Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

Wpisy z tagiem: mąka

środa, 27 stycznia 2010

Zaproszenie do Weekendowej Piekarni nr. 60 już wysłane,a tu jeszcze nie zdążyła się gapa pochwalić swoim skromnym i nieco pechowym udziałem w 59 edycji prowadzonej przez Andzię :). Wybrała ona dla Nas Szachownicę drożdżową. Jak to czasem bywa- przedobrzyłam i w pozornie łatwym przepisie zrobiłam parę błędów. No cóż:). Próbując ratować sytuację wykonałam pewien zabieg, właściwie był on jedynym wyjściem jakie wówczas przyszło mi do głowy, czyli szybkie formowanie małych zawijasków w formie do muffinów.

Może te marmurki- wybaczcie  tak je nazwałam:P nie wyszły mi tak piękne jak Wasze , ale praktyka czyni mistrza i na pewno do tego przepisu jeszcze powrócę. Następnym razem w wersji wypas (mam parę pomysłów: czekolada, advocat,  budyń- jest TYLE możliwości!:)

Podaję przepis z moimi zmianami:

Marmurki drożdżowe

( w orginale Szachownica drożdżowa)

 

Składniki:

30 g drożdży

5 łyżek cukru

1/3 szklanki ciepłego mleka

1 jajko

szczypta soli

1,5 szklanki mąki

3 łyżki kakao (dałam 6 łyżeczek słodkiego kakao)

3 łyżki śmietanki kremówki (dałam gęstą 12)

 

Wykonanie:

Drożdże wymieszać z łyżką cukru, dodać mleko, pozostały cukier, jajko i sól. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i wlać do przesianej mąki. Zagnieść ciasto, starannie je wyrobić (przez około 15 minut) i podzielić na 2 części. Do jednej części dodać kakao wymieszane ze śmietanką kremówką. Oba ciasta przykryć ściereczkami i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (około 2 godziny).

Uformować taką samą ilość jasnych i ciemnych kulek. Małą formę wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą wyłożyć na przemian jasnymi i ciemnymi kulkami. Odstawić do wyrośnięcia na około 45 minut.( to pominęłam uformowałam jedną wielką kulę i włożyłam ją do wyrośnięcia, po 45 minutach ciasto było dalej bardzo niskie, podzieliłam je na pół i do jednej części dodałam kakao, formowałam kuleczki o wielkości moreli, łącząc oba rodzaje ciasta).

Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec przez około 20-25 minut. Jasne kulki posypać kakao a ciemne cukrem pudrem. (nie posypywałam)

Marmurki najlepsze drugiego dnia z masłem lub dżemem pomarańczowym.

Smacznego!

*Przepis pochodzi z książeczki z przepisami "Ciasta na różne okazje", wydawnictwa Prószyński i spółka.



środa, 06 stycznia 2010

 

 

Roscón de Reyes to hiszpańskie ciasto Trzech Króli. Z racji dzisiejszego święta nie mogłam go nie upiec!

'Kiedyś święcono tego dnia złota i kadzidła. Wykształciło się to na przełomie wieków XV i XVI. Poświęcanym kadzidłem, którym była żywica z jałowca, okadzano domy i obejście, co miało znaczenie symbolicznego zabezpieczenia go przed chorobami i nieszczęściami. W tym samym celu poświęconym złotem dotykano całej szyi. Po uroczystym obiedzie podawano ciasto z migdałem. '

Wkipedia

Smakuje jak drożdżówka ,ciekawostką jest to ,że do środka nie potrzebujemy jajek- jedynie białka lub żółtka do posmarowania wierzchu.

Gratulacje dla mojej mamuśki  ,która jest w tym roku Migdałowym Królem!*

 

Roscón de Reyes

500 g mąki

1 łyżeczka soli

50 g cukru

ok. 20 g drożdży

100 g miękkiego masła

250 ml letniego mleka ( 2,5 decylitra)

50 g kandyzowanej skórki z pomarańczy i cytryny

50 g suszonej żurawiny

białko do posmarowania

 

Mąkę wymieszać z solą. Dodać pozostałe składniki (ja rozrabiam najpierw drożdże w odrobinie mleka), wyrobić na gładkie ciasto, przykryć i odstawić w cieple miejsce aż ciasto podwoi objętość; z ciasta odważyć 8 kawałków (ok. 60 g każdy), uformować kulki ; do jednej z nich włożyć porcelanowa figurkę, lub migdała, lub ziarno fasoli itp. - kto znajdzie np. migdała w swoim kawałku będzie miał szczęście przez cały rok!

Z pozostałej części ciasta uformować duża kule, ułożyć ja na środku wyłożonej papierem blachy, 'przykleić' pozostałe kulki i odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 min.

posmarować białkiem i piec ok. 30 min w nagrzanym do 180° piekarniku.

- Najlepiej smakuje z filiżanką herbaty i konfiturą pomarańczową (choć przyznam się ,że ja jadłam z różaną ;-).

 

Smacznego!

* Odnalazła w swoim kawałku migdała (-;

** Za przepis dziękuję Bei ,dokonałam jednak paru zmian m.in. w nazwie -choć niechybnie jak się później okazało:)

No moi mili państwo przepisowo dzisiaj zaczyna się Karnawał!:D

niedziela, 03 stycznia 2010

Zawijaniec z masą makową,a właściwie Makowiec, tak tak kolejny:)

Biorąc pod uwagę moje nienasycenie związane z pierwszym makowcem oraz to, że została mi połowa masy makowej upiekłam kolejny- jeszcze w środę:). Muszę Wam się pochwalić, że ten wyszedł mi bezbłędnie, zyskał także aprobatę mojej babci - znawczyni makowców. Jestem z niego bardzo dumna. Gorąco polecam Wam ten przepis, jest bezbłędny!


Zawijaniec z masą makową

(przepis pochodzi z gazety- wyd. bożonarodzeniowe 2007)

Na ciasto:

- 60 dag mąki

- 5 dag drożdży

- 200 ml ciepłego mleka

- 10 dag cukru

- 2 żółtka

- 1 jajko

- 9 dag masła

- 1 łyżka oliwy (dodaje od siebie, by ciasto szybko nie traciło świeżości)

- łyżka rumu (to zapewni mu puszystość)

- szczypta soli

Na masę:

- pół gotowej masy z puszki (radzę dać całą puszkę)

Do ozdoby:

lukier oraz kandyzowana skórka pomarańczowa

 

1. Z drożdży, ciepłego mleka, łyżki mąki i cukru zrobić rozczyn. Zostawić go na kilka minut do wyrośnięcia.

2. Żółtka utrzeć wraz z cukrem, dodać do mąki z wyrośniętym rozczynem, jajkiem,solą, rumem, oliwą  i rozpuszczonym masłem.

3. Wyrobić ciasto, przykryć i odstawić do wyrośnięcia.

4. Gdy ciasto wyrośnie przełożyć je na oprószoną mąką stolnicę i rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 1 cm.  Nakładać na nie pogrzaną wcześniej masę makową z puszki i zawijać. Pamiętając by skleić końce. Odstawić do wyrośnięcia

5.  Piec w temp. 190 stp. C przez ok. 40 minut - do suchego patyczka.

6. Gdy ciasto przestygnie radzę udekorować je lukrem i posypać kandyzowaną skórką pomarańczową. To ciasto jest świeże przez 4- 5 dni, mam wręcz wrażenie, że z każdym kolejnym zyskuje na smaku.

Smacznego!


Smacznego!:)

 

*Tak właściwie z tego przepisu powinny wyjść dwa makowce, ale mi wyszedł jeden "wypasiony" :)


 

 

 



środa, 30 grudnia 2009

Święta bez makowca to nie święta. Uwielbiam makowiec ,mak jeszcze bardziej :),więc nie mogło go zabraknąć na tegorocznym świątecznym stole. Dlaczego nigdy wcześniej nie piekłam strucli makowej? no właśnie nie wiem ,śmiem domniemywać ,że to przez wszędobylskie przekonanie ,że bardzo ciężko ją upiec. Co by się nie przerazić zanadto wykorzystałam gotowy mak z puszki (jestem jego wielką fanką:-). jednak  następne święta mak zmielę własnoręcznie..

Na temat makowca poczytajcie tu, warto:)

a oto i on:

 

Makowiec z bakaliami

Składniki na ciasto:

- 2 szkl. mąki (dałam Lubelli puszystą luksusową)

- żółtko

- 14 g drożdży

- 1/3 szkl. cukru

- 1/2 szkl. ciepłego mleka

- 1 opakowanie cukru waniliowego

- 2 łyżki masła

- 1 łyżka oleju z oliwą z oliwek (dzięki niemu ciasto drożdżowe dłużej pozostanie świeże)

- szczypta soli

Na masę:

- pół puszki gotowej masy makowej (np. Helio)

Ponadto:

- lukier

 

1. Zrobić zaczyn z drożdży,kilku łyżek mąki,podgrzanego mleka i szczypty cukru. Wysypać mąkę do miski, cukier waniliowy oraz rozpuszczone masło  i żółtko.

2. Wymieszać  gładkie ciasto, odstawić do wyrośnięcia. Mak w tym czasie wyjąć z puszki i nieco pogrzać z łyżką masła (chodzi o to by wyrośnięte ciasto nam zbytnio nie opadło .

3. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na placek o grubości ok. 1 cm i rozsmarowywać na nim masę makową. Chwycić za krótsze boki i obydwa ostrożnie zrolować do środka.

4. Makowiec włożyć do wysmarowanej keksówki i piec go przez ok. 45 minut w 180 stp. Wystudzone ciasto posmarować lukrem i obsypać posypką orzechową.

Smacznego!

 

A przekroju Wam nie pokażę :P.Z powodu zbyt dużej ilości maku makowiec miał piękną dziurkę przechodzącą pomiędzy środkiem a wierzchem:-) ,ale to nic - i tak był pyszny i wcale się nie rozwalał!:D

Życzę udanych 'pierwszych razów' ! całusy, Olcik.

 


wtorek, 29 grudnia 2009

" Oprócz dobroczynnego wpływu orzecha włoskiego na nasz umysł posiada on wiele innych właściwości zdrowotnych. Bardzo dobrze wpływa np. na cerę czy nawet układ krążenia, obniża ilość cholesterolu we krwi. U osób systematycznie spożywających orzechy zmniejsza się ryzyko zachorowania na serce i nowotwory. Orzechy włoskie zawierają około 60% tłuszczów - w większości nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego nadają się do spożycia dla osób z zaburzeniami przemiany tłuszczowej lub osób z miażdżycą. Dostarczają składników mineralnych i witamin. Wykorzystywane są również jako składnik kremów i maseczek oczyszczających pory czy też do leczenia trądziku młodzieńczego. Łupiny orzecha są cennym składnikiem pilingów. "

 

To ,że pewna pani je uwielbia wiem od dawna.

Jakie ciasto dla niej?

.. oczywiście ,że z orzechami ! a do tego miód ,ciasto kruche , powidła i mamy pychotę:)

A skąd wzięłam przepis?

nie zgadniecie ! .. z tąd :-)! *

Przysmak orzechowy

(najlepszy drugiego dnia ,uważajcie by go zbytnio nie spiec:)

Składniki na ciasto kruche:

- 3 szkl. mąki krupczatki

- 2 jajka

- 1 żółtko

- 25 dag masła

- szczypta soli

- 4 łyżeczki proszku do pieczenia

- 8 łyżek cukru pudru

- 2 łyżki gęstej śmietany (dałam 18%)

- 4 łyżki kakao

Składniki na masę:

- 30 dag orzechów włoskich

- 2 łyżki miodu

- 1/2 szkl. cukru pudru

- 20 dag masła

- 1 duży słoik powideł śliwkowych

Polewa :

czekolada mleczna lub deserowa rozgrzana w kąpieli wodnej

 

1. Zagniatamy składniki na ciasto  rękoma ,zawijamy w 2 kulki. Zostawiamy na 10-15 minut na stolnicy.

2. W między czasie przygotowujemy masę orzechową- rozpuszczamy podane składniki w rondlu.

3. Dzielimy ciasto na 2 części do jednej dodajemy 4 łyżki kakao i dalej zagniatamy. Wałkujemy i rozkładamy oba placki na blaszki wyłożone papierem do pieczenia ,nakłuwamy.

4. Masą orzechową smarujemy placek bez dodatku kakao.  Blaszki z plackami wkładamy do piekarnika i pieczemy przez ok 20 minut w 200 stp. - do zarumienienia. Uwaga szybko się palą!

5. Przestygnięte placki wyjmujemy z foremek i przekładamy powidłami w taki sposób : placek kakaowy , powidła ,placek z masą orzechową. Pamiętajmy ,że orzechy muszą być na wierzchu:) . Teraz pora by rozgrzać czekoladę i udekorować nią nasz placek.

I voila! :)

 

* ku uciesze mojej babci

 

 

 

niedziela, 27 grudnia 2009

 

W tym roku na naszej choince zagościły  pyszne ciasteczka prababci oraz pierniczki szwedzkie.

Jeśli chodzi o ciasteczka to muszę przyznać ,że miałam z nimi nie lada problem- wszystkie pyszne , a niewiadomo które wybrać. Postawiłam więc na sprawdzony przepis z ksiązki pani Ewy Aszkiewicz  na "Ciasteczka prababci" ,robiłam je jakieś 2 lata temu i były przepyszne,chciałam więc odświeżyć nieco ten przepis. *

a.. wspominając o pierniczkach ,to od miesiąca wszystkie znaki na niebie i ziemi "mówiły" mi ,że to właśnie ten przepis! Choć oczywiście nie obyło się bez drobnych "zawirowań". Moim głównym problemem był brak melasy ,jednakże  jak przystało na zaradne dziewczę poradziłam sobie i z tym problemem:) -  wcześniej wspomnianą melasę zastąpiłam syropem kukurydzianym zawierajcym 2% syropu klonowego ,który przywiozłam sobie z Egiptu :P.

 

Pepparkakor

Pierniczki imbirowe jak z IKEA

Źródło: Delicious Days

Czas przygotowania: 15min. (plus chłodzenie), pieczenie: 8-10min.

 

Składniki:

150g melasy (syropu z buraków, syropu z daktyli lub syropu klonowego- dałam kukurydzianego)

110g masła

100g brązowego cukru (np. demerara)

375g mąki

1/2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki mielonego imbiru (dałam 1,5 łyżeczki, przyp. Liska)

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki mielonych goździków

1/4 łyżeczki soli

1 duże jajko

2 łyżeczki przyprawy do pierników (to moja modyfikacja przepisu, przyp. L)

 

W małym garnuszku podgrzej melasę, masło i cukier, od czasu do czasu mieszając. Podgotuj lekko do czasu, aż kryształki cukru się rozpuszczą. Zdejmij z ognia i odstaw na pół godziny, by przestygło.

 

W dużej misce przesiej mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i sól. W środku zrob wgłębienie i dodaj jajko razem z melasą.

Zagnieć przy pomocy miksera - zagniatanie ręczne jest trudne ze względu na fakt, że ciasto jest bardzo klejące. Dodaj odrobinę mąki jeśli ciasto będzie zbyt klejące do tego, by ulepić z niego kulę. Przykryć kulę folią przezroczystą i schłodzic w lodówce ok. 2 godziny.

 

Piekarnik rozgrzej do temp. 175 st C. Odkrawając małe porcje ciasta, rozwałkuj je (im cieniej, tym lepiej) na oprószonej mąką stolnicy lub na silionowej macie. Nastepnie foremkami wytnij dowolne kształty.

Piecz na papierze lub na macie silikonowej przez 8-10 minut - do czasu aż brzegi pierniczków zaczną się rumienić. Uważaj, im cieńsze są pierniczki, tym krótszy czas pieczenia.

 

Trzymaj w szczelnie zamkniętej puszce tak długo, jak długo zdołasz im się oprzeć. Z każdym kolejnym dniem stają się smaczniejsze.

 

Smacznego!


Ciasteczka prababci

(przepis z książki E. Aszkiewicz)

 

Składniki:

3 szklanki mąki krupczatki

1 kostka masła

2 żółtka

2 łyżki kwaśnej gęstej śmietany

1/2 szklanki cukru pudru

2 cukry waniliowe

 

Wszystkie składniki ciasta łączymy ze sobą za pomocą miksera.Gdy ciasto nabierze jednolitej, gładkiej konsystencji, zawijamy w folię i wkładamy na 2 godziny do lodówki. Wychłodzone ciasto dzielimy na części.

I po kolei każdą część cienko rozwałkowujemy, a następnie wycinamy ciekawe kształty ( w swoich robiłam dodatkowo dziurki ,aby można było je potem zawieszać na choince). Ciasteczka układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce.

Ciasteczka pieczemy w piekarniku nagrzanym do temp. 200'C przez około 15 minut. Zrumienione ciasteczka zdejmujemy z blaszki za pomocą łopatki i układamy na paterze w piękny , wysoki stos. Ciastczka można przechowywać w blaszanej puszce nawet przez kilka tygodni:).

Smacznego !

 

 

* to zaskakujące,ponieważ jest naprawdę mało przepisów do których wracam- nawet jeśli dana rzecz mi smakuje. Cały czas próbuje nowych rzeczy.Tak już mam ,nierzadko irytuje to moją mamę,która jest zdania,że : " po co próbować ciągle czegoś nowego skoro to stare jest dobre?".

(-;

Moje pierniczki i ciasteczka idealnie wpasowują się do:

piątek, 25 grudnia 2009

Parę tygodni temu Liska pokazała u siebie ciekawy przepis na  ciasto. Nie ukrwam -ujął mnie od razu. Nie chodziło o wygląd ,ale smak! Takie "pierniki" lubię. Nie ukrywam na pewno nie będzie tak,że wszyscy się nim zachwycą (dla tych bardziej wybrednych polecam posmarowanie kawałka ciasta powidłami śliwkowymi-można także przełożyć całe ciasto nimi- jeśli stwierdzicie,że to nie Wasz smak).Ja oraz moja babcia zachwycamy się nim. Najlepszy z herbatą.

Duża ilość miodu sprawia,że ma on katarzynkową strukturę.

Miodownik białostocki

/na podst. przepisu: Kuchnia kresowa z Podlasia, A.E. Stawska/

 

50 dag mąki

20 dag cukru

30 dag miodu

1 szklanka śmietany (użyłam szklanki 200 ml. )

3 jajka

1 łyżka przyprawy do pierników

2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Żółtka utrzeć z cukrem. Dodać śmietanę, podgrzany miód, przyprawy i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia.

Białka ubić na sztywną pianę i dodać do ciasta, delikatnie wmieszać i wlac do wysmarowanej masłem formy (użyłam keksówki o długości 30 cm, przyp. Liska).

Piekarnik nagrzać do 180 st C i piec ok. godziny (autorka zaleca piec 30 minut, ale mój piernik po tym czasie był surowy w środku). Aby upewnić się, że ciasto jest upieczone w środku, należy w jego środkową część wbić drewniany patyczek - jeśli jest suchy to znak, że ciasto się upiekło.

Wystudzić w formie. Ostudzony zawinąć w folię spożywczą. Najlepszy następnego dnia.

 

Smacznego!

*Na koniec ciasto polukrowałam ,lukier zrobiłam z niepełnego kubeczka cukru pudru połączonego z ubitym białkiem:)

Mam nadzieję,że Cuda.wianka wybaczy mi to 14-sto minutowe spóźnienie;)

poniedziałek, 26 października 2009

Ten niepozorny,przaśny chlebek był atrakcją wieczoru tydzień temu.

Goście nie mogli się nachwalić.Zniknął w mig.Uchowałam 2 kromki do piątku i były świeże!

Więc nie jest to wcale taki zwykły chleb-bułka.

Polecam:)

Przepis cytuję za Liską.

Chleb wiejski

'Jego przygotowanie trzeba zacząć dzień przed pieczeniem, najlepiej wieczorem. Ja robię najczęściej tak, że ok. godz. 20 przygotowuję Ciasto zakwaszone, rano dodaję pozostałe składniki i mniej więcej o 12 w południe mam gotowy chleb. Ciasto zakwaszone może czekać na dalsze przygotowania kilka godzin dłużej, aby tylko było przykryte.'

3,5 szklanki mąki pszennej

1 szklanka wody

1 łyżeczka soli

1/8 łyżeczki suszonych drożdży instant (zastąpiłam podwojoną porcją świeżych drożdży)

 

- Wszystko wmieszać w misce do czasu aż powstanie gładka masa. Spryskać olejem i przykryć ściereczką. Zostawić w temperaturze pokojowej na 12-16 godzin.

 

Następnie dodać:

3,5 szklanki mąki pszennej, najlepiej chlebowej typ 750

1,5 szklanki wody

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki suszonych drożdży instant (dałam 1 łyżeczkę pokruszonych, świeżych)

 

1. Składniki połączyć, najlepiej przy pomoc miksera. Miksować do czasu aż ciasto będzie sprężyste i gładkie.

2. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 2-3 godziny. Ciasto podzielić na dwie części.

Z każdej z nich można uformować owalny lub okrągły bochenek lub przełożyć do dwóch podłużnych foremek. Odstawić do wyrośnięcia na kolejne 1-2 godziny.

3. Piekarnik nagrzać do temp. 220 st C.

4. Chleby posypać mąką (opcjonalnie), wstawić do piekarnika i piec ok. 40 minut.

5. Przed pokrojeniem chleb powinien dobrze wystygnąć.

 

Smacznego!

 

piątek, 16 października 2009

Właśnie trwa różowy tydzień. Jest to niezwykła akcja,bo powstała ona  z okazji Światowego Dnia  Walki z Rakiem Piersi.

Na początku chciałabym podziękować Szarlotkowi za pomysł jej stworzenia.Jest to świetna inicjatywa. Sądzę,że jeśli to tylko możliwe powinniśmy zwracać  uwagę na problem,który dotyczy ludzi na całym świecie.Świetne jest to,że nawet poprzez tak oczywiste czynności jak gotowanie możemy wesprzeć te osoby.Chociaż w taki sposób pokazać ,że nie jest nam to obojętne. Za to Szarlotku Ci  jeszcze raz dziękuję;* i zapraszam do przeczytania .

 

Ravioli po polsku- z burakami

Ciasto:

300 g mąki

3 jajka

3 łyżki oliwy

ciepła, przegotowana woda

 

Farsz:

2 buraki średniej wielkości (ok. 300 g)

2-3 ziemniaki (ok. 300 g)

100 g kremowego sera (zmielony twaróg, ricotta lub inny)

1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

1 łyżka drobno posiekanego koperku

sól i pieprz do smaku

Ciasto:

Mąkę wysypujemy na blat, w środku mąki robimy dołek, wbijamy jajka, wlewamy oliwę i zagniatamy gladkie ciasto - jeśli jest zbyt suche, należy dodać nieco ciepłej wody. Jeśli zbyt klejące - odrobinę mąki.

Zawijamy w folię spożywczą i odkładamy na godzinę do lodówki.

Farsz:

Ziemniaki i buraki gotujemy lub pieczemy - ja ułożyłam buraki i ziemniaki w glinianym garnku, posypałam je lekko gruboziarnistą solą i pieprzem, spryskałam oliwą i wstawiłam do zimnego piekarnika ustawiając temperaturę na 230 st.

Po godzinie warzywa były gotowe.

 

Buraki i ziemniaki obieramy, ścieramy na drobnej tarce i łączymy z serem, przyprawami, koperkiem i doprawiamy solą i pieprzem.

 

Ciasto wałkujemy jak najcieniej, kieliszkiem wykrawamy kólka o średnicy ok. 4-5 cm, na środku kładziemy łyżeczkę farszu i dokładnie zlepiamy brzegi.

Gotujemy w gorącej, osolonej wodzie przez ok. 3 minuty.

 

Podajemy z masłem koperkowym.

 

Masło koperkowe:

1 łyżka drobno pokrojonego koperku

2 łyżki masła

 

Łączymy w garnuszku, podgrzewamy aż masło się rozpuści i odstawiamy na 15 minut, by masło nabrało smaku koperku.

* za przepis dziękuję Lisce.Jest świetny,ciasto bardzo plastyczne ,a farsz mogę wyjadać łyżkami:).


 

Smacznego!

Moje ravioli bierze udział w:

czwartek, 15 października 2009

 

Pierwszy raz w życiu w moje urodziny pada  śnieg.

Pierwszy raz w swoje urodziny poszłam do szkoły.

Pierwszy raz w życiu w swoje urodziny upiekłam ciasto.

Jak to mówią.. zawsze musi być ten pierwszy raz :-).

A tak nawiasem mówiąc to zime mamy proszę państwa,kataklizm jakiś .

Gałęzie się łamią nad głowami.Orzech "wszedł" mi na balkon.Brak prądu,wody i światła.

Czy to jakiś znak?:P

 

..

Wczoraj zadając sobie pytanie ,co na dzisiaj upiekę .. przed snem pomyślałam: "Upiekę to ,co mi jutro przyjdzie pierwsze na myśl." .Nie ukrywam wiele słodkości przewijało mi się przez głowę.Chciałam żeby było smacznie,niebanalnie i co najważniejsze- bez zbędnej ilości czasu. O 8 rano wiedziałam już czego chcę.Chcę  Ciasta czekoladowego z gruszkami Nigelli !,pomyślałam.

Nie było tak łatwo,bo w między czasie odcięli mnie od prądu,wody i światła na 3 h.

A gdy włączyli już światło .. odtańczyłam swój taniec szczęścia i zabarałam się za wspomniane wcześniej ciacho.

Zostało okrzyknięte najlepszym (chyba) ciastem jakie  upiekłam. Nie dziwię się,na dzisiejszy dzień wpasowało się idealnie.  Polecam. Zasmakuje dosłownie! każdemu. :)

 

Ciasto czekoladowe z gruszkami

' To połącznie przepisu na grudzki Piękna Helena i Eve's pudding..'

6-8 porcji

- 1 duży słoik gruszek w syropie (najlepiej domowej roboty:)

- 125 g mąki

- 25 g kakao w proszku

- 110 g miałkiego cukru ( w tym cukier waniliowy)

- 110 g miękkiego masła (w tym trochę do wysmarowania blachy)

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/4 łyżeczki sody

- 2 jajka

- kilka kropel aromatu waniliowego

- kilka kropel likieru Amaretto (.. to już mój pomysł:P)

 

1. Rozgrzej piekarnik do 190 stp. i natłuść masłem kwadratową formę o boku 22 cm.

2. Odsącz gruszki i ułóż je na dnie formy.

3. Zmiksuj pozostałe składniki,aż powstanie rzadkie ciasto.

4. Zalej gruszki ciasrem i wstaw do piekarnika na 25 minut.

5. Po upieczeniu odstaw ciasto na 5-10 minut i pokrój na porcje- ja dzielę ciasto na 9 kawałków,robiąc dwa cięcia wzdłóż i dwa w poprzek.Podawaj ciasto z ciepłym sosem czekoladowym.

Sos czekoladowy:

- 150 gram dobrej jakościowo czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej.

 

Smacznego!:)

*(przepis z moimi zmianami)

 

 
1 , 2
| < Luty 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi
zdrowa żywność