Wpisy z tagiem: oliwa
piątek, 16 kwietnia 2010
Zbieram się wreszcie do napisania. Ciężko jest mi cokolwiek mówić, a tym bardziej pisać. Każdy ma inne zdanie na wiadomy temat. Żal, smutek, wykorzystywanie stytuacji, rozgłos. Od sześciu dni wsłuchuje się w opinie przeróżnych ludzi na ten sam temat. Próbuję myśleć o zwykłej codzienności. Powoli się uczę..
Zdecydowałam się jednak na przełamanie tej ciszy. Myślę, że nie zaszkodzę im radosnym opisem jakiejś potrawy. Żal po odejściu i narodowa depresja mylą nam się ostatnio.
Tak więc dzisiaj pizza. Inna, bo wiosenna. Przepis jest inspirowany tą pizzą.
Wiosenna pizza z roszponką i czosnkiem Pizza świetnie smakuje z np. taką zupką Ciasto - 250 g mąki pszennej (ja użyłam mąki do pizzy firmy Molino przyp. red. Olcik) - 150 ml ciepłej wody - 15 g świeżych drożdży lub 7g suchych (użyłam świeżych przyp. red. Olcik) - 1 łyżeczka soli - szczypta cukru - 1 łyżka oliwy z oliwek
Wierzch - 4 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany - 3 rozgniecione ząbki czosnku - garść roszponki - sól, pieprz, słodka papryka
1. Drożdże rozupuścić w wodzie, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce na około 40 minut do wyrośnięcia.Gdy ciasto podwoi swoją objętość wyłożyć nim blachę do pizzy i odstawić na około 30 minut do napuszenia. 2. Napuszone ciasto smarować śmietaną, wyłożyć rozgnieciony czosnek, roszponkę i posypać przyprawami. 3. Piec do zarumienienia ok. 25 minut w 180 stp. * ten przepis zaczerpnęłam z opakowania po włoskiej mące do pizzy, można również użyć gotowego ciasta dostępnego w sklepach
Życzę Wam spokojnego piątku, Olcik
wtorek, 09 lutego 2010
Dziś mamy Międzynarodowy Dzień Pizzy! To oczywiście dobra okazja do upieczenia tej pierwszej w życiu pizzy. Mam naprawdę wiele potraw, które chciałabym przyrządzić w domu. Jeśli obserwujecie moje poczynania, to zapewne już zauważyliście, że bardzo dużo moich wypieków i dań jest opatrzona słowami "pierwszy". Jedną z nich oczywiście jest pizza. Nie wiem dlaczego tak długo nosiłam się z jej zrobieniem, zawsze postrzegałam to danie jako może nie bardzo, ale trudne do zrobienia:-). Oczywiście myliłam się! Zresztą chyba nie ma się co dziwić, ponieważ w moim domu nigdy pizzy nie robiono. Zazwyczaj kupowaliśmy mrożoną, albo zwyczajnie zamawialiśmy tę z pizzeri kiedyś babcia piekła coś a'la pizza- bo na gotowych blatach. Jednak jedno Wam mogę przyznać- tylko prawdziwa, włoska pizza może się równać z tą pieczoną w domowym zaciszu! (-; Nawet nie myślałam, że przygotowanie jej to tak prosta potrawa, a zarazem tak różnorodna* Już od rana widziałam u Was przeróżne pizze, praktycznie co blog, to nowy przepis na ciasto, inne dodatki.
Ja postawiłam na minimalizm, prostotę i pyszny smak. i... oto co mi wyszło: Pizza włoska .. bo tak ją nazwałam, od samego progu było czuć Włochami. Niesamowita! Musicie ją upiec! Spód zaczerpnęłam od Liski, jest przyjemnie cieniutkie- czyli takie jak lubię:-) Ciasto na pizzę 1 pizza na średnią, kwadratową blaszkę
- 120 g mąki najlepiej na pizzę (ok. 3/4 szklanki, ja używam mąki do pizzy firmy Mollino, przyp. red. Olcik) - 1/2 łyżeczki drożdży instant lub 6 g świeżych (dałam świeże, przyp. red. Olcik) - 1/2 łyżeczki cukru - 1/2 łyżeczki soli - 1/3 szklanki wody - 2 łyżeczki oliwy + 1 łyżka do posmarowania ciasta
1.Wszystkie składniki zagnieść - można mikserem. Uformować kulę, posmarować ją łyżką oliwy i odłożyć do miski na 1 h do wyrośnięcia. Przykryć miske ściereczką.
W tym czasie zrobić sos pomidorowy: - 230 g pomidorów z puszki (lubię te firmy Melissa przyp. red. Olcik) - 1 łyżka oliwy - 1 ząbek czosnku, drobno pokrojony bądź przeciśnięty przez praskę - garstka świeżego oregano - garstka świeżej bazylii - 1/4 łyżeczki cukru - 1/2 łyżeczki soli - odrobina pieprzu
Dodatki: - pudełeczko mozarelli w kulkach - pół świeżej cebuli - kilka listków świeżej bazylii - 3 gałązki świeżego oregano
1. Wszystkie składniki na sos umieścić w rondelku. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować 10 minut. 2. Wyrośnięte ciasto wyłożyć na śrdeniej wielkości prostokątnej formie. Położyć na papierze do pieczenia. Posmarować sosem pomidorowym i układać na wierzchu dodatki, wcześniej krojąc cebulę i mozarellę w kulkach. 3. Piekarnik nagrzać do temp. 230 st C. Rozgrzewamy blachę. 4. Wstawiamy pizzę do gorącego piekarnika i pieczemy ok. 10 minut.
Uwagi: piekarnik powinien być maksymalnie gorący. Dobrze jest nagrzać go nawet godzinę przed planowanym pieczeniem. Jeśli mamy czas, warto, żeby pizza po rozwałkowaniu, a przed nałożeniem nadzienia, trochę odpoczęła i podrosła ok. 15 minut. Jeśli nie mamy czasu, robimy według przepisu.
Smacznego! :)
* no dobra co do tego drugiego to może i wiedziałam:-P
niedziela, 03 stycznia 2010
Zawijaniec z masą makową,a właściwie Makowiec, tak tak kolejny:) Biorąc pod uwagę moje nienasycenie związane z pierwszym makowcem oraz to, że została mi połowa masy makowej upiekłam kolejny- jeszcze w środę:). Muszę Wam się pochwalić, że ten wyszedł mi bezbłędnie, zyskał także aprobatę mojej babci - znawczyni makowców. Jestem z niego bardzo dumna. Gorąco polecam Wam ten przepis, jest bezbłędny!
Zawijaniec z masą makową (przepis pochodzi z gazety- wyd. bożonarodzeniowe 2007) Na ciasto: - 60 dag mąki - 5 dag drożdży - 200 ml ciepłego mleka - 10 dag cukru - 2 żółtka - 1 jajko - 9 dag masła - 1 łyżka oliwy (dodaje od siebie, by ciasto szybko nie traciło świeżości) - łyżka rumu (to zapewni mu puszystość) - szczypta soli Na masę: - pół gotowej masy z puszki (radzę dać całą puszkę) Do ozdoby: lukier oraz kandyzowana skórka pomarańczowa
1. Z drożdży, ciepłego mleka, łyżki mąki i cukru zrobić rozczyn. Zostawić go na kilka minut do wyrośnięcia. 2. Żółtka utrzeć wraz z cukrem, dodać do mąki z wyrośniętym rozczynem, jajkiem,solą, rumem, oliwą i rozpuszczonym masłem. 3. Wyrobić ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. 4. Gdy ciasto wyrośnie przełożyć je na oprószoną mąką stolnicę i rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 1 cm. Nakładać na nie pogrzaną wcześniej masę makową z puszki i zawijać. Pamiętając by skleić końce. Odstawić do wyrośnięcia 5. Piec w temp. 190 stp. C przez ok. 40 minut - do suchego patyczka. 6. Gdy ciasto przestygnie radzę udekorować je lukrem i posypać kandyzowaną skórką pomarańczową. To ciasto jest świeże przez 4- 5 dni, mam wręcz wrażenie, że z każdym kolejnym zyskuje na smaku. Smacznego!
Smacznego!:)
*Tak właściwie z tego przepisu powinny wyjść dwa makowce, ale mi wyszedł jeden "wypasiony" :)
piątek, 11 grudnia 2009
Lubię dobre rzeczy,nie wymagające dużego nakładu pracy nieskomplikowane ,też takie które za każdym razem wychodzą inne i co najważniejsze- składniki na nie znajdziemy praktycznie w każdej lodówce. Tak jest z tartami. Robić je można na 1000 sposobów.I nigdy nie uda nam się zrobić identycznej:) A więc pokażę Wam moją tartę- robioną dobre trzy tygodnie temu:),czas mnie gonił dlatego też nie mogłam spędzać połowy dnia w kuchni. Zainspirowana przepisem na tartę wiejską.
Tarta "wiejska" Ciasto kruche: 250 g mąki 100 g masła 1 jajko szczypta soli i pieprzu
1. Masło posiekaj i razem z resztą składników ciasta wrzuć do malaksera, kiedy zaczynają się łączyć, wlej odrobinę zimnej wody. 2. Wyrabiaj jak najkrócej, do momentu, aż ciasto zbije się w kulę. Ciasto podziel na dwie porcje i rozwałkuj między dwoma arkuszami pergaminu na grubość ok 0,5 - 0,8 cm. Wstaw do lodówki, by stężało. Płatem ciasta wyłóż formę do tarty, przykryj folią aluminiową i wysyp suchymi ziarnami fasoli (do wielokrotnego użytku). Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 200 st C. 3. Piecz ok 15 minut, aż ciasto się zrumieni. Ostudź, zdejmij folię i ziarna. Podpieczone i ostudzone ciasto napełniaj surowym nadzieniem i ponownie piecz, aż masa się zetnie i zrumieni. ** z przepisu A.Kręglickiej Farsz: 1 opakowanie serka ricotta ( 250 g) 3 kolorowe papryki 4 łyżki jogurtu greckiego oliwa 2 zmiażdżone ząbki czosnku 3 pory (tylko białe części) świeże zioła - oregano pieprz (najlepiej grubo mielony) sól 1. Czosnek podsmażamy aż się zarumieni,paprykę kroimy w kostkę ,pory w talarki i wrzucamy na patelnię.Smażymy do zarumienienia porów. 2. Ser ricotta mieszamy razem z jogurtem greckim,dodajemy zioła i przyprawy. 3. Smarujemy nim podpiecozny spód tarty ,na wierzch kładziemy warzywa. Tartę pieczemy w 180 stp. przez około 25 minut- chodzi o to by ser się ściął. Jemy na zimno lub na gorąco. Idelana jako dodatek do zupy. Na zdrowie!
* .. poznajcie kurki mojego dziadka :D i konia-sąsiada.
sobota, 14 listopada 2009
Koniec końców udało mi się wziąć udział w Tym (51) i dla mnie 3 wydaniu WP. :) Ogromnie się cieszę,bo w tym tygodniu gospodarzy nam- Gosia z Pieprz czy wanilia ,która wybrała dla Nas 3 świetne przepisy.Na początku miałam się skusić na chleb z orzechami i ziemniakami ,ale.. brak ugotowanego ziemniaka odwiódł mnie od tej myśli :P. No więc padło na bułeczki,które okazały się świetną alternatywą na wolny dzień- 11 listopada kiedy to wszystkie sklepy i piekarnie były zamknięte...
Przepis podaje z moimi zmianami:) Bułki z prażonym słonecznikiem i migdałami ( inspirowane przepisem Gordona Ramsay'a*) 15g świeżych drożdży 275 ml letniej wody 225g mąki pszennej razowej (dałam Lubellę Pełne Ziarno) 225g mąki pszennej (białej) 1 ½ łyżeczki soli 4 garście prażonych ziaren słonecznika 2 garście potłuczonych migdałów 3 łyżki oliwy z oliwek 2 łyżki płynnego miodu 2 łyżki mleka do posmarowania
1. Do 4 łyżek letniej wody wkruszyć drożdże, zamieszać i odstawić na kilka minut. 2. Mąkę przesiać do dużej miski. Wsypać suszone drożdże (lub wlać przygotowany rozczyn). Wlać oliwę, miód i wodę. Zamieszać drewnianą łyżką, a następnie wyrabiać, dodając mąki, gdyby ciasto było zbyt wilgotne. Wsypać mieszankę ziaren oraz migdały i dalej wyrabiać. Ciasto powinno być miękkie, ale nie klejące. Wyjąć ciasto na posypany mąką blat, uformować kulę i ugniatać przez 5-10 min., aż ciasto będzie gładkie. 3. Włożyć do nasmarowanej oliwą miski, przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę by podwoiło objętość. Wyrośnięte ciasto znów wyjąć na blat, odgazować. Podzielić na 9 równych części i z każdej uformować kulkę. Ułożyć je na wyłożonej pergaminem blasze. Przykryć czystą ściereczką i odstawić na ponowne zwiększenie objętości. Posmarować z wierzchu mlekiem. 4. Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 st.C., z parą ok. 20min. Wystudzić na kratce.
* Swoją drogą ..pamiętacie to relality show 'Hell's Kitchen'? Przypomina mi się,gdy namiętnie go oglądałam przy okazji szczerze współczując jego uczestnikom.Gordon wychodził tam na tyrana:d. A podobno to taki miły człowiek..
niedziela, 18 października 2009
To był eksperymant. Przyznam nie chwaląc się wcale w 100 % udany.Zabawiłam się proporcjami i.. tak powstały Placki jesienne,inne niż wszystkie. Placki z burakami 7-8 placków - 1 kubeczek (125 g ) jogurtu nat. - 50 g mąki pełnoziarnistej (lub zwykłej:) - 1 jajko - pół łyżeczki proszku do pieczenia - 1 ugotowany buraczek (pokrojony w plastry)* - papryka - pomidor (opcjonalnie) - szczypiorek - oliwa z oliwek - kolorowy pieprz i sól 1. Jajko,100 g jogurtu,mąkę ,proszek ,sól,pokrojonego buraka (w plastry) oraz paprykę i pomidora pokorojone w kostkę,posiekany szczypiorek i oliwę z oliwek. Lekko mieszamy. 2. Na rozgrzanej patelni smażymy placuszki.Gdy zaczną się na nich pojawiać dziurki,odwracamy je na drugą stronę i dalej pieczemy.Podajemy na gorąco z higurtem lub ulubionym sosem. Smacznego.
* W tym roku mamy wyjątkowo słodkie buraki z ogródka.Poprostu idealne:)
piątek, 16 października 2009
Właśnie trwa różowy tydzień. Jest to niezwykła akcja,bo powstała ona z okazji Światowego Dnia Walki z Rakiem Piersi. Na początku chciałabym podziękować Szarlotkowi za pomysł jej stworzenia.Jest to świetna inicjatywa. Sądzę,że jeśli to tylko możliwe powinniśmy zwracać uwagę na problem,który dotyczy ludzi na całym świecie.Świetne jest to,że nawet poprzez tak oczywiste czynności jak gotowanie możemy wesprzeć te osoby.Chociaż w taki sposób pokazać ,że nie jest nam to obojętne. Za to Szarlotku Ci jeszcze raz dziękuję;* i zapraszam do przeczytania .
Ravioli po polsku- z burakami
Ciasto: 300 g mąki 3 jajka 3 łyżki oliwy ciepła, przegotowana woda
Farsz: 2 buraki średniej wielkości (ok. 300 g) 2-3 ziemniaki (ok. 300 g) 100 g kremowego sera (zmielony twaróg, ricotta lub inny) 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej 1 łyżka drobno posiekanego koperku sól i pieprz do smaku
Ciasto: Mąkę wysypujemy na blat, w środku mąki robimy dołek, wbijamy jajka, wlewamy oliwę i zagniatamy gladkie ciasto - jeśli jest zbyt suche, należy dodać nieco ciepłej wody. Jeśli zbyt klejące - odrobinę mąki. Zawijamy w folię spożywczą i odkładamy na godzinę do lodówki.
Farsz: Ziemniaki i buraki gotujemy lub pieczemy - ja ułożyłam buraki i ziemniaki w glinianym garnku, posypałam je lekko gruboziarnistą solą i pieprzem, spryskałam oliwą i wstawiłam do zimnego piekarnika ustawiając temperaturę na 230 st. Po godzinie warzywa były gotowe.
Buraki i ziemniaki obieramy, ścieramy na drobnej tarce i łączymy z serem, przyprawami, koperkiem i doprawiamy solą i pieprzem.
Ciasto wałkujemy jak najcieniej, kieliszkiem wykrawamy kólka o średnicy ok. 4-5 cm, na środku kładziemy łyżeczkę farszu i dokładnie zlepiamy brzegi. Gotujemy w gorącej, osolonej wodzie przez ok. 3 minuty.
Podajemy z masłem koperkowym.
Masło koperkowe: 1 łyżka drobno pokrojonego koperku 2 łyżki masła
Łączymy w garnuszku, podgrzewamy aż masło się rozpuści i odstawiamy na 15 minut, by masło nabrało smaku koperku. * za przepis dziękuję Lisce.Jest świetny,ciasto bardzo plastyczne ,a farsz mogę wyjadać łyżkami:).
Smacznego! Moje ravioli bierze udział w:
sobota, 03 października 2009
Była cukinia,nie ma cukinii. Jedna,jedyna zniknęła z ogródka. Wylądowała w placuszkach i to nie byle jakich! ,bo w towarzystwie fety ,marchewki,mięty i czosnku. Sakowały nie jesienią,ale wiosną. :) Polecam!
Placuszki z cukinią,marchewką i fetą - 100 g sera feta - 4 małe marchewki - 1 duża cukinia ,starta na tarce w języczki - 1 czerwona cebulka - 2 jajka - 1 łyżka papryki w proszku - pół łyżeczki granulowanego czosnku kolorowego - 120 g mąki pełne ziarno - łyżka posiekanej natki pietruszki - łyżka koperku -parę listków mięty lub melisy - sól ,pieprz - oliwa z oliwek
1. Cukinię i marchewki zetrzeć na tarce,cebulę pokroić w drobną kostkę. Lekko obgotować nie dodając wody. 2. Wyłożyć na patelnię i podsmażyć przez około 4 minuty na oliwie wraz z papryką i czosnkiem. 3. Jajka,mąkę,przyprawy i zioła wymieszać na gładkie ciasto. Dodać farsz. 4. Na patelnii rozgrzać odrobinę oliwy i smażyć z obu stron na złoty kolor. 5. Podawać na ciepło z ulubionym sosem lub dipem. Smacznego!:)
à propos W związku z tym,że Durszlak ma przerwę, bardzo Was proszę o przesyłanie mi swoich propozycji w związku z Festivalem na maila- olciaky@wp.pl Pomoże mi to w podsumowaniu. Będę wdzięczna. Olcik.
Podsumowanie Dnia Jabłka
niedziela, 30 sierpnia 2009
Robicie sami ketchup? Ja pozazdrościłam Polce i Agacie no i zrobiłam:) i wiecie co? nie lubię robić ketchupu. Wiem,że nie spodziewaliście się takiego wyznania,ale musiałam,no musiałam to napisać. Poprostu nigdy więcej przecierania przez drobne sitko,o nie! jeśli już to blender i koniec ,kropka. Aha no i smak.Smak to ja bym poprawiła solą,ale to chyba zależy od gustu w każdym razie przepisowy ketchup będzie mi świetnie służył jako przecier pomidorowy do makaronu- i znów włosko się zrobiło:D! Ketchup domowej roboty - 6 dojrzałych pomidorów, obranych ze skórki, pokrojonych w ćwiartki - 1 czerwona papryka - 1 mała czerwona cebula obrana i posiekana - 1 ząbek czosnku - 3 łyżki octu jabłkowego - pół łyżeczki melasy 1. Umieścić wszystkie składniki w średnim garnku i dusić na słabym ogniu przez 45 min. Zdjąć z ognia i po ostudzeniu zmiksować, przetrzeć przez sito usuwając pestki. Ostudzić, przełożyć do miseczki, nakryć i przechowywać w lodówce max. 3 dni. 2.Można sporządzić większą ilość ketchupu. Po ugotowaniu wkładać do słoiczków na ciepło. Słoiczki stawiać do góry dnem aby się zawekowały. Ketchup w słoiczkach można przechowywać dłużej. Ps: Moja babcia radzi pasteryzowac przez 10 minut:P Na zdrowie! *przepis pochodzi z Eko Quchni
Mój ketchup bierze udział w:
niedziela, 24 maja 2009
No i się pochwalę,bo po raz pierwszy mogę wziąć udział w Weekendowej Piekarni. Miło mi.Chyba Agata specjalnie dla mnie wybrała chlebek z ciecierzycą i pieprzem:P-bo łatwy i z tych co to się same robią właściwie.Przepis na ciasto znam już na pamięć-tak często korzystam.Jedynym urozmaiceniem była ciecierzyca i pieprz.A propo tej ciecierzycy,to byłam pewna,że nigdy jej nie jadłam.Z błędu wyprowadziła mnie mama,która powiedziała:"No jak to? Jak byłaś mała to często ją robiłam z bułką tartą.Nie pamiętasz?" .Dziwne,ale nie pamiętam;p.No cóż. W sumie nic dziwnego.Człowiek często zapomina,a szczególnie o takich rzeczach. Pozostając nadal w temacie ciecierzycy muszę wspomnieć o moim bracie notabene 7 lat starszym,który otwierając puszkę spytał "A co to? " i wziął ją za groszek ptysiowy:P.Następny po nim był dziadek no i babcia oraz pani w sklepie ,która zapytała:"A czy można wiedzieć do czego ją się dodaje?" Jej również udzieliłam lekcji teoretycznej odnośnie sposobów podawania ciecierzycy i stosowania jej nazwy.I jeszcze jedno! Miaam ogromne problemy z dostaniem ciecierzycy ! Jak widać nadal jest u nas niezbyt znanym warzywem. Chleb z ciecierzycą i pieprzem -500 g mąki (dałam 400) 2.Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia (ma dwukrotnie zwiększyć swoja objętość), odgazowujemy i formujemy dwa bochenki. 3. Znów odstawiamy do wyrośnięcia, smarujemy mlekiem i pieczemy w temperaturze 200 stopni przez ok. 40 minut(ja piekłam 35min) ![]() Ps: A tu jeszczę parę słów od Bei,która straciła w beszczelny sposób bloga :( Mam nadzieję,że się wszystko wyjaśni. |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są
mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu.
Zanim skopiujesz - zapytaj!
*
Jeśli chcesz
umieścić mój przepis
na swoim blogu,
proszę podaj do
niego link.
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||