Wpisy z tagiem: masło
piątek, 30 kwietnia 2010
To moje kolejne cukiernicze spotkanie z Ilcią:), pod wpływem chwili przyłączyłam się do turlania razem z nią trufelków, prawdziwie telepatycznie zrobiłyśmy je o tej samej godzinie, w środę.
Dzięki Ilciu za zabawę, było przepysznie:D!
Trufelki z płatków owsianych (Skorzystałyśmy ze świetnego przepisu Nutelki, ja dokonałam w nim niewielkich zmian) - 3 szklanki płatków owsianych - 1 szklanka cukru - 4 łyżki kakao - 130 g masła - 8 łyżek mleka - kilka kropel likieru Amaretto - płatki kokosowe do dekoracji
1. Masło rozpuszczamy w garnku (należy uważać, ponieważ bardzo szybko można je przypalić). 2. Dodać cukier, kakao, mleko i podgrzewać aż cukier się rozpuści. 3. Wsypać płatki i gotować ok. 5 minut na małym ogniu, mieszać łopatką by masa się nie przypaliła. 4. Pod koniec gotowania dodać likier Amaretto. 5. Zdjąć z ognia, gdy masa troszkę przestygnie formować z niej kulki i obtaczać w płatkach kokosa. Rady autorki: Należy uważać, by za długo nie gotować masy, gdyż może być zbyt sucha i twarda- nie będzie się wtedy lepić. W takim wypadku można spróbować dodać jeszcze trochę mleka i chwilkę pogotować. Do całości można też dodać rodzynki. Też jest bardzo smaczne ale bardziej słodkie. Ps: Wszyscy którzy ich próbowali stwierdzili jednogłośnie, że są przepyszne. Rozdałam już 3 kopie tego przepisu, to chyba wystarczająca rekomendacja?:) Smacznego:)
Zapraszam do Galerii Chleba na Niemiecki chleb wiejski
Pozdrawiam i życzę udanej Majówki, Olcik
czwartek, 08 kwietnia 2010
I nastał wreszcie moment podzielenia się z Wami moim ostatnim wielkanocnym deserem:) Nie mogło na Naszym stole zabraknąć mazurka. W tym roku wcale nietradycyjny, aczkolwiek tak dobry, że każdemu kto choć troszkę lubi orzechy mogę go serdecznie polecić. To chyba pierwszy mazurek, który zrobił na mnie aż tak dobre wrażenie pod dwoma względami: krótkiego czasu wykonania (nie licząc łupania własnych orzechów oraz mielenia ich:) i niesamowitego smaku. Gorąco polecam, nie tylko na Wielkanoc!:)
Mazurek orzechowy Źródło przepisu: Mniam Mniam Z moimi i Liski zmianami
Ciasto: ok. 1 szklanki orzechów włoskich 15 dag masła 8 łyżek cukru 80 g mąki pszennej 3 białka tłuszcz i tarta bułka do formy
Polewa: - 3 żółtka - 8 łyżek cukru - łyżka cukru waniliowego - 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej - orzechy do dekoracji (użyłam zarówno w całości jak i zmielonych przyp. red. Olcik)
Sposób przygotowania: Orzechy mielę. Masło ucieram do białości, stopniowo dodaję cukier. Z białek ubijam sztywną pianę.
Składniki ciasta delikatnie mieszam, dodając do utartego masła na przemian przesiana mąkę, pianę i zmielone orzechy. (Wymieszałam masę orzechową z mąką, a na końcu wyłożyłam na nią pianę z białek przyp. red. Olcik).
Ciasto wkładam do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką (użyłam formy o wymiarach 23x33 cm, a wyłożonej papierem do pieczenia, przyp. red. Olcik). Piekę około 30 minut w umiarkowanie gorącym piekarniku nagrzanym do 180 st C, przyp. red. Olcik).
Przygotowuję polewę : żółtka ucieram z cukrem i cukrem z prawdziwą wanilią. Przesiewam do masy żółtkowej mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszam.
Upieczone ciasto wyjmuje z piekarnika i natychmiast smaruję polewą, dekoruję kawałkami orzechów i ponownie wstawiam do piekarnika na 3-4 minuty (Piekłam 10 minut, przyp. red. Olcik).
Smacznego!
Ps: Bardzo się ucieszyłam, gdy ujrzałam ten sam mazurek, wczoraj u Majanki:-). Telepatia działa.
Pozdrawiam Was ( już prawie piątkowo:), Olcik.
To już ostatnia moja propozycja do:
środa, 07 kwietnia 2010
"Rosyjska tradycyjna pascha przyrządzana jest i podawana zasadniczo tylko raz do roku na Wielkanoc. Robi się ją przede wszystkim z mleka i jajek, które kojarzone są z wiosennym odradzaniem się przyrody i od zawsze obciążone były religijnymi znaczeniami symbolicznymi, także w chrześcijaństwie. Dodatki do paschy - cukier, bakalie itp. są produktami luksusowymi, symbolizującymi bogactwo i dobrobyt. Kształt ściętej piramidy symbolizować ma Grób Chrystusa. Samo słowo oznacza Wielkanoc. Pascha jako potrawa Wielkanocna znana jest również w Polsce, zwłaszcza wśród rodzin wywodzących się z Kresów Wschodnich. W ostatnich czasach, w związku z zanikiem znajomości tradycji i symboliki traktowana bywa jako zwykły deser, podawany przez cały rok, także w dni powszednie ." Wikipedia Od kilku lat byłam bardzo ciekawa jak właściwie smakuje owy deser. Oczywiście po części każdy z Nas potrafi sobie wyobrazić smak twarogu z jajkami, masłem, bakaliami i dużą porcją aromatu wanilii. Jednak.. znając zarówno sernik pieczony, na zimno czy też twaróg nie przypuszczałam, że Pascha smakuje tak dobrze i jeśli podobnie jak ja uwielbiacie nabiał i nie próbowaliście jej dotąd, nie zwlekajcie! W następne święta musowo musi zagościć na Waszych stołach, ja już obmyślam kolejne wersje..
Pascha waniliowa z rodzynkami i wiśniami w cukrze ( przepis na Paschę rosyjską, częściowo zmodyfikowany przeze mnie)
- 50 g rodzynek (wcześniej namoczonych w alkoholu, pozostawić trochę do ozdoby) - 50 g wiśni w cukrze ( odłożyć kilka do ozdoby) - 50 g cukru - 25 g miękkiego masła - 1 laska wanilii - chlust rumu - 600 g półtłustego bądź tłustego twarogu - 2 jajka - gaza - czysta, ceramiczna doniczka, babkowa forma bądź miseczka
Jajka ucieramy z cukrem. Mielimy ser, dodajemy wcześniej utarte żółtka, masło, rum, rodzynki i wiśnie w cukrze. Wrzucamy ziarenka wydłubane z jednej laski wanilii. Mieszamy.
Miseczkę bądź inną formę wykładamy gazą i napełniamy wcześniej przygotowaną masą serową. Spód foremki wyłożonej masą zawijamy rogami gazy, stawiamy na nim (tym spodzie:P) talerzyk z ciężarkiem (za niego może posłużyć np. słoik z dżemem). Odstawiamy do lodówki na całą noc. Następnie delikatnie odwijamy Paschę i przekładamy na talerzyk, dekorujemy pozostałymi rodzynkami i wiśniami w cukrze.
Smacznego:)
wtorek, 06 kwietnia 2010
Witam się z Wami po świętach!:) Mam nadzieję, że Was również było radośnie, pysznie i słonecznie? :-) Przez następne dni będę pokazywała Wam Nasze świąteczne specjały. I tak na początek Baba drożdżowa.
Bardzo udana, pyszna, tradycyjna babka. Idealna. Zniknęła w oka mgnieniu w pierwszym dniu świąt. Gorąco polecam. Przepis z Mojego Gotowania zmieniłam na swoje potrzeby:)
Wielkanocna baba drożdżowa - 3 i 1/2 szkl. mąki pszennej ( użyłam mąki Manitoby) - 50 g świeżych drożdży - szklanka ciepłego mleka - 6 żółtek - 1 jajko - pół ugotowanego ziemniaka (dzięki niemu ciasto dłużej zachowa świeżość) - pół szklanki drobnego cukru do wypieków (najlepiej waniliowego) - 125 g masła - 100 g mieszanki studenckiej - szczypta soli - kieliszek rumu - lukier - skórka pomarańczowa
Z odrobiny mąki, mleka, drożdży i cukru należy zrobić rozczyn (składniki odjąć z przepisu).Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W tym czasie przesiać mąkę, sól i pozostały cukier, wsypać do dużej misy. Gdy zaczyn będzie gotowy dodać go do ciasta i zmiksować mikserem z przystawką (hakiem) lub ręcznie. Po minucie dodać roztrzepane żółtka i jajko, resztę letniego mleka, rozgniecionego ziemniaka oraz roztopione i przestudzone masło. Pod koniec dodać pokrojoną mieszankę studencką i rum, wyrobić. Ciasto ma być elastyczne. Przykryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (mi zajęło to ok. 40 minut przyp. red. Olcik). Ciasto wyjąć, wyrobić raz jeszcze. Dużą formę do babki natłuścić, obsypać bułką tartą. Ciasto nałożyć do 3/4 wysokości. Jeśli zostanie nam jeszcze możemy wyłożyć resztę do drugiej natłuszczonej babkowej formy lub do keksówki:). Ponownie przykryć, odstawić w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia (ciasto powinno wyrosnąć po brzegi). Piec 30- 40 minut w 170 st. C, aż patyczek włożony w babkę będzie suchy (bywa tak, że ciasto trzeba piec dłużej, ale nie za długo, bo ciasto będzie zbyt suche). Wyjąć nieco przestudzić i wyjąć . Dekorować lukrem i skórką pomarańczową. Smacznego:)
A oto kilka rad odnośnie pieczenia bab:
Moja baba bierze udział w:
Zapraszam do
niedziela, 04 kwietnia 2010
Te bułeczki z krzyżykiem są tradycyjnie wypiekane co roku z okazji Wielkiego Piątku w Anglii. Jak smakują? To nieco ciężkie drożdżowe bułeczki, nadziane wielką ilością bakalii, oblane przepysznym syropem- to dzięki niemu dłużej zachowują świeżość. Gorąco zachęcam do ich spróbowania może nie koniecznie na Wielki Piątek? :-) Hot cross buns (przepis cytuję za Liską)
Zaczyn:
40 g mąki pszennej chlebowej 200 g mleka 1/2 łyżki cukru 2 łyżeczki drożdży instant
Wszystkie składniki zaczynu wymieszać. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut.
Po tym czasie zaczyn podwoi swoją objętość. Wtedy należy dodać : 350 g mąki 50 g miękkiego masła 1 jajko 50 g cukru 1/2 łyżeczki soli 1/2 łyżki przyprawy do piernika 100 g rodzynek 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Wszystkie składniki wyrobić ręcznie lub mikserem ( przez ok. 3-6 minut.) Ciasto będzie lekko klejące, maślane (fot. 3). Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę.
Ciasto podzielić na małe kulki jednakowej wielkości.
Prostokątną blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Kulki układać w odstępach 0,5-1 cm .
W tym czasie przygotować pastę : 110 g mąki pszennej 30 g oliwy lub oleju ok. 70 ml wody
Wszystkie składniki zmiksować lub wymieszać drewnianą łyżką - powstanie z tego gładka, gęsta masa. Masę przełożyć do worka dekorującego - można użyć zwykłej foliowej torebki - trzeba tylko obciąć jeden z jej rogów tak, by powstał otwór, przez który będziemy wyciskać pastę.
Na lekko podrośnięte bułeczki wyciskać masę.Bułeczki zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę W tym czasie zrobić syrop do polewania bułeczek:
120 g cukru 120 g wody 2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie, ale bardzo polecam) fot. 4
Cukier i wodę umieścić w garnku. Zagotować. Zdjąć z ognia.
Piekarnik nagrzać do temperatury 220 st C. Wstawić bułeczki i piec 15 minut.
Wyjąć bułeczki z piekarnika i jeszcze gorące polać syropem. Zostawić tak na co najmniej 15-20 minut, by nasiąknęły syropem (fot.1,4).
Smacznego!
Ps: Jakieś 2 miesiące temu wreszcie dostałam wodę pomarańczową oraz różaną!:)))Ta pierwsza doczekała się w końcu swoich 5 minut.
czwartek, 01 kwietnia 2010
Jest piękny dzień. Wychodzę z domu o 9.30 ubrana w białą bluzkę i marynarkę. Pod ręką mam jeszcze kurtkę- na wypadek gdyby po południu padało. Idę szybko ulicą w duchu powtarzając: "Nie spóźnij się", mijający mnie przechodnie patrzą tak jak gdyby w życiu nie widzieli dziewczyny ubranej po galowemu. Ostatni dzień szkoły przed świętami. Tylko geografia, biologia i Nasz apel. Oby się udało, oby wszystko wyszło dobrze, myślę w duchu. 22 stopnie w ostatnim dniu marca to nie lada gratka. To słońce ma w sobie pozytywne wibracje, po chwili myślę o wakacjach . Po 5 godzinach wychodzę, ostatni uścisk i pocałunek w policzek "Wesołych świąt".
Jeszcze nie wierzę, że oto nadeszła ta wielce oczekiwana chwila- moje marzenie ostatnich dni się spełniło, uff.. teraz pora na myślenie o porządkach w pokoju, pasztetatch, mazurkach, babach i jajkach. Idą święta pełną parą..
Muszle z szynką i porem ( na podstawie tego przepisu) - 200 g makaronu typu muszle - 1 duży por - 100 g szynki lub polędwicy - 1 kopiasta łyżka masła - 4 łyżki jogurtu naturalnego - 1 ząbek czosnku - papryka słodka - świeżo zmielona sól i pieprz
Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odcedzić i przelać zimną wodą.
Pora oczyścić, opłukać i pokroić w niezbyt cienkie krążki. Szynkę pokroić w plasterki, a potem w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, wsypać krążki pora i pokrojoną szynkę, podrumienić. Od razu wymieszać z ciepłym makaronem.
Ząbek czosnku zmiażdżyć i dodać do jogurtu, doprawić do smaku solą i wymieszać. Sosem jogurtowym polać makaron z dodatkami, posypać pieprzem oraz papryką. Smacznego!:)
Ps: Muszę się pochwalić, że w tym roku zmieniłam się w prawdziwą ogrodniczkę:), najpierw posadziłam sobie rukolę, miętę pieprzową, bazylię oraz melisę, a teraz jeszcze rzerzuszkę, która rośnie jak na drożdżach!:D
środa, 31 marca 2010
"Lubisz kawę? Tak. A to od kiedy? a.. od 4 miesięcy :)" A czy ty lubisz kawę? Jeśli tak to zapraszam Cię na babkę, niezwykłą, aromatyczną, wilgotną, ociekającą przepysznym syropem.
Szybka, malutka babka, która jest wilgotna dzięki syropowi kawowemu. Ja dodałam do środka garść suszonych moreli pokrojonych w kostkę. To dobra opcja dla wszystkich niecierpliwych i tych, którzy nie przepadają za tradycyjnymi babami drożdżowymi. Ciasto można przygotować dzień przed podaniem. Dzięki syropowi dłużej zachowuje świeżość.
Babka z syropem kawowym /na podst. The Australian Women's Weekly/
- 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré przyp. red. Olcik)* + 1 łyżka gorącej wody - 3 jajka 145 g drobnego cukru - 150 g mąki pszennej (użyłam Manitoby przyp. red.Olcik) + 1 łyżeczka proszku do pieczenia - 1 łyżka kakao - 150 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego
Syrop kawowy: - 165 g drobnego cukru - 180 ml wody - 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré przyp. red. Olcik)
Ciasto: Piekarnik nagrzać do 180 st C. Kawę rozpuścić w łyżce gorącej wody, odstawić. W misce ubić jajka, stopniowo dodając cukier. Masa powinna być gładka, ucieramy ok. 8 minut. Do ubitych jajek dodajemy kawę i kakao. Następnie stopniowo dodajemy rozpuszczone masło i mąkę z proszkiem (nie należy mąki wsypywać od razu całej, bo porobią się grudki). Dodać ewentualnie morele lub inne suszone owoce. Wymieszać łyżką. Formę do babki o średnicy 21 cm wysmarować masłem i oprószyć mąką lub bułką tartą. Wlać ciasto. Wstawić do piekarnika i piec ok. 40-50 minut (należy drewnianym patyczkiem sprawdzić po 40 minutach stopień upieczenia ciasta, zwłaszcza w środku babki, jeśli pieczemy w formie bez kominka).
Syrop: Wszystkie składniki umieścić w garnuszku i stopniowo podgrzewać. Kiedy cukier się rozpuści, zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia.
Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika, odstawić na 5 minut, następnie wyjąć na talerz, polać syropem, zostawiając 1/4 szklanki na później.
Odstawić na 15-20 minut. Choć na drugi-trzeci dzień smakuje jeszcze lepiej:-) Podawać polane pozostałym syropem.
Smacznego!
*można zastąpić świeżo zaparzoną kawą espresso
poniedziałek, 22 marca 2010
Czy wiedzieliście, że Napoleonka to poprostu inaczej Kremówka? "ciastko złożone z ciasta francuskiego, przełożonego kremem waniliowym lub budyniem, zazwyczaj posypane cukrem pudrem. Nazwa ta jest używana na terenie Galicji (m.in. w Krakowie); w Warszawie i Wrocławiu używa się określenia napoleonka (podczas gdy w Krakowie napoleon to inny rodzaj ciastka ? z bladoróżowym kremem z białek)." Nie.. ja bym się z tym nie zgodziła:) Dla mnie Napoleonka to ciastko z wierzchem i spodem z ciasta francuskiego przekładane kremem budyniowym,a Kremówka to ten sam wierzch i spód, ale zupełnie inny krem- z bitą śmietaną. To już moje drugie spotkanie w kuchni z Ilką:), gdy dobre 2 tygodnie temu wspomniałam jej, że zamierzam zrobić Napoleonkę z entuzjazmem chciała mi towarzyszyć, a brzmiało to mniej więcej tak "..W takim razie ja się do Ciebie dołączam:) bo jeszcze nigdy nie piekłam kremówki". A oto moja deserowa wersja kultowej Napoleonki. Przy okazji robienia tejże właśnie wypróbowałam dwa przepisy na masę budyniową, podaję ten lepszy (nieco zmieniony przeze mnie), dodatkowo zrobiłam ją w dwóch wersjach deserowej oraz zwyczajnej.Myślę jednak, że ta pierwsza jest dużo ciekawsza i szybsza, dlatego też ją tutaj pokazuję:))
EDIT: Moje zmiany polegają na tym, że gotowy krem na Napoleonkę przekładamy do szklaneczek tudzież pucharków, a ciasto francuskie tniemy na kwadraty za pomocą nożyczek i posypujemy cukrem pudrem. Podajemy lekko schłodzone lub nie;) Smacznego!:)
Myślę, że to fajna propozycja do:
Podziękowania serdeczne dla Kuchareczki współpracującej:* Ps: Zapraszam do Galerii Chleba na Kogucika;)
środa, 17 marca 2010
Dzisiaj i ja gram w zielone, ot co! :) Zazieleniło się u Nas w wirtualnym świecie i dobrze! Na zieleń mam ochotę zawsze.
Placuszki ze szpinakiem ( autorski przepis)
- 450 g mrożonego szpinaku - łyżeczka soli - 2 jajka - 1 szklanka mąki pszennej - pół szklanki mleka - 4 łyżki bułki tartej - 4 łyżki masła - pół pęczka koperku - pół pęczka pietruszki - sól, pieprz - jogurt grecki bądź kwaśna śmietana
1. Szpinak ugotować według przepisu na opakowaniu, odcedzić i przyprawić, dodać bułkę tart ą wraz z 2 łyżkami masła, mąką, jajkami oraz mlekiem. Wymieszać. 2. Posiekać koperek i natkę pietruszki. Dodać do masy. 3. Odstawić na 1h. 4. Na patelni rozgrzać masło. Nakładać łyżką placki i smażyć po obu stronach na rumiano. Podawać od razu z kwaśną śmietaną lub jogurtem greckim.
Smacznego! :)
Z wielką przyjemnością dołączam się do:
piątek, 12 marca 2010
.. Motylki z chałwowym nadzieniem!:)
Dalej będę obstawała przy swoim i przywoływała wiosnę:),a co.
Szukając ładnego wierszyka o motylach natrafiłam na wiele ciekawych informacji o rzeczonych motylach właśnie : ♥ nauka zajmująca się ich badaniem to lepidopterologia, czy to nie brzmi pięknie?:-) ♥ występują na wszystkich kontynentach oprócz Antarktydy ♥ ćmy to motyle prowadzące jak dobrze wiemy nocny tryb życia
..a teraz wierszyk będzie, rodem ze szkolnego elementarza "Fruwa wciąż z kwiatka na kwiatek. Stokrotka, potem bławatek… Wypija z nich nektar słodki, Pyszny, pachnący miodkiem!
Skrzydła ma kolorowe. Białe, czerwone, różowe… Na skrzydłach ciekawe wzorki W odcieniach letniej poziomki!"
Motylki z nadzieniem chałwowym Myślę, że nie trzeba ich rekomendować. Już sam widok sprawia, że chce się sięgnąć po jednego. To absolutny hit smakowy! (przepis od Dorotuś, podaję z moimi zmianami)
Składniki na około 6 drożdżówek:
- 250 g mąki pszennej - 20 g świeżych drożdży - 16 g cukru migdałowego - 1 jajko - 125 ml ciepłego mleka - 1/4 łyżeczki soli - 35 g masła, miękkiego
Wymieszać mleko z drożdżami,dodać odrobinę cukru i zasypać mąką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 20 minut. Następnie dodać roztrzepane jajko, resztę mąki, cukier, miękkie masło i sól oraz wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie ciasto. Pozostawić w ciepłym miejscu, przykryte, do podwojenia objętości.
Po tym czasie ciasto podzielić na około 6 części, mniej więcej 80 gramowych. Uformować z nich kulki.
Każdą kulkę rozwałkować, posmarować 1 pełną łyżką nadzienia (przepis poniżej). Zwinąć jak naleśnika.
Następnie obydwa końce podłożyć pod spód, naciąć.
Ciasto wywinąć na boki by powstał kształt motylka.
Uformowane bułeczki położyć na blaszce i pozostawić na 15 minut do napuszenia, przykryte, w ciepłym miejscu. Przed pieczeniem warto posmarować bułeczki dodatkowym jajkiem roztrzepanym z 1 łyżka mleka.
Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 minut. Można przykryć folią aluminiową pod koniec pieczenia, jeśli będą się przypalać. Wystudzić na kratce.
Nadzienie chałwowe:
- 200 g chałwy, np. waniliowej - pół jajka - 1 łyżeczka śmietany kremówki
Chałwę rozgnieść widelcem, wymieszać z kremówką i roztrzepanym jajkiem.
Dla maszynistów:
Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po tym czasie ciasto wyjąć, lekko zagnieść, uformować kulki i dalej postępować wg przepisu.
Smacznego :)
Moje cudne motylki biorą udział w: oraz
Ps: Jea, chyba pierwszy raz Wam tutaj zapodałam tyyyle zdjęć i tak dokładną instrukcję:D Pozdrawiam, miłego weekendu Olcik. |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są
mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu.
Zanim skopiujesz - zapytaj!
*
Jeśli chcesz
umieścić mój przepis
na swoim blogu,
proszę podaj do
niego link.
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||