Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

Wpisy z tagiem: miód

sobota, 20 marca 2010

Ciastka dodające energii, dla owsiankomaniaków i dla tych którym zwykłe drugie śniadanie już się znudziło.

Wraz z Ireną i Andrzejem "wybrałam się" po przepis na nie w do Ameryki Północnej.

Polecam!

Ciastka owsiane z miodem

( zmodyfikowany przeze mnie przepis Paula Merretta)

 

Na około 0,5 kg ciastek:

 

Składniki

- 150 g płatków owsianych górskich

- 50 g musli Fitella

- 50 g migdałów w płatkach

- 25 g suszonych wiśni w cukrze

- 135 g miodu

- 60 g masła

- 1/4 łyżeczki cynamonu

- 2 krople aromatu waniliowego

- mała szczypta soli

- 25 g gorzkiej czekolady

 

Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do temperatury 180°C. Wsypać do miski płatki owsiane, musli, migdały i suszone owoce , wymieszać. Stopić masło w rondlu. Aromat waniliowy dodać do masła. Wsypać cynamon i sól i wlać miód. Wymieszać i podgrzewać ok. 3 minut. Wlać płyn do suchych składników i wszystko razem dobrze wymieszać. Przełożyć mieszaninę na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, rozgarnąć i wyrównać łyżką.

Wstawić do piekarnika na 8-15 minut. Wyjąć blachę z piekarnika, ponacinać nożem kratkę wielkości ciastek i odstawić na 30 minut. Umieścić gorzką czekoladę w szklanej misce, postawić na garnku z lekko wrzącą wodą i stopić na parze, mieszając od czasu do czasu. Masę na blasze polać czekoladą, wyłożyć na deskę i pokroić na ciastka.

 

Smacznego!:)

 

wydrukuj przepis

 

Ps: Przepis zawiera Moje nowe, pyszne odkrycie- wiśnie w cukrze! :)

 

 

 

 

poniedziałek, 08 lutego 2010

 

 

Znów kolejna Weekendowa Piekarnia przeleciała mi jak z bicza strzelił:)

Tę edycję prowadziła Atinka, która wybrała dla nas Pumpernikiel.

Długo nosiłam się z upieczeniem właśnie tego chlba z przepisu Dorotuś.

Jak to zwykle ze mną bywa pod natłokiem spraw i innych przepisów " na już" poprostu o nim zapomniałam.

Chleb ten bowiem jest przepyszny! Ja, wielbicielka słodkich wypieków mogę powiedzieć, że zostaje on od dzisiaj jednym z moich ulubionych.

Jest niezwykle aromatyczny, o głębokim kolorze oraz ze sprężystym miąższem. Dodatkowo  warto też zazmaczyć, że nie wymaga zakawasu, a więc nadaje się dla początkujących piekarzy.

Jedyna trudność  w tym chlebie polega na wstrzymaniu się z  jego konsumpcją przez 24 h od upieczenia.

 

Pumpernikiel

Przepis Anne Sheasby z 'The big book of bread, podaję z moimi zmianami, do ciasta chlebowego dodałam dodatkowo granolę orzechową coby nie było tak nudno:)

 

Składniki na 2 małe bochenki:

 

- 280 g mąki żytniej

- 175 g mąki chlebowej razowej

- 115 g mąki chlebowej pszennej

- 1,5 łyżeczki soli

- 7 g drożdży suchych lub 14 g drożdży świeżych

- 1 łyżka ciemnego brązowego cukru

- 85 g melasy (zastąpiłam ją miodem wielokwiatowym)

- 50 g granoli orzechowej

- 1 łyżka oleju słonecznikowego

- 350 ml ciepłej wody

 

W misce mąkę wymieszać z solą, dodać drożdże suche i cukier, wymieszać (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn). W środku zrobić dołek, wlać melasę, olej, wodę i wyrobić na miękkie, klejące ciasto. Wyrabiać około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykryć, pozostawić w cieple do podwojenia objętości (około 1,5 h).

 

Po tym czasie ciasto wyjąć z miski, jeszcze chwilę wyrobić, podzielić na pół. Dwie foremki keksówki (małe) o wymiarach dolnych 9 x 18 cm natłuścić, wysypać otrębami. Każdą porcję uformować w bochenek pasujący do foremki. Chlebki przykryć, pozostawić w cieple kolejny raz, około 30 minut, do podwojenia objętości.

 

Piec w temperaturze 200ºC przez około 30 minut, aż będzie brązowy i postukany od dołu wyda głuchy dźwięk. Ostudzić na kratce, zawinąć w papier do pieczenia i podawać po 24 godzinach.

 

Metoda dla maszynistów:

 

W maszynie umieścić składniki w kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough' (około 1,5 h). Po tym czasie ciasto wyjąć, krótko wyrobić, dalej postępować wg powyższego przepisu.

 

Smacznego!

 

 

Kilka podpowiedzi dotyczących chleba, które znalazłam w komentarzach u Dorotuś:

* chlebek najlepiej pokroić po upływie jednej doby i tak też przechowywać

** Zamiast melasy można dodać miodu i zabarwić wtedy chleb dodając kakao (2-3 łyżki).

 

*** A jeśli chodzi o mąkę chlebowa razową - w przepisie mowa o pszennej.

wydrukuj przepis

 

 

wtorek, 19 stycznia 2010

No to lecę dalej z tymi chlebowymi wpisami:).  I tak dzisiaj Wam pokażę mój (chyba ulubiony!) niesamowity chleb ...

Artos to bowiem grecki chleb świąteczny. Ma on narawdę niecodzienny, doskonały smak przyowołujący na myśl Boże Narodzenie. To za sprawą mielonej skórki pomarańvczowej, godździków, miodu oraz ziela angielskiego. I tak choć chlebów nie lubię powtarzać i NAPRAWDĘ jest malutka garstka przepisów, które powtarzam, to ten na stałe wpisuję się do mojego chlebowego repertuaru.

Dodam jeszcze, że "ślęczenie" przy młynku  sprawiło mi ogromną przyjemność, bo aromaty unoszące podczas mielenia przypraw są niezapomniane.

Gorąco polecam! Ja sama zostałam dosłownie 'zasypana' przedświątecznymi Artosami na wielu blogach (-;.

Artos - grecki chleb świąteczny

Źródło: Blog Tatter

 

1 szklanka zakwasu pszennego

3.5 szklanki mąki pszennej chlebowej

1 łyżeczka soli

1.5 łyżeczki drożdży instant

1 łyżeczka cynamonu

1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

1/4 łyżeczki mielonych goździków

1 łyżka zmielonej kandyzowanej skórki pomarańczowej

1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z migdałów

2 duże jajka, lekko roztrzepane

1/4 szklanki miodu płynnego

1/4 szklanki oliwy z oliwek

3/4 szklanki letniego mleka

 

Do posmarowania bochenka (pominęłam)

2 łyżki wody

2 łyżki cukru

2 łyżki miodu

1 łyżeczka naturalnego ekstraktu pomarańczowego

1 łyżeczka ziarna sezamowego

 

W dużej misce wymieszać razem: mąkę, sól, drożdże, cynamon, gałkę, ziele angielskie i goździki.

Dodać zakwas, ekstrakt, jajka, miód, oliwę i mleko. Dobrze wymieszać, aż z ciasta utworzy się kula.

Ciasto wyjąć na kuchenny blat i zagnieść miękkie, delikatnie lepkie ciasto (ok 10 min.).

Pierwsza fermentacja to ok 1 1/2 godziny, w połowie której ciasto należy odgazować i złożyć (technika strech and fold - czyli tak naprawdę złożenie ciasta w kopertę).

Gdy ciasto podwoi swoją objętość wyjmujemy je z miski i po lekkim odgazowaniu, formujemy kulę i zostawiamy do wyrośnięcia na godzinę.

W tym czasie nagrzewamy piec do 180st.C.

Wierzch bochenka smarujemy miodową glazura. Pieczemy 20 min, następnie obracamy bochenek o 180 i pieczemy kolejne 20-25 min. Przed podaniem koniecznie chleb należy wystudzić  ok. 1 godziny.

Smacznego!:)

wtorek, 29 grudnia 2009

" Oprócz dobroczynnego wpływu orzecha włoskiego na nasz umysł posiada on wiele innych właściwości zdrowotnych. Bardzo dobrze wpływa np. na cerę czy nawet układ krążenia, obniża ilość cholesterolu we krwi. U osób systematycznie spożywających orzechy zmniejsza się ryzyko zachorowania na serce i nowotwory. Orzechy włoskie zawierają około 60% tłuszczów - w większości nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego nadają się do spożycia dla osób z zaburzeniami przemiany tłuszczowej lub osób z miażdżycą. Dostarczają składników mineralnych i witamin. Wykorzystywane są również jako składnik kremów i maseczek oczyszczających pory czy też do leczenia trądziku młodzieńczego. Łupiny orzecha są cennym składnikiem pilingów. "

 

To ,że pewna pani je uwielbia wiem od dawna.

Jakie ciasto dla niej?

.. oczywiście ,że z orzechami ! a do tego miód ,ciasto kruche , powidła i mamy pychotę:)

A skąd wzięłam przepis?

nie zgadniecie ! .. z tąd :-)! *

Przysmak orzechowy

(najlepszy drugiego dnia ,uważajcie by go zbytnio nie spiec:)

Składniki na ciasto kruche:

- 3 szkl. mąki krupczatki

- 2 jajka

- 1 żółtko

- 25 dag masła

- szczypta soli

- 4 łyżeczki proszku do pieczenia

- 8 łyżek cukru pudru

- 2 łyżki gęstej śmietany (dałam 18%)

- 4 łyżki kakao

Składniki na masę:

- 30 dag orzechów włoskich

- 2 łyżki miodu

- 1/2 szkl. cukru pudru

- 20 dag masła

- 1 duży słoik powideł śliwkowych

Polewa :

czekolada mleczna lub deserowa rozgrzana w kąpieli wodnej

 

1. Zagniatamy składniki na ciasto  rękoma ,zawijamy w 2 kulki. Zostawiamy na 10-15 minut na stolnicy.

2. W między czasie przygotowujemy masę orzechową- rozpuszczamy podane składniki w rondlu.

3. Dzielimy ciasto na 2 części do jednej dodajemy 4 łyżki kakao i dalej zagniatamy. Wałkujemy i rozkładamy oba placki na blaszki wyłożone papierem do pieczenia ,nakłuwamy.

4. Masą orzechową smarujemy placek bez dodatku kakao.  Blaszki z plackami wkładamy do piekarnika i pieczemy przez ok 20 minut w 200 stp. - do zarumienienia. Uwaga szybko się palą!

5. Przestygnięte placki wyjmujemy z foremek i przekładamy powidłami w taki sposób : placek kakaowy , powidła ,placek z masą orzechową. Pamiętajmy ,że orzechy muszą być na wierzchu:) . Teraz pora by rozgrzać czekoladę i udekorować nią nasz placek.

I voila! :)

 

* ku uciesze mojej babci

 

 

 

piątek, 25 grudnia 2009

Parę tygodni temu Liska pokazała u siebie ciekawy przepis na  ciasto. Nie ukrwam -ujął mnie od razu. Nie chodziło o wygląd ,ale smak! Takie "pierniki" lubię. Nie ukrywam na pewno nie będzie tak,że wszyscy się nim zachwycą (dla tych bardziej wybrednych polecam posmarowanie kawałka ciasta powidłami śliwkowymi-można także przełożyć całe ciasto nimi- jeśli stwierdzicie,że to nie Wasz smak).Ja oraz moja babcia zachwycamy się nim. Najlepszy z herbatą.

Duża ilość miodu sprawia,że ma on katarzynkową strukturę.

Miodownik białostocki

/na podst. przepisu: Kuchnia kresowa z Podlasia, A.E. Stawska/

 

50 dag mąki

20 dag cukru

30 dag miodu

1 szklanka śmietany (użyłam szklanki 200 ml. )

3 jajka

1 łyżka przyprawy do pierników

2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać śmietanę, podgrzany miód, przyprawy i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić na sztywną pianę i dodać do ciasta, delikatnie wmieszać i wlac do wysmarowanej masłem formy (użyłam keksówki o długości 30 cm, przyp. Liska).

Piekarnik nagrzać do 180 st C i piec ok. godziny (autorka zaleca piec 30 minut, ale mój piernik po tym czasie był surowy w środku). Aby upewnić się, że ciasto jest upieczone w środku, należy w jego środkową część wbić drewniany patyczek - jeśli jest suchy to znak, że ciasto się upiekło.

Wystudzić w formie. Ostudzony zawinąć w folię spożywczą. Najlepszy następnego dnia.

 

Smacznego!

*Na koniec ciasto polukrowałam ,lukier zrobiłam z niepełnego kubeczka cukru pudru połączonego z ubitym białkiem:)

Mam nadzieję,że Cuda.wianka wybaczy mi to 14-sto minutowe spóźnienie;)

wtorek, 22 grudnia 2009

 

Mam wiele przepisów ,które chciałabym wypróbować. Jedne odkładam myśląc "kiedyś je zrobię",drugie zaś "koniecznie jutro!". Do tych drugich właśnie zaliczały się te kluski.Gdy ujrzałam je w listopadzie nie mogły się ode mnie odczepić. Miałam wręcz wrażenie,że nie raz mi się przyśniły. Skoro tak o nich myślałam,to pewnie jakiś znak. Tak,to napewno był jakiś znak.

Trzeba więc było je jak najszybciej zrobić!

Wigilijne kluski z makiem

Po raz pierwszy u nas w domu!:)

Orginalny beskidzki przepis

pół kg ziemniaków

łyżeczka mąki ziemniaczanej

1 szklanka mąki pszennej

małe jajko

sól

50 g masła

po 25 g maku, rodzynek i orzechów włoskich

łyżka miodu lub cukru

 

Ugotowane ziemniaki ugnieść, dodać mąkę, jajko, wyrobić ciasto. Formować wałeczki o średnicy 2 cm i kroić je na mniejsze kawałki.Wrzucić do osolonego wrzątku. Gotować, aż wypłyną. Masło roztopić, dodać mak, rodzynki, orzechy i cukier. Wymieszać z odcedzonymi kluskami.

Z miłą chęcią mam zaszczyt wziąć udział w cudnej zabawie :

a także w..

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010


Ps: Tak,tak znów zmiana szablonu.Tym razem retro-świątecznie:) ..ale zapewniam ,że 'Vanilla Cupcake' będzie miała swój wielki come back tuż po świętach:D.

Pozdrówka,z racji przedświątecznego wtorku! Jeszcze 25h do Wigilii!  wytrwałości w natłoku świątecznych przygotowań życzę:*

niedziela, 06 grudnia 2009

"Katarzynki! Katarzynki!

- przysmak chłopca i dziewczynki.

Najsmaczniejszy upominek

To paczuszka katarzynek.

 

Młody, stary, duży, mały

zna ten specjał nad specjały.

Sam król pono łyka ślinkę

Gdy zobaczy katarzynkę!"

F. Fenikowski

Dłuugo zastanawiałam się co upiec na Mikolajki.Jakie ciasto będzie najlepsze,a może ciasteczko... a może pierniczki?

Tak,to będą pierniczki-pomyślałam,Katarzynki w dodatku:)

Zostały zapakowane w przezroczyste woreczki i powędrowały jako prezent mikołajkowy.Jak to w życiu bywa nie może być tak pięknie,bo zjadliwy będzie dopiero za jakieś 3 dni:-),choć szczerze przyznam,że dziś zjadłam 2 i jakoś zęby mam jeszcze w całości,ba i aparat też się trzyma:) Więc na uparciucha można je zjadać nawet 1-wszego dnia po upieczeniu:-).



Katarzynki

Przepis pochodzi od Barbary Bytnerewiczowej,a mam go od niezastąpionej Dorotuś. Szczerze przyznam,że zaciekawiło mnie przede wszystkim to ,że praktycznie  do ich wykonania potrzebne są tylko mąka i miód.Wyszło mi 34 katarzynki. Zdradzę wam w sekrecie,że 9 katarzynek schowałam w papierowej torbie  do szafki,ciekawe czy wytrwają do Świąt.. ?:P

Składniki:

 

- 20 dag miodu( u mnie wielokwiatowy)

- 1 łyżeczka przypraw korzennych

- kilka łyżek karmelu dla koloru (dodałam 1 łyżkę kakao)

- 10 dag cukru

- 1 jajko

- 400 g mąki pszennej

- 3 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Do płynnego miodu dodać przyprawy korzenne, cukier, trochę karmelu dla koloru, jajko, potem mąkę z proszkiem do pieczenia. Zagnieść dość twarde ciasto( uwaga! to nie jest takie proste;), rozwałkować na grubość 5 mm - 1 cm (nie cieniej) i wykrawać foremką katarzynki. Posmarować je z wierzchu wodą i piec na natłuszczonej i wysypanej mąką blaszce około 12 minut (nie spiec, bo będą zbyt twarde) w temperaturze 190ºC.

 

Smacznego :)

i na koniec...

Ściskam Was dzisiaj mocno,bogaty był Mikołaj w tym roku?:)

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

Mikołajkowy miks

środa, 25 listopada 2009

Ostatnio mam wrażenie,że wszystko już było, i pogoda,i pałka z fizyki,i nauka po nocy,i czerwony sweter,i kanapka z jajkiem. Brak weny również:-)

Potrzebuję przestrzeni i nowości,takiej nieodkrytej ,nieprzewidywalnej i niosącej ze sobą lepsze jutro.

Chyba muszę posprzątać w swoich manatkach.

 

To co ,to może gruszeczka?

Gruszki a'la Piękna Helena

( moja wersja)

3 gruszki (np. Konferencje)

20 dkg dobrej jakości czekolady (osobiście dodałam czeko-dżem:)

2 szklanki wody

odrobinka soku z cytryny

garstka płatków migdałowych

cukier trzcinowy

 

1. Gruszki umyć,obrać,przekroić na pół,usunąć nasiona.Do wody wsypać cukier,ugotować na syrop,włożyć do niego gruszki i gotować ok.10 min.

2. Miękkie gruszki wyjąć,oziębić.Czekoladę rozpuścić z niewielka ilością wody.

3. Wyjmujemy talerzyk i kładziemy na nim gruszkę.Ową gruszkę polewamy czekoladą oraz dekorujemy płatkami.

Smacznego:)

poniedziałek, 23 listopada 2009

 

Śmiem twierdzić,że to jeden z najlepszych jakie kiedykolwiek upiekłam.Jednyny i wyjątkowy.Bowiem z orkiszem - zbożem w dzisiejszych czasach rzadko uprawianym.Delikatny,chrupiący z wyczuwalnym smakiem miodu.Niemalże idealny.

 

Chleb orkiszowy z miodem

Spelt bread with honey

(przepis cytuję za Liską)

Zaczyn:

50 g zakwasu żytniego

75 g mąki orkiszowej (użyłam mąki typ 700, jasnej)

100 g wody

 

Odstawić na 12-24 h

 

Następnie dodać:

275 g wody

30 g miodu

500 g mąki orkiszowej (użyłam mąki typ 700, jasnej)

1 łyżeczka drożdży suszonych instant

1,5 łyżeczki (10 g) soli morskiej

 

Składniki zaczynu wymieszać ze składnikami na ciasto. Można zagniatać ręcznie (10-15 minut)lub mikserem (6-7 minut). Zagniatamy do czasu, aż ciasto będzie gładkie.

Miskę przykrywamy przezroczystą folią i odstawiamy do fermentacji na ok. 2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość - od tego uzależniamy czas fermentacji. Zdarza się, że trwa ona krócej, innym razem - dłużej, do 3 godzin.

 

Keksówkę o długości 25 cm smarujemy olejem i wysypujemy otrębami (żytnimi lub orkiszowymi). Przekładamy do niej wyrośnięte ciasto i ponownie przykrywamy folią lub ściereczką.

(Można też zamiast pieczenia w keksówce, uformować okrągły bochenek i przełożyć go do wyrośnięcia do koszyczka wysypanego mąką.)

Odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę.

 

Piekarnik nagrzewamy do 230 st C.

Wstawiamy chleb. Po 10 minutach zmniejszamy do 200 st C i dopiekamy kolejne 30 minut.

 

Po upieczeniu chleb wyjmujemy i przed krojeniem pozwalamy mu zupełnie ostygnąć.

 

Smacznego!

niedziela, 04 października 2009

 

 

Upiekłam:)

Sernik z duszonymi jabłkami  z okazji Weekendowej Cukierni i.. imienin babci:)

Jak na gospodynie przystało zręcznie zabrałam się do robotki już w piątek,tak więc o 21 sernik był już gotowy:)

Ha! przynamniej na tym polu wywiązałam się całkowicie z obowiązku!:D .

Pozwolę sobie zacytować

' Delikatne kruche ciasto,puszysta masa serowa z migdałami ,a na wierzchu soczyste jabłka duszone w miodzie -to prawdziwy król deserów. '

Dodam tylko,że smakuje zupełnie jak serniko-szarlotka.

Czyli dla wielbicieli sera i jabłek! :)

Przepis podaję z moimi zmianami . Sposób robienia sernika był zupełnie inny ,niż wcześniejsze przemyślenia na ten temat.

 

Kruchy sernik z duszonymi jabłkami

 

Ciasto kruche:

 

- 200 g mąki

 

-3 łyżeczki kako

 

- szczypta soli

 

- 50 g cukru

 

- 1 jajko

 

- 100g zimnej margaryny  ( nie miałam masła niestety:(

 

- 70 g migdałów w płatkach

 

Masa serowa:

- 500 g twarogu (półtłustego,przeciśniętego przez praskę)

 

-125 g cukru

 

- 50 g mąki ziemniacznej

 

- 4 jajka

 

- 2 łyżeczki kandyzowanej skórki pomarańczowej

 

- 200 ml śmietany kremówki

 

Ponadto:

 

- 5 winnych jabłek

 

- 4 łyżki miodu

 

- sok 1/2 cytryny

 

- 1 łyżeczka kopiasta cynamonu

 

1. Mąkę wymieszać z kako,solą ,cukrem i wysypać na stół.W pryzmie zrobić wgłębienie,do środka dodać jajko.Wokół rozłożyć kawałki zimnego masła.Wszystkie składniki posiekać nożem,tak by powstały grudki.Nastepnie całość wyrobić,z ciasta uformować kulę,zawinąć w folię aluminiową i wstawić na ok. 30 minut do zamrażalnika.

 

2. Piekarnik nagrzać do 180 stp. ( z termoobiegiem 160 stp.) .Ciasto rozwałkować  na kształt koła,zostawiając brzegi 3-4 cm większe niż wielkość tortownicy ( śr.26 cm). Tortownicę oprószyć migdałami w płatkach.Rozwałkowane ciasto umieścić w tortownicy na migdałach,używając wałka,po czym docisnąć i uformować brzeg. (Z reguły uklepuję dodatkowo palcami)

 

3. Masa serowa: twaróg przecisnąć przez praskę lub zemleć,wymieszać z cukrem,mąką ziemniaczaną,jajkami i skórką . Śmietanę ubić na sztywną pianę i dodać do masy,całość ostrożnie wymieszać. Wierzch ciasta wygładzić i piec ok. 60 minut w rozgrzanym piekarniu do 160 -180 stp.

 

4. W tym czasie obrć jabłka,wykroić z nich gniazda nasienne,miąższ pokroić w cząstki. Na patelni skarmelizować miód,dodać jabłka ,całość podlać sokiem z cytryny i dusić ok. 3 minuty.Jabłka posypać cynamonem i rozłożyć równomiernie na gorącym!  cieście. (Tak poradziła mi babcia).Odczekać ,aż ciasto całowicie wystygnie.Najlepiej całą noc;). Chłodzić w lodówce.

 

Smacznego!:)

Mój sernik -szarlotka oczywiście dołącza się do :

Na koniec jeszcze raz Was zachęcę do wspólnego pieczenia

tutaj są propozycje:)


 
1 , 2
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi
zdrowa żywność