Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

Wpisy z tagiem: kawa

środa, 31 marca 2010

"Lubisz kawę?

Tak.

A to od kiedy?

a.. od 4 miesięcy :)"

A czy ty lubisz kawę?

Jeśli tak to zapraszam Cię na babkę, niezwykłą, aromatyczną, wilgotną, ociekającą przepysznym syropem.

Szybka, malutka babka, która jest wilgotna dzięki syropowi kawowemu. Ja dodałam do środka garść suszonych moreli pokrojonych w kostkę.

To dobra opcja dla wszystkich niecierpliwych i tych, którzy nie przepadają za tradycyjnymi babami drożdżowymi.

Ciasto można przygotować dzień przed podaniem. Dzięki syropowi dłużej zachowuje świeżość.

Babka z syropem kawowym

/na podst. The Australian Women's Weekly/

 

- 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré przyp. red. Olcik)* + 1 łyżka gorącej wody

- 3 jajka

145 g drobnego cukru

- 150 g mąki pszennej (użyłam Manitoby przyp. red.Olcik) + 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżka kakao

- 150 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego

 

Syrop kawowy:

- 165 g drobnego cukru

- 180 ml wody

- 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré przyp. red. Olcik)

 

Ciasto:

Piekarnik nagrzać do 180 st C.

Kawę rozpuścić w łyżce gorącej wody, odstawić.

W misce ubić jajka, stopniowo dodając cukier. Masa powinna być gładka, ucieramy ok. 8 minut.

Do ubitych jajek dodajemy kawę i kakao. Następnie stopniowo dodajemy rozpuszczone masło i mąkę z proszkiem (nie należy mąki wsypywać od razu całej, bo porobią się grudki). Dodać ewentualnie morele lub inne suszone owoce. Wymieszać łyżką.

Formę do babki o średnicy 21 cm wysmarować masłem i oprószyć mąką lub bułką tartą.

Wlać ciasto.

Wstawić do piekarnika i piec ok. 40-50 minut (należy drewnianym patyczkiem sprawdzić po 40 minutach stopień upieczenia ciasta, zwłaszcza w środku babki, jeśli pieczemy w formie bez kominka).

 

Syrop:

Wszystkie składniki umieścić w garnuszku i stopniowo podgrzewać. Kiedy cukier się rozpuści, zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia.

 

Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika, odstawić na 5 minut, następnie wyjąć na talerz, polać syropem, zostawiając 1/4 szklanki na później.

 

Odstawić na 15-20 minut. Choć na drugi-trzeci dzień smakuje jeszcze lepiej:-)

Podawać polane pozostałym syropem.

 

Smacznego!

*można zastąpić świeżo zaparzoną kawą espresso

 

 


wydrukuj przepis

poniedziałek, 01 marca 2010

 

Były pączki, było brownies czas i na makaroniki.

W moim przypdaku porażkowe;p, ale cóż.. przecież " człowiek uczy się na własnych błędach!"

Na nic dziesiątki przeczytanych kartek o tym jak je robić, jak sprawić żeby nie pękły i miały 'stopkę'.

Dobra, koniec z tym rozpamiętywaniem strat;p. Kiedyś udadzą mi się takie piękne jak Wasze;)!

A dziś.. przentuję moje pierwsze, popękane maszkarony:).

Kawowe makaroniki z czekoladą

(Pyszne lekko ciągnące, wciągające i słodziutkie, przepis cytuję za Fellunią:)

 

Składniki:

 

makaroniki:

 

100g białek (mniej więcej 3)

 

40g drobnego cukru

 

200g cukru pudru

 

120g mielonych migdałów

 

1 łyżka kawy mielonej lub rozpuszczalnej

 

 

 

krem czekoladowy:

 

100g czekolady

 

kilka łyżek śmietanki lub oleju, jeśli musimy unikać nabiału ( darowałam sobie to wszystko i nadziałam je po ludzku Nutellą ;p)

 

ewentualnie cukier do smaku (bez przesady, makaroniki są dość słodkie, pasuje więc do nich krem nieco bardziej wytrawny)

 

ewentualnie trochę rumu lub pasującego likieru

 

 

Przygotowanie:

 

1. Makaroniki: białka trzeba rozdzielić przynajmniej dzień wcześniej. Trzymamy je przykryte w lodówce i wyjmujemy nieco wcześniej przed przygotowaniem makaroników, tak aby były mniej więcej w temperaturze pokojowej. Podobno to nie żadna magia tylko wtedy nieco wysychają i efekt końcowy jest lepszy. Niektóre przepisy przewidują nawet dodanie nieco białek sproszkowanych ale nie próbowałam bo nie mam tego specyfiku.

 

2. Migdały trzeba zmielić razem z kawą i cukrem pudrem w malakserze na drobny proszek.

 

3. Białka ubić na dość sztywną pianę, dodać drobny cukier i jeszcze chwilę ubijać. Piana ma być sztywna ale nie ma się rwać (to właściwie ogólna zasada odnośnie ubijania piany z białek).

 

4. Teraz będzie najważniejszy krok dla makaroników. Do piany wsypujemy migdały zmielone z kawą i cukrem pudrem i mieszamy wszystko razem łyżką. Mieszana substancja będzie robiła się coraz rzadsza, trzeba uchwycić właściwy moment. Musi być na tyle rzadka, żeby makaroniki się nieco rozpłynęły, ale nie aż tak by były płaskie jak opłatki. Można sprawdzać wykładając trochę masy na talerzyk. Jeśli po wstrząśnięciu talerzykiem masa rozpłynie się na równiutkie, ale wypukłe kółko to jest ok, a jak trzyma krzywy kształt to mieszamy jeszcze 2-3 razy. Jeśli się rozpływa za szybko to jest za późno i zaczynamy od nowa. Moje, jak widać na zdjęciu, są nieco krzywe, zbyt grube a te małe wzgórza od końcówki do szprycowania nie znikły całkiem. To wszystko oznacza, że powinnam jeszcze zakręcić łyżką 2 razy :).

 

5. Można nakładać makaroniki łyżeczką ale łatwiej to zrobić z rękawa cukierniczego. Jeśli nie mamy to bierzemy torebkę ze sztywnej folii i ucinamy jeden róg, też będzie dobrze. Można również zwinąć nieco pergaminu w tytkę. Końcówka do szprycowania musi być okrągła i dość szeroka (mniej więcej 1cm średnicy), jeśli takiej nie mamy to nie bierzemy żadnej tylko szprycujemy wprost z rękawa.

 

6. Na blachę wyłożoną pergaminem nakładamy okrągłe ciasteczka o średnicy około 3 cm w odstępach około 2-3cm. Jak skończymy to trzeba uderzyć blachą płasko w stół, tak aby makaroniki się nieco rozpłynęły. Z tej proporcji wyjdą 2 blachy ciasteczek.

7. Odstawiamy przygotowane blachy na około godzinę do obeschnięcia. Nagrzewamy piekarnik do 160°C, wstawiamy ciasteczka i pieczemy przez jakieś 15 minut. Potem wyjmujemy i odstawiamy do wystygnięcia. Dopiero potem odklejamy je od papieru (ciepłe mogą się rozwarstwić).

 

8. Krem czekoladowy: czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej razem ze śmietanką lub olejem. Można dodać rum lub likier, wymieszać aż krem będzie gładki i odstawić do przestygnięcia.

 

9. Nakładać odrobinę czekolady na ciasteczka i sklejać je parami. W międzyczasie można zaparzyć kawy lub herbaty, tak aby nie tracić czasu jak już będą gotowe.

 

 

Uwagi: zamiast kawy można użyć kakao, zielonej herbaty lub innych sproszkowanych substancji smakowych. Często dodaje się też barwniki spożywcze dla uzyskania pojechanych kolorów makaroników, przy czym one również powinny być w proszku a nie w płynie, żeby nie rozcieńczać masy makaronikowej. Nadziewamy ulubionym kremem, zazwyczaj pasującym kolorystycznie i smakowo do ciasteczek.

 

 

* tak myślę sobie, że to mogło się stać przez mrożone białka, nic innego nie przychodzi mi do głowy, ponieważ zostawiłam je jak było nakazane (przez ok. 1 dzień w temp. pokojowej)

**  maszkarony to bardzo trafna nazwa Ani, której to makaroniki wcale nie były szkaradne:D

wydrukuj przepis

piątek, 13 listopada 2009

 

Czarny chleb,bo  z kawą. Niezywkle aromatyczny, z urzekającymi,małymi drobinkami kawy w doskonale skondensowanym miąższu. Chleb,który doskonale rozbudza! Od siebie dodałam migdały-to taka moja własna ingerencja i wpływ Orzechowego Tygodnia,oczywiście :)

Polecam.

Black Bread z migdałami

(z książki J.Hammelmana)

Przepis na 1 mały bochenek.

 

Zaczyn:

140 g mąki żytniej jasnej

130 g wody

1 łyżka zakwasu

 

Wymieszać, przykryć folią i odstawić na 12-16 h.

 

W drugiej misce:

50 g czerstwego chleba, najlepiej żytniego (to ok. 1 kromki)

20 g mielonej kawy

10 g oleju roślinnego

180 g gorącej wody

 

Chleb, kawę i olej umieścić w misce, zalać gorącą wodą, a kiedy ostygnie, przykryć folią i odstawić na 12-16 h.

 

Następnie:

 

Wymieszać zaczyn i namoczony czerstwy chleb z kawą, dodać:

 

120 g mąki żytniej jasnej

180 g mąki pszennej chlebowej

1,5 łyżeczki soli

3/4 łyżeczki suszonych drożdży instant

4 garście rozdrobionych migdałów

 

Składniki wyrobić łyżką lub mikserem. Jeśli używamy miksera: miksujemy 3 minuty na 1 prędkości, następnie 3 minuty na 2 prędkości.

Przykrywamy miskę folią i odstawiamy do wyrastania na 30-45 minut (u mnie trwało to 1 h. Przyp Liska)

Wyjąć ciasto na posypany mąką blat, uformować bochenek, który przełożyć do wysypanego mąką koszyczka.

Przepis na 1 mały bochenek.

Źródło: Jeffrey Hamelman: Black Bread

 

Zaczyn:

140 g mąki żytniej jasnej

130 g wody

1 łyżka zakwasu

 

Wymieszać, przykryć folią i odstawić na 12-16 h.

 

W drugiej misce:

50 g czerstwego chleba, najlepiej żytniego (to ok. 1 kromki)

20 g mielonej kawy

10 g oleju roślinnego

180 g gorącej wody

 

Chleb, kawę i olej umieścić w misce, zalać gorącą wodą, a kiedy ostygnie, przykryć folią i odstawić na 12-16 h.

 

Następnie:

 

Wymieszać zaczyn i namoczony czerstwy chleb z kawą, dodać:

 

120 g mąki żytniej jasnej

180 g mąki pszennej chlebowej

1,5 łyżeczki soli

3/4 łyżeczki suszonych drożdży instant

 

Składniki wyrobić łyżką lub mikserem. Jeśli używamy miksera: miksujemy 3 minuty na 1 prędkości, następnie 3 minuty na 2 prędkości.

Przykrywamy miskę folią i odstawiamy do wyrastania na 30-45 minut.

Wyjąć ciasto na posypany mąką blat, uformować bochenek, który przełożyć do wysypanego mąką koszyczka (przed włożeniem do koszyczka, dokładnie obsypuję chleb mąką, żeby się nie kleił).

Odstawić do wyrastania na 50-60 minut w cieple.

Piekarnik nagrzać do 230 st C. Chleb przełożyć na rozgrzany kamień (lub rozgrzaną blachę wyłożoną papierem) i w razie potrzeby ponacinać ostrym nożem lub żyletką.

Na dno piekarnika wrzucić ok. pół szklanki kostek lodu.

Po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 220 st C i piec kolejne 30-40 minut.

 

Smacznego!

* za przepis bardzo dziękuję Lisce.

*

* Za jakość zdjęć przepraszam,ale tak to jest.. jak się wraca późno ze szkoły i z dzienne światło pozostaje tylko wspomnieniem..

 

Chleb czarny z migdałami bierze udział w:

| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi
zdrowa żywność