasuje czerwona soczewica i... pieczona papryka!

I tak powstał ten właśnie pasztet.

Gdy piekłam paprykę stwierdziłam, że pieczony czosnek chętnie się do niej dołączy.

I co?

Nie muszę chyba pisać jak pięknie pachniało, smakowało też pysznie:), zapewniam.

Ten jest jeszcze lepszy od poprzedniego!:)

Polecam!

Pasztet z czerwoną soczewicą, pieczoną papryką i czosnkiem

Na podstawie przepisu pani A. Kręglickiej

 

Składniki:

1 szklanka czerwonej soczewicy

3 średniej wielkości marchewki

1 czerwona papryka

1 średnia cebula

3 ząbki czosnku

1 łyżeczka zmielonego ziela angielskiego

1 łyżka koncentratu pomidorowego

sól, pieprz

szczypta imbiru

curry, słodka papryka

sos sojowy

olej

3 jajka

 

 

1. Upiec paprykę z czosnkiem.

2.Soczewicę opłukać i ugotować w 2 szklankach wody. Soczewicę wymieszać z koncentratem. Marchewkę zetrzeć, cebulę drobno pokroić. Na patelni rozgrzać olej wrzucić rozdrobnione warzywa i przyprawy i smażyć na małym ogniu. Nie należy żałować przypraw, ich smak częściowo się zgubi po wymieszaniu z soczewicą i jajkami. Gdy warzywa zmiękną połączyć je z soczewicą i dodawać po jednym jajku dokładnie mieszając.

3. Masę przelać do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Piec 30-40 minut w 180 stopniach. Przed pokrojeniem pasztet ostudzić.

Smacznego!:)

Pięknie dzisiaj (-:

Zapraszam do Galerii Chleba po wiejski chleb razowy

wydrukuj przepis

sobota, 17 kwietnia 2010

To sałatka na  poprawę humoru, na przywołanie kolorów w pochmurny dzień i na dobry obiad.

Polecam, znów inspirację zaczerpnęłam do cudownej Cudawianki ;*

Sałatka z kurczakiem, fetą i buraczkiem

składniki na 2-3 osoby

-  sałata

- smażona i pokrojona w paski pierś z kurczaka

- 50 g sera feta (roztartego bądź pokrojonego w kostkę)

- pomidorki koktajlowe (ja używam żółtych, są słodsze przyp. red. Olcik)

-  2 ugotowane, obrane  i pokrojone  buraczki

- odrobina oleju ryżanego (lub oliwy z oliwek)

- garść migdałów w płatkach

- sok z cytryny

- sól, pieprz

 

Buraki ugotować,  obrać i pokroić.

Sałatę porwać, pomidorki umyć i kroić wzdłóż bądź dodać w całości, pierś z kurczaka obsypać solą i pieprzem, odstawić na 30 minut do lodówki, a następnie usmażyć, pokroić w paseczki, dodać do sałatki.

Ser feta pokroić w kostkę lub rozetrzeć, dodać odrobinę oleju ryżanego, garść migdałów, sól, pieprz i sok z cytryny. Wymieszać.

Smacznego!:)

Zapraszam do Galerii Chleba na Chleb serowy


Pełnej ciepła niedzieli Wam życzę, Olcik.

wydrukuj przepis

wtorek, 30 marca 2010

To mój pierwszy pasztet jaki upiekłam.

Inny. Pani Agnieszka Kręglicka napisała o Nim tak: "Kiedy podaję ten pasztet, nie oczekuję pochwał, że smakuje tak dobrze jak mięsny. Nie robię go po to, by zastąpił mięso lub je udawał. Wybieram soczewicę, bo ją lubię." I ja podpiszę się pod tym obiema rączkami:). Pyszności, pod warunkiem, że lubimy soczewicę- ja dażę większą sympatią tę czerwoną. Do tego pasztetu użyłam zielonej (zwyczajnie, na przekór :-).

W rolach głownych:

- chleb 47% Rye

- Pasztet z soczewicą

- masło

- pomidorki

- sól i pieprz

- oregano oraz żurawina

Składowe pasztetu to: szklanka czerwonej soczewicy rozgotowanej na purée lub szklanka ugotowanej zielonej soczewicy (całej), ponad szklanka usmażonych na tłuszczu warzyw z przyprawami (ja dałam jedynie marchewkę i cebulkę),3 ząbki czosnku, paprykę słodką, kawałek startego imbiru, sól i świeżo mielony pieprz i trzy-cztery roztrzepane jaja. Do tego forma keksówka wysmarowana masłem i wysypana bułką tartą oraz piekarnik rozgrzany do 180 st. C. Po wlaniu masy należy blaszką postukać, by uleciały bąbelki powietrza. Piec ok. 30 min, przed krojeniem dobrze ostudzić. W czasach, gdy mięso było luksusem, pasztety cielęce, wieprzowe czy z dzika podnosiły rangę świątecznego stołu. Dziś mięso jemy na co dzień, więc na święta nie jest wyjątkową atrakcją. Pasztet z soczewicy idelanie współgra z żurawiną bądź chrzanem.

Smacznego!

Polecam gdy lubicie groch i soczewicę!

 

 

Ps: Mam chętkę jeszcze na pasztet z grochu. Więc znając życie niebawem się tutaj pojawi.

Pps: Pasztety uwielbiam odkąd pamiętam, moimi faworytami są te sojowe oraz z kurczaka, chociaż dobrym, swojskim nigdy nie pogardzę:).

Swój pasztet dodaję do:

 

wydrukuj przepis

poniedziałek, 27 lipca 2009

Są takie smaki -smaki dobrych chwil.

Smaki dzieciństwa.

Smaki miłości.

Smaki pierwszych owoców i warzyw.

Niezapomniane.

Smaki do których wracamy ,gdy jest nam źle,tzw."uspokajacze".

Jest taki jeden smak do którego mam sentyment i choć zaliczyć go można do dziwnych,nie każdemu przypadających do gustu. . mi pasuje bardzo. Kaszanka w cieście!

Jednak potrzebna jest  ochota na to  mamine danie- Bez niej nie zasmakuje tak jak powinno.I taką ochotę miałam właśnie przedprzedwczoraj. Warunki były  polowe,bo byliśmy u dziadka na wsi:).

Mogę polecić wszystkim tym,którzy lubią kaszankę ,a zarazem racuchy.Nie pożałujecie!:)

Kaszanka w cieście

( cytuję za moją mamą,przepis pochodzi od jej mamy:)

- pół kilo dobrej kaszanki

- 1 szklanka mąki

- 1 szklanka mleka lub owdy

- 2 jajka

- szczypta soli

- olej do smażenia

1.Z mleka lub wody,mąki i soli wyrabiamy w dużej misce ciasto .Kaszankę kroimy na grube plastry.Dodajemy .Lekko mieszamy.

2. Rozgrzewamy na patelni olej ( nie może być go za mało),łyżką stołową nakładamy ciasto. Smażymy z obu stron na złoty kolor.Podajemy na gorąco lub na zimno ( dla mnie pyszne też na drugi dzień).

Smacznego! :)

Ps: Absolutnie najlepsze na ,gdy zrobi je mama.

 

wtorek, 30 czerwca 2009

 

Debiut szparagowy mam już za sobą.

Efekt? :)

Nie zdawałam sobie sprawy,że są aż tak wartościowe w smaku:) szczerze mówiąc to nigdy tak naprawdę głębiej nie rozmyślałam nad ich bogactwem smakowym,wydawało mi się,że muszą smakować podobnie do fasolki szparagowej i już:P.

Jakiś czas temu miałam zamiar zrobić tartę.No właśnie- miałam,spełzło na kupieniu ciasta francuskiego i szpinaku.Ze szpinaku zrobiłam co innego( dowiecie się niedługo:),a ciasto odłożyłam na lepsze czasy.

I właśnie dziś nastały te lepsze czasy,bo od samego rana miałam natchnienie na zrobienie czegoś super,tj. wytrwanej tarty*. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania Były lepsze od pizzy i niejednego słodkiego ciasta:) (naprawdę!) Kto nie próbował niech zrobi je jak najszybciej!!! :D

* a wlaściwie dwóch..

Inspiracją dla moich tart były propozycje Ani i Małgosi :)

Tarta z zielonymi szparagami,tymiankiem i serem żółtym

-  2 łyżki śmietanki 18%**
- 3-4 łyżki drobno pokrojonego sera gouda
- 2 ząbki czosnku, drobno pokorjonego
- ok. 1 łyżeczki świeżych listków tymianku
- pieprz do smaku

* *użyłam  śmietankę Piątnicy

W miseczce wymieszać wszystkie składniki do uzyskania jednolitego kremu. Odstawić na kilka minut, by aromaty się “przegryzły”.

- 1 op. ciasta francuskiego (ok. 300g)
- ok. 150 g zielonych szparagów

- 2 plasterki sera żółtego gouda( można dać więcej)
- ok. 1 duży pomidor
- sól, pieprz
-oliwa do skropienia

1. Piekarnik rozgrzać do temp. 180st. C. Obrać szparagi, odciąć zdrewniałe końcówki.Dodatkowo można je sparzyć w gorącej ,osolonej wodzie.
2.Ciasto francuskie wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia,ponakłuwac widelcem,rozsmarować sos.

3. Szparagi przyciąć na długość tak by zmieściły się na przygotowanym cieście. Rozłożyć po kilka sztuk na każdym prostokącie. Pomidorki pokroić na plasterki (lub połówki) i również rozłożyć.
4. Warzywa oprószyć lekko solą i pieprzem. Skropić oliwą.
5. Piec ok. 30 min. aż ciasto się 'napuszy' i nabierze złotego koloru na rantach.
Smacznego!

Tarta rzodzkiewkowo-cebulowo-szczypiorkowo-serowa

Sos przyrządzam według wcześniejszego przepisu.


- 2 cebulki

- parę listków szczypiorku

- 5 rzodkiewek

- 3 plasterki sera gouda

- sól,pieprz

- oliwa do skropienia

- 1 płat ciasta francuskiego ( w opakowaniu jest zazwyczaj porcja na 2 tarty:)

1. Piekarnik rozgrzać do temp. 180st. C. Obrać szparagi, odciąć zdrewniałe końcówki.Dodatkowo można je sparzyć w gorącej ,osolonej wodzie.
2.Ciasto francuskie wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia,ponakłuwac widelcem,rozsmarować sos.

3. Wyłożyć pokrojoną w platerki rzodkiewkę,ser,szczypiorek i krążki cebuli,można dodać dodatkowo  pomidorka.

4. Warzywa oprószyć lekko solą i pieprzem. Skropić oliwą.

5. Piec ok. 30 min. aż ciasto się 'napuszy' i nabierze złotego koloru na rantach.
Smacznego!

zdrowienatalerzu1

Rogatek przygotował podsumowanko:)

lunch-box_p

________

Olga Smile wreszcie przygotowała:

Kuchnia Wielkanocna - Podsumowanie i e-Książka

niedziela, 10 maja 2009

Najprostszy z prostych.Tak za mną chodził,że nie mogłam go sobie odmówić.I to był strzał dziesiątkę,bo nie ma to jak domowy fast-food;P.A przypomniałam sobie o nim dzięki smakowitemu wpisowi na blogu Cuda.wianki.

Przepis

No chyba nie muszę go nikomu objaśniać.Sekret tkwi w dobrym żółtym serze,parówce no i bułce.Dodatki  jakie kto lubi.Właściwie to wszystko w hot-dogu może być wedle  gustu:)

środa, 25 marca 2009

Była wiosna i się zmyła. Tak bardzo byśmy wszyscy chcieli żeby w końcu do nas przyszła i zawitała na stałe.A tu proszę ,zima. Z niecierpliwości wynyślam już wszelkie cuda,żeby tylko ją przywołać:) Kolejnym odkryciem jest zupka Shrek. Taka fajna nazwa,nikt nie będzie się jej w stanie oprzeć,nawet największy niejadek:)

Moja propozycja:

- paczka mrożonych brokułów

- kostka rosołowa

- przyprawy: czosnek ,papryka słodka,sól,pieprz (wedle uznania)

- śmietana do smaku

1.Gotujemy wywar z kosteczki,wrzucamy do niego brokuły i dalej gotujemy.Ugotowane brokuły przecieramy,dodajemy do wywaru,doprawiamy przyprawami i śmietanką.

2.Podajemy z groszkiem ptysiowym lub grzankami:)

Smacznego!:)

Podsumowanie Hawajskiego Weekendu:

poniedziałek, 23 marca 2009

Jeśli Hawaje to obowiązkowo musi być kurczak z ryżem i ananasem.To danie urzeka swoją prostotą.To zadziwiające jak niewiele czasu potrzeba na jego przygotowanie,a jaki jest efekt:) - zaspokoi on nie jedno wybredne podniebienie:) Mniaamm.. ananas po raz kolejny podbija moje serce.Obiadek oczywiście był wczoraj,ale  z powodu opóźnienia w notkach,zamieszczam dziś przepis.;) Mam nadzieję,że jeszcze się wliczy w Hawajski Weekend:).Pozatym podziękowania dla Monsai za to,że umożliwiła nam świetną zabawę!:D

Przepis (na dwie porcje)

- pół średniej piersi z kurczaka

- ananas w puszce

- bułka tarta

-jajko

- ryż

- pieprz,sól

- olej do smażenia

1.Myjemy mięso,usuwamy wszelkie żyłki ,rozbijamy,doprawiamy solą i pieprzem(pozostawiamy na około pół godziny).

2.Maczamy w jajku,obtaczamy w bułce i smażymy.W tym czasie także gotujemy ryż.

3. Usmażone kotleciki,ugotowany ryż wykładamy na talerz,polewamy wszystko odrobinką zalewy z anansów,dekorujemy ananasami. 
Smacznego:)

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi
zdrowa żywność