Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

Wpisy z tagiem: orzechy

czwartek, 29 kwietnia 2010

"Jestem od nich uzależniona - zresztą jak wszyscy, których nimi częstuję", tak zapoczątkowała opis poniższych batoników Nigella. A co ja od siebie dodam?

Ano dodam, że przepyszne, zdrowe, wciągające, doskonałe na drugie śniadanko. Dobra alternatywa dla tych, którzy śniadań nie jadają bo: a) nie mają czasu, b) nigdy rano nie mają apetytu. Dobre zarówno z mlekiem, herbatką czy też kawą.  Uwaga! UZALEŻNIAJĄ!

A więc kupujcie płatki owsiane, mleko skondensowane, bakalie i do dzieła!:)

 

Śniadaniowe batoniki zbożowe

( przepis cytuję za Nigellą, pochodzi on z jej książki "Nigella Ekspresowo" ss.94-95)

- 1 puszka mleka skondensowanego

- 250 g płatków owsianych "górskich"

- 75 g wiórków kokosowych

- 100 g suszonej żurawiny

- 125 g mieszanki ziaren sezamu, pestek dyni i słonecznika (możesz dobierać proporcje wedle uznania, przyp. red. Olcik)

- 125 g niesolonych orzeszków ziemnych (możesz zastąpić  je innymi orzechami, np. włoskimi, przyp. red.Olcik)

 

1. Rozgrzej piekarnik do 130 st C i posmaruj olejem blachę o wymiarach 23x33x4 lub jednorazową blachę aluminiową (tę bardziej polecam, ponieważ batoniki są klejące).

2. Podgrzej mleko skondensowane na dużej patelni.

3. W tym samym czasie wymieszaj pozostałe składniki, a następnie zalej je podgrzanym mlekiem, starannie mieszając drewnianą lub kauczukową łopatką.

4. Rozprowadź masę na blasze za pomocą łopatki, a jeszcze lepiej rękami ( w jednorazowych rękawiczkach lateksowych), żeby wyrównać powierzchnię.

5. Piecz przez ok. 1 godzinę, następnie wyjmij blachę z piekarnika i po upływie 15 minut pokrój na 16 kwadratowych kawałków (4 wzdłuż i 4 w poprzek). Odstaw do całkowitego wystygnięcia.

Smacznego:)

 

Ku mojej uciesze Festiwal Płatków Owsianych trwał będzie jeszcze przez miesiąc!:D

 

Miłego piątku Wam życzę, Olcik

wydrukuj przepis

czwartek, 08 kwietnia 2010

I nastał wreszcie moment podzielenia się z Wami moim ostatnim wielkanocnym deserem:)

Nie mogło na Naszym stole zabraknąć mazurka.

W tym roku wcale nietradycyjny, aczkolwiek tak dobry, że każdemu kto choć troszkę lubi orzechy mogę go serdecznie polecić.

To chyba pierwszy mazurek, który zrobił na mnie aż tak dobre wrażenie pod dwoma względami: krótkiego czasu wykonania (nie licząc łupania własnych orzechów oraz mielenia ich:) i niesamowitego smaku.

Gorąco polecam, nie tylko na Wielkanoc!:)


Mazurek orzechowy

Źródło przepisu: Mniam Mniam

Z moimi i Liski zmianami

 

Ciasto:

ok. 1 szklanki orzechów włoskich

15 dag masła

8 łyżek cukru

80 g mąki pszennej

3 białka

tłuszcz i tarta bułka do formy

 

Polewa:

- 3 żółtka

- 8 łyżek cukru

- łyżka cukru waniliowego

- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

- orzechy do dekoracji (użyłam zarówno w całości jak i zmielonych przyp. red. Olcik)

 

Sposób przygotowania:

Orzechy mielę.

Masło ucieram do białości, stopniowo dodaję cukier.

Z białek ubijam sztywną pianę.

 

Składniki ciasta delikatnie mieszam, dodając do utartego masła na przemian przesiana mąkę, pianę i zmielone orzechy.

(Wymieszałam masę orzechową z mąką, a na końcu wyłożyłam na nią pianę z białek  przyp. red. Olcik).

 

Ciasto wkładam do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką (użyłam formy o wymiarach 23x33 cm, a wyłożonej papierem do pieczenia, przyp. red. Olcik). Piekę około 30 minut w umiarkowanie gorącym piekarniku nagrzanym do 180 st C, przyp. red. Olcik).

 

Przygotowuję polewę : żółtka ucieram z cukrem i cukrem z prawdziwą wanilią. Przesiewam do masy żółtkowej mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszam.

 

Upieczone ciasto wyjmuje z piekarnika i natychmiast smaruję polewą, dekoruję kawałkami orzechów i ponownie wstawiam do piekarnika na 3-4 minuty (Piekłam 10 minut, przyp. red. Olcik).

 

Smacznego!

Ps: Bardzo się ucieszyłam, gdy ujrzałam ten sam mazurek, wczoraj u Majanki:-). Telepatia działa.

 

Pozdrawiam Was ( już prawie piątkowo:), Olcik.

 

To już ostatnia moja propozycja do:


wydrukuj przepis

wtorek, 06 kwietnia 2010

Witam się z Wami po świętach!:) Mam nadzieję, że  Was również było radośnie, pysznie i słonecznie? :-)

Przez następne dni będę pokazywała Wam Nasze świąteczne specjały.

I tak na początek Baba drożdżowa.


Bardzo udana, pyszna, tradycyjna babka. Idealna. Zniknęła w oka mgnieniu w pierwszym dniu świąt.  Gorąco polecam. Przepis z Mojego Gotowania zmieniłam na swoje potrzeby:)

 

Wielkanocna baba drożdżowa

- 3 i 1/2 szkl. mąki pszennej ( użyłam mąki Manitoby)

- 50 g świeżych drożdży

- szklanka ciepłego mleka

- 6 żółtek

- 1 jajko

- pół ugotowanego ziemniaka (dzięki niemu ciasto dłużej zachowa świeżość)

- pół szklanki drobnego cukru do wypieków (najlepiej waniliowego)

- 125 g masła

- 100 g mieszanki studenckiej

- szczypta soli

- kieliszek rumu

- lukier

- skórka pomarańczowa

 

Z  odrobiny mąki, mleka,  drożdży i cukru należy zrobić rozczyn (składniki odjąć z przepisu).Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przesiać mąkę, sól i pozostały cukier, wsypać do dużej misy. Gdy zaczyn będzie gotowy dodać go do ciasta i zmiksować mikserem z przystawką (hakiem) lub ręcznie. Po minucie dodać roztrzepane żółtka i jajko, resztę letniego mleka, rozgniecionego ziemniaka oraz roztopione i przestudzone masło. Pod koniec dodać pokrojoną mieszankę studencką i rum, wyrobić. Ciasto ma być elastyczne. Przykryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (mi zajęło to ok. 40 minut przyp. red. Olcik).

Ciasto wyjąć, wyrobić raz jeszcze. Dużą formę do babki natłuścić, obsypać bułką tartą. Ciasto nałożyć do 3/4 wysokości. Jeśli zostanie nam jeszcze możemy wyłożyć resztę do drugiej natłuszczonej babkowej formy lub do keksówki:).

Ponownie przykryć, odstawić w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia (ciasto powinno wyrosnąć po brzegi).

Piec 30- 40 minut w 170 st. C, aż patyczek włożony w babkę będzie suchy (bywa tak, że ciasto trzeba piec dłużej, ale nie za długo, bo ciasto będzie zbyt suche). Wyjąć nieco przestudzić i wyjąć . Dekorować lukrem i skórką pomarańczową.

Smacznego:)

A oto kilka rad odnośnie pieczenia bab:

  • Aby ciasto było bardziej  puszyste można żółtka utrzeć tak by powstał kogel mogel lub ubić je na parze.
  • Warto dodać do środka pół rozgniecionego i ugotowanego ziemniaka- to trik Naszych babć i cukierników, który sprawia, że ciasto dłużej jest świeższe.
  • Ciasto zyska na smaku, gdy zaczniemy ugniatać je ręcznie tak długo, aż będzie odstawać od ręki .
  • Pamiętajmy o natłuszczeniu formy babkowej przed pieczeniem- to znacznie ułatwi Nam jej wyjęcie z formy po upieczeniu.
  • Babę można nasączyć sokiem z 2 cytryn wymieszanym z niwielką ilością  posłodzonej wody bądź alkoholu. Przed nasączeniem warto babę ponakłuwać i dopiero później lukrować lub nie:)
  • Oprócz rodzynek, mieszanki studenckiej czy też żurawin do masy można dodać również orzechy włoskie bądź skórkę z cytrusów.

 

Moja baba bierze udział w:

 

Zapraszam do

wydrukuj przepis

sobota, 20 marca 2010

Ciastka dodające energii, dla owsiankomaniaków i dla tych którym zwykłe drugie śniadanie już się znudziło.

Wraz z Ireną i Andrzejem "wybrałam się" po przepis na nie w do Ameryki Północnej.

Polecam!

Ciastka owsiane z miodem

( zmodyfikowany przeze mnie przepis Paula Merretta)

 

Na około 0,5 kg ciastek:

 

Składniki

- 150 g płatków owsianych górskich

- 50 g musli Fitella

- 50 g migdałów w płatkach

- 25 g suszonych wiśni w cukrze

- 135 g miodu

- 60 g masła

- 1/4 łyżeczki cynamonu

- 2 krople aromatu waniliowego

- mała szczypta soli

- 25 g gorzkiej czekolady

 

Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 180°C. Wsypać do miski płatki owsiane, musli, migdały i suszone owoce , wymieszać. Stopić masło w rondlu. Aromat waniliowy dodać do masła. Wsypać cynamon i sól i wlać miód. Wymieszać i podgrzewać ok. 3 minut. Wlać płyn do suchych składników i wszystko razem dobrze wymieszać. Przełożyć mieszaninę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, rozgarnąć i wyrównać łyżką.

Wstawić do piekarnika na 8-15 minut. Wyjąć blachę z piekarnika, ponacinać nożem kratkę wielkości ciastek i odstawić na 30 minut. Umieścić gorzką czekoladę w szklanej misce, postawić na garnku z lekko wrzącą wodą i stopić na parze, mieszając od czasu do czasu. Masę na blasze polać czekoladą, wyłożyć na deskę i pokroić na ciastka.

 

Smacznego!:)

 

wydrukuj przepis

 

Ps: Przepis zawiera Moje nowe, pyszne odkrycie- wiśnie w cukrze! :)

 

 

 

 

środa, 10 marca 2010

Na parę dni mieliśmy wiosnę. Taką z ciepłym powietrzem i słońcem.

Nie pobyła u Nas zbyt długo. Dała znak, że kiedyś przyjdzie i zaraz potem zniknęła.

Pozostawiła po sobie jedynie wielki apetyt.

Może powróci znowu za 11 dni?

.

Wspominając ciepło dzisiaj przedstawiam moje archiwalne Biscotti lipcowo-imieninowe.

;-)

Idealne do maczania w herbacie, zabójstwo dla aparatu ortodontycznego :P.

Biscotti z migdałami i morelą

(przepis od Dorotuś)

- 1 duże jajko

- 90 g drobnego cukru

- 1 szklanka mąki pszennej

- pół łyżeczki proszku do pieczenia

- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub z migdałów, jak wolicie)

- 100 g całych, obranych migdałów

- 70 g drobno posiekanej suszonej moreli

 

Jajko ubić mikserem razem z cukrem (bez rozdzielania na białko i żółtko). Dodać ekstrakt, mąkę wymieszaną z proszkiem, wsypać migdały, morelę, wymieszać.

 

Obsypując dłonie mąką uformować w podłużny chlebek o długości około 20 cm. Ułożyć na blaszce oprószonej mąką (ciasto będzie lepiące). Piec w temperaturze 175ºC przez 25 minut, aż będzie złotobrązowe i twardsze. Wyjąć, ostudzić.

 

Po wystudzeniu pokroić go nożem z piłką na 1 cm kromeczki, na ukos. Ułożyć je na blaszce (poziomo) i podpiekać, aż wyschną i zrobią się chrupiące (odwracając w połowie pieczenia na drugą stronę), przez około 15 minut w temperaturze 180ºC.

 

Z przepisu otrzymamy około 15 biscotti, które można długo przechowywać w szczelnym pojemniku.

 

Smacznego :)

wydrukuj przepis

środa, 30 grudnia 2009

Święta bez makowca to nie święta. Uwielbiam makowiec ,mak jeszcze bardziej :),więc nie mogło go zabraknąć na tegorocznym świątecznym stole. Dlaczego nigdy wcześniej nie piekłam strucli makowej? no właśnie nie wiem ,śmiem domniemywać ,że to przez wszędobylskie przekonanie ,że bardzo ciężko ją upiec. Co by się nie przerazić zanadto wykorzystałam gotowy mak z puszki (jestem jego wielką fanką:-). jednak  następne święta mak zmielę własnoręcznie..

Na temat makowca poczytajcie tu, warto:)

a oto i on:

 

Makowiec z bakaliami

Składniki na ciasto:

- 2 szkl. mąki (dałam Lubelli puszystą luksusową)

- żółtko

- 14 g drożdży

- 1/3 szkl. cukru

- 1/2 szkl. ciepłego mleka

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- 2 łyżki masła

- 1 łyżka oleju z oliwą z oliwek (dzięki niemu ciasto drożdżowe dłużej pozostanie świeże)

- szczypta soli

Na masę:

- pół puszki gotowej masy makowej (np. Helio)

Ponadto:

- lukier

 

1. Zrobić zaczyn z drożdży,kilku łyżek mąki,podgrzanego mleka i szczypty cukru. Wysypać mąkę do miski, cukier waniliowy oraz rozpuszczone masło  i żółtko.

2. Wymieszać  gładkie ciasto, odstawić do wyrośnięcia. Mak w tym czasie wyjąć z puszki i nieco pogrzać z łyżką masła (chodzi o to by wyrośnięte ciasto nam zbytnio nie opadło .

3. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na placek o grubości ok. 1 cm i rozsmarowywać na nim masę makową. Chwycić za krótsze boki i obydwa ostrożnie zrolować do środka.

4. Makowiec włożyć do wysmarowanej keksówki i piec go przez ok. 45 minut w 180 stp. Wystudzone ciasto posmarować lukrem i obsypać posypką orzechową.

Smacznego!

 

A przekroju Wam nie pokażę :P.Z powodu zbyt dużej ilości maku makowiec miał piękną dziurkę przechodzącą pomiędzy środkiem a wierzchem:-) ,ale to nic - i tak był pyszny i wcale się nie rozwalał!:D

Życzę udanych 'pierwszych razów' ! całusy, Olcik.

 


wtorek, 29 grudnia 2009

" Oprócz dobroczynnego wpływu orzecha włoskiego na nasz umysł posiada on wiele innych właściwości zdrowotnych. Bardzo dobrze wpływa np. na cerę czy nawet układ krążenia, obniża ilość cholesterolu we krwi. U osób systematycznie spożywających orzechy zmniejsza się ryzyko zachorowania na serce i nowotwory. Orzechy włoskie zawierają około 60% tłuszczów - w większości nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego nadają się do spożycia dla osób z zaburzeniami przemiany tłuszczowej lub osób z miażdżycą. Dostarczają składników mineralnych i witamin. Wykorzystywane są również jako składnik kremów i maseczek oczyszczających pory czy też do leczenia trądziku młodzieńczego. Łupiny orzecha są cennym składnikiem pilingów. "

 

To ,że pewna pani je uwielbia wiem od dawna.

Jakie ciasto dla niej?

.. oczywiście ,że z orzechami ! a do tego miód ,ciasto kruche , powidła i mamy pychotę:)

A skąd wzięłam przepis?

nie zgadniecie ! .. z tąd :-)! *

Przysmak orzechowy

(najlepszy drugiego dnia ,uważajcie by go zbytnio nie spiec:)

Składniki na ciasto kruche:

- 3 szkl. mąki krupczatki

- 2 jajka

- 1 żółtko

- 25 dag masła

- szczypta soli

- 4 łyżeczki proszku do pieczenia

- 8 łyżek cukru pudru

- 2 łyżki gęstej śmietany (dałam 18%)

- 4 łyżki kakao

Składniki na masę:

- 30 dag orzechów włoskich

- 2 łyżki miodu

- 1/2 szkl. cukru pudru

- 20 dag masła

- 1 duży słoik powideł śliwkowych

Polewa :

czekolada mleczna lub deserowa rozgrzana w kąpieli wodnej

 

1. Zagniatamy składniki na ciasto  rękoma ,zawijamy w 2 kulki. Zostawiamy na 10-15 minut na stolnicy.

2. W między czasie przygotowujemy masę orzechową- rozpuszczamy podane składniki w rondlu.

3. Dzielimy ciasto na 2 części do jednej dodajemy 4 łyżki kakao i dalej zagniatamy. Wałkujemy i rozkładamy oba placki na blaszki wyłożone papierem do pieczenia ,nakłuwamy.

4. Masą orzechową smarujemy placek bez dodatku kakao.  Blaszki z plackami wkładamy do piekarnika i pieczemy przez ok 20 minut w 200 stp. - do zarumienienia. Uwaga szybko się palą!

5. Przestygnięte placki wyjmujemy z foremek i przekładamy powidłami w taki sposób : placek kakaowy , powidła ,placek z masą orzechową. Pamiętajmy ,że orzechy muszą być na wierzchu:) . Teraz pora by rozgrzać czekoladę i udekorować nią nasz placek.

I voila! :)

 

* ku uciesze mojej babci

 

 

 

niedziela, 27 grudnia 2009

Dziś pragnę przedstwaić Wam keks (mój pierwszy) bardzo maślany,z duuuużą ilością bakalii!

Pamiętam,że kiedyś szczerze nienawidziłam tegoż ciasta. Te zielone i czerwone galaretki (bo tak kiedyś nazywałam kandyzowane owoce:P) w jego wnętrzu wydawały mi się dosłownie niejadalne. Przekonywać do niego zaczęłam się dość niedawno- jakieś 3 lata temu kiedy to zaciekawiona jego ślicznym aromatem sięgnęłam po pierwszy kawałek. Był on wyrobu nie byle kogo ,bo etatowej kucharki:) ,na początku wyjadałam samo przepyszne ciasto ,później zaczęłam przekonywać się pomalutku do dodatków. Aż tu nagle przyszedł czas zjedzenia keksu w całej swojej okazałości ,bez grymasów i mówienia :".. ee tego to ja nie lubię" . Jeśli chodzi o jego pieczenie to tutaj były pewne obawy,bo w naszym domu to dość mało popularne ciasto ,jednak jak się okazło pozory mylą . Babcia sama  zaproponowała :" A może tak keks byśmy upiekły na święta?" . Jak to zwykle w życiu bywa pochłonięta przyrządzanie tysiąca innych smakowitości nie miała czasu na jego upieczenie, czekające w szafce figi,kandyzowane owoce oraz rodzynki   nie mogły czekać!:) I tak poczyniłam pierwszy w życiu keks.

Keks bakaliowy

-2/3 szkl cukru pudru

- 20 dag masła

- 2 łyżeczki skórki kandyzowanej pomarańczowej

- 4 jajka

- 2 szkl. mąki

- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

- 5 dag suszonych moreli

- 5 dag suszonych fig

- 3 łyżki rumu

- 15 dag rodzynek

- 5 łyżek mleka

- garść orzechów włoskich

1. Masło utrzyj z cukrem pudrem i skórką kandyzowaną. Kolejno wbijaj jajka. Mąkę przesiej z proszkiem do pieczenia. Małymi porcjami dodawaj do ucieranej masy na przemian z mlekiem. Całość dobrze wymieszaj.

2. Figi oraz morele potnij na kawałeczk ,dodaj orzechy włoskie ,skrop rumem. Następnie dodaj do ciasta rodzynki - lekko oprósz je mąką ,aby nie opadły na dno ciasta.

3. Foremkę keksową wyłóż papierem do pieczenia. Napełnij ciastem. Piecz 45 minut w temp. 200 stp. Keks oprósz cukrem pudrem (lub nie:).

Smacznego!

Porcja zawiera 330 kcal

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

wtorek, 22 grudnia 2009

 

Mam wiele przepisów ,które chciałabym wypróbować. Jedne odkładam myśląc "kiedyś je zrobię",drugie zaś "koniecznie jutro!". Do tych drugich właśnie zaliczały się te kluski.Gdy ujrzałam je w listopadzie nie mogły się ode mnie odczepić. Miałam wręcz wrażenie,że nie raz mi się przyśniły. Skoro tak o nich myślałam,to pewnie jakiś znak. Tak,to napewno był jakiś znak.

Trzeba więc było je jak najszybciej zrobić!

Wigilijne kluski z makiem

Po raz pierwszy u nas w domu!:)

Orginalny beskidzki przepis

pół kg ziemniaków

łyżeczka mąki ziemniaczanej

1 szklanka mąki pszennej

małe jajko

sól

50 g masła

po 25 g maku, rodzynek i orzechów włoskich

łyżka miodu lub cukru

 

Ugotowane ziemniaki ugnieść, dodać mąkę, jajko, wyrobić ciasto. Formować wałeczki o średnicy 2 cm i kroić je na mniejsze kawałki.Wrzucić do osolonego wrzątku. Gotować, aż wypłyną. Masło roztopić, dodać mak, rodzynki, orzechy i cukier. Wymieszać z odcedzonymi kluskami.

Z miłą chęcią mam zaszczyt wziąć udział w cudnej zabawie :

a także w..

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010


Ps: Tak,tak znów zmiana szablonu.Tym razem retro-świątecznie:) ..ale zapewniam ,że 'Vanilla Cupcake' będzie miała swój wielki come back tuż po świętach:D.

Pozdrówka,z racji przedświątecznego wtorku! Jeszcze 25h do Wigilii!  wytrwałości w natłoku świątecznych przygotowań życzę:*

sobota, 28 listopada 2009

Chleb  z ziemniakami i orzechami?

ależ tak!

Przepyszny,orginalny,choć świeży góra 3 dni.

Polecam!

Chleb na zakwasie z ziemniakami i orzechami

wg przepisu Zorry (dopasowałam go oczywiście do swoich potrzeb)

proporcje na 2 małe keksówki

 

- 270g aktywnego zakwasu żytniego razowego

- 14 g świeżych drożdży

- 1 ugotowany ziemniak (+/- 200g) – dobrze rozgnieciony

- 450g białej mąki pszennej

- 150g mąki pszennej razowej (zastąpiłam zwykłą pszenną)

- ok. 330g wody

- 14g soli

- 35 g orzechów włoskich

 

Rozpuścić drożdże w 50g wody. Rozrobić zakwas w pozostałej wodzie (280g). Wszystkie składniki, oprócz soli, włożyć do misy miksera. Wyrabiać ciasto ok. 4 min. na niskich obrotach. Dodać sól i wyrabiać kolejne 4 min.

Przykryć misę folią spożywczą i zostawić do wyrośnięta na 60-75 min. Co 30 min. odgazowywać i składać ciasto.

Uformować ciasto w podłużny bochenek, włożyć do koszyczka, przykryć i pozostawić do ponownego rośnięcia na 60min.

Rozgrzać piekarnik do 240 st.C. Bezpośrednio przed wyłożeniem bochenka do piekarnika – zrobić kilka nacięć.Można zamiast tego przełożyć do keksówek.

Piec przez 10 min. w temp. 240st.C. Następnie otworzyć na krótką chwilę drzwiczki piekarnika by wypuścić parę. Obniżyć temperaturę do 220 st.C. i piec kolejne 10 min. Znów na moment otworzyć drzwiczki i zredukować temperaturę do 200 st.C. i w niej piec kolejych 20 min.

Studzić chleb na kratce.

Smacznego:)!

Ps: To takie spóźnienie do 51 WP prowadzonej przez Małgosię. Wtedy nie miałam akarat pod ręką ziemniaka,nie dałam temu chlebowi jednak długo czekać i upiekłam go czym prędzej!:)


 

 
1 , 2 , 3
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi
zdrowa żywność