Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

Wpisy z tagiem: ciasto

wtorek, 20 kwietnia 2010

Ile razy zdarzyło Wam się zepsuć ciasto akurat wtedy gdy tak bardzo Wam zależało aby było idealne?

U mnie zła passa trwa zazwyczaj przez cały tydzień, w myśl przysłowia, że nieszczęścia chodzą parami.Oczywiste czynności stają się trudne.

Urodzinowy tort był wychuchany i wydmuchany, a śmietana i tak nie chciała współpracować.

:-)

Nie znam się na tortach, ponieważ ich po prostu nie lubię. To ciasto, które nie zyska mojego wielkiego uznania, gdyż zwyczajnie jest nie w moim stylu. Czasem na wyraźne życzenie bliskiej osoby robię wyjątek. To chyba był mój pierwszy, poważny tort.Średnio udany (ze względu na tę nieszczęsną śmietanę). Jednak było w nim coś co wywołało u mnie zadowolenie, ciasto czekoladowe (to nie jest typowy biszkopt)! Wydaję mi się, że wyjdzie zawsze, jest bardzo pyszne, w smaku przypomina ciut brownies bądź murzynka. Na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Drugi plus tej sytuacji to to, że udało mi się jak nigdy! .. pięknie poprzekrajać blaty:).**

.

 

a tak nawiasem:

W poświąteczny czwartek dotarła do mnie książka, po przejrzeniu  miałam wrażenie jakby wszystkie zdjęcia i przepisy z niej  były częścią mnie. To dziwne uczucie:p Zabawne, a zarazem budujące. Przypmniało mi się mnóstwo scen z ostatnich dwóch lat. Pamiętam dokładnie każdy przepis zamieszczany na blogu Dorotuś. To między innymi dzięki niej zaczęła się moja przygoda z blogiem. Cieszę się, że ktoś postanowił go wydać:).

Do ręki dostał ją również mój brat, miał on możliwość wybrania sobie jednego przepisu z niej (taki dzień dobroci raz do roku) i zgadnijcie co wybrał?

Oczywiście, że ten tort!:D

 

 

Tort Szwarcwaldzki (Black Forest Cake)

Pierwsza wzmianka na piśmie o Schwarzwälder Kirschtorte pojawiła się w 1934 roku. W 1949 roku zajęło 13 miejsce na liście najbardziej znanych niemieckich ciasta. Od tego czasu, Schwarzwälder Kirschtorte są znane na całym świecie.

Składniki na ciasto:

 

* 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej

* 150 g miękkiego masła

* 150 g drobnego cukru

* 6 dużych jajek, osobno białka i żółtka

* 150 g mąki

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* szczypta soli

 

Masło zmiksować z roztopioną, lekko ciepłą czekoladą, aż do gładkości. Kolejno i powoli wbijać żółtka i cukier, cały czas miksując. Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Białka ubić z solą na sztywno, delikatnie wmieszać do gęstej, czekoladowej mikstury.

 

Ciasto przelać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 24 cm. Piec w temperaturze 170ºC około 30 - 40 minut (nawet krócej, do tzw. suchego patyczka). Ostudzić, przekroić wzdłuż na 3 blaty.

 

Można również upiec osobno 3 blaty (ja tak zrobiłam), każdy blat piecze się około 12 minut i nie ma problemu z przekrojeniem ciasta na 3 równe części ;)

 

Syrop do nasączenia blatów:

 

* 75 ml soku z wiśni (może być z kompotu, może być syrop z wiśni z puszki)

* 75 ml likieru wiśniowego

 

Wymieszać.

 

Masa wiśniowa:

 

* 150 ml kompotu z wiśni

* 2 łyżki cukru

* 2 łyżki mąki ziemniaczanej

* 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

* 50 ml likieru wiśniowego

* 700 g wiśni świeżych, zamrożonych (po odsączeniu wody) lub z kompotu, syropu, itp.

 

Wszystko dobrze wymieszać (oprócz wiśni), podgrzać i mieszać do zgęstnienia (jak kisiel). Na sam koniec dodać wiśnie, wymieszać delikatnie, odstawić do wystygniecia.

 

Ponadto:

 

* około 750 ml - 1 L śmietany kremówki (30%) na przełożenie i ozdobienie

* 4 łyżki cukru pudru

 

Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem.

 

Wykonanie tortu:

 

Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć syropem (50 ml). Na niego wyłożyć połowę masy z wiśni, 1/4 bitej śmietany. Przykryć kolejnym blatem, znów nasączyć (kolejne 50 ml), wyłożyć resztę masy wiśniowej, kolejną część bitej śmietany. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskając, nasączyć (ostatnie 50 ml).

Tort z wierzchu i po bokach udekorować resztą bitej śmietany, ozdobić wiśniami (mogą być czereśnie koktajlowe) oraz wiórkami czekolady. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego :)

 

do ubitej śmietany można dodać żelatyny - ja tego nigdy nie robię

* tak, tak taki miał być:D!

** co zawdzęczam nowemu przyrządowi:)

wydrukuj przepis

czwartek, 08 kwietnia 2010

I nastał wreszcie moment podzielenia się z Wami moim ostatnim wielkanocnym deserem:)

Nie mogło na Naszym stole zabraknąć mazurka.

W tym roku wcale nietradycyjny, aczkolwiek tak dobry, że każdemu kto choć troszkę lubi orzechy mogę go serdecznie polecić.

To chyba pierwszy mazurek, który zrobił na mnie aż tak dobre wrażenie pod dwoma względami: krótkiego czasu wykonania (nie licząc łupania własnych orzechów oraz mielenia ich:) i niesamowitego smaku.

Gorąco polecam, nie tylko na Wielkanoc!:)


Mazurek orzechowy

Źródło przepisu: Mniam Mniam

Z moimi i Liski zmianami

 

Ciasto:

ok. 1 szklanki orzechów włoskich

15 dag masła

8 łyżek cukru

80 g mąki pszennej

3 białka

tłuszcz i tarta bułka do formy

 

Polewa:

- 3 żółtka

- 8 łyżek cukru

- łyżka cukru waniliowego

- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

- orzechy do dekoracji (użyłam zarówno w całości jak i zmielonych przyp. red. Olcik)

 

Sposób przygotowania:

Orzechy mielę.

Masło ucieram do białości, stopniowo dodaję cukier.

Z białek ubijam sztywną pianę.

 

Składniki ciasta delikatnie mieszam, dodając do utartego masła na przemian przesiana mąkę, pianę i zmielone orzechy.

(Wymieszałam masę orzechową z mąką, a na końcu wyłożyłam na nią pianę z białek  przyp. red. Olcik).

 

Ciasto wkładam do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką (użyłam formy o wymiarach 23x33 cm, a wyłożonej papierem do pieczenia, przyp. red. Olcik). Piekę około 30 minut w umiarkowanie gorącym piekarniku nagrzanym do 180 st C, przyp. red. Olcik).

 

Przygotowuję polewę : żółtka ucieram z cukrem i cukrem z prawdziwą wanilią. Przesiewam do masy żółtkowej mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszam.

 

Upieczone ciasto wyjmuje z piekarnika i natychmiast smaruję polewą, dekoruję kawałkami orzechów i ponownie wstawiam do piekarnika na 3-4 minuty (Piekłam 10 minut, przyp. red. Olcik).

 

Smacznego!

Ps: Bardzo się ucieszyłam, gdy ujrzałam ten sam mazurek, wczoraj u Majanki:-). Telepatia działa.

 

Pozdrawiam Was ( już prawie piątkowo:), Olcik.

 

To już ostatnia moja propozycja do:


wydrukuj przepis

wtorek, 06 kwietnia 2010

Witam się z Wami po świętach!:) Mam nadzieję, że  Was również było radośnie, pysznie i słonecznie? :-)

Przez następne dni będę pokazywała Wam Nasze świąteczne specjały.

I tak na początek Baba drożdżowa.


Bardzo udana, pyszna, tradycyjna babka. Idealna. Zniknęła w oka mgnieniu w pierwszym dniu świąt.  Gorąco polecam. Przepis z Mojego Gotowania zmieniłam na swoje potrzeby:)

 

Wielkanocna baba drożdżowa

- 3 i 1/2 szkl. mąki pszennej ( użyłam mąki Manitoby)

- 50 g świeżych drożdży

- szklanka ciepłego mleka

- 6 żółtek

- 1 jajko

- pół ugotowanego ziemniaka (dzięki niemu ciasto dłużej zachowa świeżość)

- pół szklanki drobnego cukru do wypieków (najlepiej waniliowego)

- 125 g masła

- 100 g mieszanki studenckiej

- szczypta soli

- kieliszek rumu

- lukier

- skórka pomarańczowa

 

Z  odrobiny mąki, mleka,  drożdży i cukru należy zrobić rozczyn (składniki odjąć z przepisu).Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przesiać mąkę, sól i pozostały cukier, wsypać do dużej misy. Gdy zaczyn będzie gotowy dodać go do ciasta i zmiksować mikserem z przystawką (hakiem) lub ręcznie. Po minucie dodać roztrzepane żółtka i jajko, resztę letniego mleka, rozgniecionego ziemniaka oraz roztopione i przestudzone masło. Pod koniec dodać pokrojoną mieszankę studencką i rum, wyrobić. Ciasto ma być elastyczne. Przykryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (mi zajęło to ok. 40 minut przyp. red. Olcik).

Ciasto wyjąć, wyrobić raz jeszcze. Dużą formę do babki natłuścić, obsypać bułką tartą. Ciasto nałożyć do 3/4 wysokości. Jeśli zostanie nam jeszcze możemy wyłożyć resztę do drugiej natłuszczonej babkowej formy lub do keksówki:).

Ponownie przykryć, odstawić w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia (ciasto powinno wyrosnąć po brzegi).

Piec 30- 40 minut w 170 st. C, aż patyczek włożony w babkę będzie suchy (bywa tak, że ciasto trzeba piec dłużej, ale nie za długo, bo ciasto będzie zbyt suche). Wyjąć nieco przestudzić i wyjąć . Dekorować lukrem i skórką pomarańczową.

Smacznego:)

A oto kilka rad odnośnie pieczenia bab:

  • Aby ciasto było bardziej  puszyste można żółtka utrzeć tak by powstał kogel mogel lub ubić je na parze.
  • Warto dodać do środka pół rozgniecionego i ugotowanego ziemniaka- to trik Naszych babć i cukierników, który sprawia, że ciasto dłużej jest świeższe.
  • Ciasto zyska na smaku, gdy zaczniemy ugniatać je ręcznie tak długo, aż będzie odstawać od ręki .
  • Pamiętajmy o natłuszczeniu formy babkowej przed pieczeniem- to znacznie ułatwi Nam jej wyjęcie z formy po upieczeniu.
  • Babę można nasączyć sokiem z 2 cytryn wymieszanym z niwielką ilością  posłodzonej wody bądź alkoholu. Przed nasączeniem warto babę ponakłuwać i dopiero później lukrować lub nie:)
  • Oprócz rodzynek, mieszanki studenckiej czy też żurawin do masy można dodać również orzechy włoskie bądź skórkę z cytrusów.

 

Moja baba bierze udział w:

 

Zapraszam do

wydrukuj przepis

środa, 31 marca 2010

"Lubisz kawę?

Tak.

A to od kiedy?

a.. od 4 miesięcy :)"

A czy ty lubisz kawę?

Jeśli tak to zapraszam Cię na babkę, niezwykłą, aromatyczną, wilgotną, ociekającą przepysznym syropem.

Szybka, malutka babka, która jest wilgotna dzięki syropowi kawowemu. Ja dodałam do środka garść suszonych moreli pokrojonych w kostkę.

To dobra opcja dla wszystkich niecierpliwych i tych, którzy nie przepadają za tradycyjnymi babami drożdżowymi.

Ciasto można przygotować dzień przed podaniem. Dzięki syropowi dłużej zachowuje świeżość.

Babka z syropem kawowym

/na podst. The Australian Women's Weekly/

 

- 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré przyp. red. Olcik)* + 1 łyżka gorącej wody

- 3 jajka

145 g drobnego cukru

- 150 g mąki pszennej (użyłam Manitoby przyp. red.Olcik) + 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżka kakao

- 150 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego

 

Syrop kawowy:

- 165 g drobnego cukru

- 180 ml wody

- 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré przyp. red. Olcik)

 

Ciasto:

Piekarnik nagrzać do 180 st C.

Kawę rozpuścić w łyżce gorącej wody, odstawić.

W misce ubić jajka, stopniowo dodając cukier. Masa powinna być gładka, ucieramy ok. 8 minut.

Do ubitych jajek dodajemy kawę i kakao. Następnie stopniowo dodajemy rozpuszczone masło i mąkę z proszkiem (nie należy mąki wsypywać od razu całej, bo porobią się grudki). Dodać ewentualnie morele lub inne suszone owoce. Wymieszać łyżką.

Formę do babki o średnicy 21 cm wysmarować masłem i oprószyć mąką lub bułką tartą.

Wlać ciasto.

Wstawić do piekarnika i piec ok. 40-50 minut (należy drewnianym patyczkiem sprawdzić po 40 minutach stopień upieczenia ciasta, zwłaszcza w środku babki, jeśli pieczemy w formie bez kominka).

 

Syrop:

Wszystkie składniki umieścić w garnuszku i stopniowo podgrzewać. Kiedy cukier się rozpuści, zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia.

 

Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika, odstawić na 5 minut, następnie wyjąć na talerz, polać syropem, zostawiając 1/4 szklanki na później.

 

Odstawić na 15-20 minut. Choć na drugi-trzeci dzień smakuje jeszcze lepiej:-)

Podawać polane pozostałym syropem.

 

Smacznego!

*można zastąpić świeżo zaparzoną kawą espresso

 

 


wydrukuj przepis

niedziela, 28 marca 2010

"Nasz stół wielkanocny

haftowany w kwiaty.

W borówkowej zieleni

listeczków skrzydlatych

lukrowana baba

rozpycha się na nim,

a przy babie-

mazurek w owoce przybrany.

Palmy pachną jak łąka

w samym środku lata.

Siada mama przy stole,

A przy mamie tata.

I my.

Wiosna na nas

zza firanek zerka,

a pstrokate pisanki

chcą tańczyć oberka.

Wpuśćmy wiosnę,

Niech słońcem

zabłyśnie nad stołem

w wielkanocne świętowanie

jak wiosna wesołe!"

E. Skarżyńska

 

 

Ten sernik znalazł uznanie wśród wszystkich którzy go skosztowali. Ja jednak jako swoje 5 groszy dodałabym do masy 1/4 łyżeczki soli- tak aby podrasować jego smak. Zachwycą się nim wszyscy miłośnicy krówek i karmelu.  Razem z Liską polecam go na Wielkanoc. Jest pyszny!

 

Sernik krówkowy

 

Spód:

50 g orzeszków solonych

80 g ciastek kruchych (użyłam ciasteczek Lu petitki)

30 g masła

1 łyżka cukru

 

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (użyłam tortownicy o średnicy 20 cm i dosyć wysokim brzegu, ale spokojnie można wykorzystać taką o średnicy 22-24 cm, sernik będzie nieco niższy).

Składniki spodu zmielić w malakserze - orzeszki mogą być też dobrze posiekane.

Wyłożyć masę na spód, wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st C. Piec 12 minut.

Masa:

 

400 g masy kajmakowej/krówkowej (można kupić gotową - w sklepach znajdziemy ją najczęściej tam, gdzie mleko skondensowane i śmietany UHT)

50 g masła

100 g cukru

cukier z prawdziwą wanilią (ja dałam własnego wyrobu)

600 g sera trzykrotnie mielonego (można połączyć np. 450 g sera w wiaderku ze 150 g twarogu w kostce)

1 łyżka mąki pszennej

1/4 łyżeczki soli

 

Masło utrzeć z cukrem i wanilią, dodać 230 g kajmaku (resztę wykorzystamy do polewy) i utrzeć na gładką masę, następnie dodawać jajka i po łyżce sera, sól i mąkę. Dobrze zmiksować.

Masę przełożyć na podpieczony spód, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika, zmniejszając temperaturę do 180 st C. Piec 45-50 minut. Po 30 minutach należy sprawdzić stopień upieczenia - gdyby sernik za bardzo się rumienił, trzeba przykryć wierzch folią aluminiową.

Wyłączyć piekarnik i ostudzić sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Niestety opadnie.

Kiedy zupełnie ostygnie, wyjąć i przygotować polewę:

 

Polewa:

 

170 g masy kajmakowej włożyć do garnuszka, dodać 3 łyżki mleka i gotować na malutkim ogniu, aż masa stanie się bardziej płynna. Jeśli będzie miała grudki, należy ją zmiksować. Zdjąć z ognia, dodać 2 łyżeczki masła i dokładnie wymieszać.

Tak przygotowaną polewą polać wierzch całkowicie ostudzonego sernika.

Można posypać prażonymi płatkami migdałów (w temp. 190 st C prażymy je przez 10 minut).

 

Wstawić w chłodne miejsce najlepiej na całą noc.

Smacznego!

Ten sernik dołączam do akcji:

oraz

bo jest bajkowo pyszny:)

wydrukuj przepis

Pozdrawiam niedzielnie, Olcik.

wtorek, 23 marca 2010
poniedziałek, 22 marca 2010

Czy wiedzieliście, że Napoleonka to poprostu inaczej Kremówka?

"ciastko złożone z ciasta francuskiego, przełożonego kremem waniliowym lub budyniem, zazwyczaj posypane cukrem pudrem. Nazwa ta jest używana na terenie Galicji (m.in. w Krakowie); w Warszawie i Wrocławiu używa się określenia napoleonka (podczas gdy w Krakowie napoleon to inny rodzaj ciastka ? z bladoróżowym kremem z białek)."

Nie.. ja bym się z tym nie zgodziła:)

Dla mnie Napoleonka to ciastko z wierzchem i spodem z ciasta francuskiego przekładane kremem budyniowym,a Kremówka to ten sam wierzch i spód, ale zupełnie inny krem-  z bitą śmietaną.

To już moje drugie spotkanie w kuchni z Ilką:), gdy dobre 2 tygodnie temu wspomniałam jej, że zamierzam zrobić Napoleonkę z entuzjazmem chciała mi towarzyszyć,  a brzmiało to mniej więcej tak "..W takim razie ja się do Ciebie dołączam:) bo jeszcze nigdy nie piekłam kremówki".

A oto moja deserowa wersja kultowej Napoleonki. Przy okazji robienia tejże właśnie wypróbowałam dwa przepisy na masę budyniową, podaję ten lepszy (nieco zmieniony przeze mnie), dodatkowo zrobiłam ją w dwóch wersjach deserowej oraz zwyczajnej.Myślę jednak, że ta pierwsza jest dużo ciekawsza i szybsza, dlatego też ją tutaj pokazuję:))

EDIT: Moje zmiany polegają na tym, że gotowy krem na Napoleonkę przekładamy do szklaneczek tudzież pucharków, a ciasto francuskie tniemy na kwadraty za pomocą nożyczek i posypujemy cukrem pudrem. Podajemy lekko schłodzone lub nie;)

Smacznego!:)

Myślę, że to fajna propozycja do:

Podziękowania serdeczne dla Kuchareczki współpracującej:*

Ps: Zapraszam do Galerii Chleba na Kogucika;)


wydrukuj przepis

 

sobota, 06 marca 2010

Spotkałyśmy się wczoraj wieczorkiem z Ilką;*, wspaniałą i mega ciepłą osóbką.

Dziękuję:*

Na przełamanie pierszych lodów upiekłyśmy we dwie Ciasto z jabłkami i budyniem od Zuzy:), które ośmieliłam się nazwać szarlotką:)

Szarlotka z budyniem karmelowym

(zmodyfikowany przepis Zuzy)

Składniki:

 

-4 szklanki mąki krupczatki

-1 szklanka cukru

-3 jajka

-1 kostka masła (250 g)

-3 łyżeczki proszku do pieczenia

- słoik musu jabłkowego

-2 budynie karmelowe ugotowane w 2 i 1/2 szklanki mleka z łyżeczką masła

-1 cukier wanilinowy

 

Przygotowanie:

Z mąki, cukru, jaj, masła i proszku zagnieść ciasto i rozdzielić je na dwie nierówne części. Większą część rozwałkować i przenieść do formy (równie dobrze można nim po prostu wylepić blachę). Na ciasto wyłożyć jabłka i posypać cukrem wanilinowy. Gorącym budyniem zalać jabłka, przykryć je drugą częścią ciasta i piec godzinę w temperaturze 180 st.

 

Życzymy smacznego! :)

Z uśmiechem na ustach dołączamy się z Naszymi dwoma ciastami do:

Ps: Jeszcze raz wielkie podziękowania dla mojej Ilki, już się palę na następny raz;p!

wydrukuj przepis

niedziela, 21 lutego 2010

Czekoladowo dziś znów.. a jakże;) Co jak co, ale w  ten weekend nie można sobie jej  szczędzić. Zupełnie przypadkiem, wręcz idealnie utrafiłam z propozycją wykonania Brownie w ramach  Lutowej Weekendowej Cukierni. Ono bowiem  świetnie wpasowuje się w akcję Bei.

 

Czekoladowe bezmączne brownies z truskawkami

( przepis pochodzi z magazynu The Australian Women's Weekly' - flourless hazelnut chocolate cake,  przepis podaję z moimi zmianami)

 

Składniki:

 

- 35 g kakao

 

- 80 ml gorącej wody

 

- 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej ( pół gorzkiej Wedla i mlecznej Lindt)

 

- 150 g masła, roztopionego (dałam w kawałeczkach)

 

- 220 g ciemnego brązowego cukru wraz z białym

 

- 100 g zmielonych orzechów migdałowych

 

- 4 jajka

- 120 g mrożonych truskawek

 

Dodatkowo:

 

- 1 łyżka kakao, do dekoracji

 

1. Kakao wymieszać z gorącą wodą do gładkości. Wlać do niego roztopioną czekoladę, kawałeczki masła, wsypać cukier, orzechy i dodać żółtka. Zmiksować. Dodać truskawki.

 

2. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie połączyć z czekoladowym ciastem.

 

3. Blaszkę o boku 19 - 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej czekoladową miksturę. Piec w temperaturze 180ºC przez 40-50 . Przestudzić 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do góry spodem, zerwać ostrożnie papier. Oprószyć kakao, pokroić na kwadraty.

 

4. Z przepisu wychodzi 1 nieduża blaszka - 9 sycących porcji.

 

Smacznego!:)

Ps: A Brownies? Brownies jak to Brownies mega czekoladowe. Krzepiące i taaakie pyszne;). Potraktowałabym je bardziej jako deser niż ciasto. Niezwykle lekkie za sprawą braku mąki.

wydrukuj przepis

Serdecznie zapraszam do Galerii Chleba na  autorski chleb z czekoladą i kminkiem

wtorek, 12 stycznia 2010

Śnieg, duuużo śniegu, trochę zmartwień i brownie, sero-brownie.

Brownie'owy mój debiut baaardzo udany szczerze powiem:)

Połączenie dwóch najlepszych dla mnie składników- sera i czekolady. To nie może się nie udać.

To jest pyszne!

Za przepis bardo dziękuję Asi z Kwestii Smaku, jest doskonały!


Sero-brownie

Składniki:

Masa czekoladowa:

120 g miękkiego niesolonego masła

250 g cukru

2 jajka + 1 żółtko

200 g czekolady gorzkiej (np. Lindt 70%), roztopionej w kąpieli wodnej

4 łyżki ostudzonej mocnej kawy (espresso)

1 łyżka rumu lub brandy

165 g mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

30 g orzechów laskowych

 

Masa serowa:

340 g twarogu śmietankowego zmielonego (np. President)

100 g cukru

1 żółtko

30 g mąki

starta skórka z 1 pomarańczy

1 łyżka wyciśniętego soku z pomarańczy

 

Przygotowanie:

* Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę o wymiarach 20 x 23 cm wyłożyć folią aluminiową.

* Masa serowa: Utrzeć ser z cukrem. Ciągle ubijając mikserem dodać żółtko, następnie wsypać mąkę. Na koniec zmiksować ze skórką i sokiem pomarańczowym, uzyskując dość gęstą konsystencję masy.

* Masa czekoladowa: Utrzeć masło z cukrem, następnie stopniowo wbijać jajka i żółtko, cały czas ubijając. Wymieszać z roztopioną czekoladą, następnie z kawą i rumem (lub brandy). Dodać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą. Wymieszać na jednolitą masę, połowę wyłożyć do przygotowanej formy. Łyżką rozłożyć połowę masy serowej i zrobić ósemki, delikatnie mieszając ciemną i jasną masę. Następnie miejscami wyłożyć masę czekoladową, rozsypać orzechy, nałożyć masę serową i delikatnymi ruchami zrobić kilka ósemek. Można też masę serową włożyć do rękawa cukierniczego i wciskać ją w masę czekoladową.

* Piec w środkowej części piekarnika przez około 25 minut. Patyczek zanurzony w cieście powinien być delikatnie wilgotny. Konsystencja powinna być pośrednią pomiędzy ciastem bardzo wilgotnym a sypkim. Studzić w formie. Pokroić po całkowitym ostudzeniu.

Smacznego:)

Pozdrawiam Anię, która dosłownie wyczuła, że upiekę czekoladowe ciacho (-:

 
1 , 2 , 3
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi
zdrowa żywność