Wpisy z tagiem: pierogi
środa, 13 stycznia 2010
Trzy miesiące temu zapragnęłam mieć pewną książkę. Książkę nie byle jaką, bo kulinarną i to w dodatku dla dzieci:) ale.. ale książka z pozoru dziecięca wcale taka nie musi być. Cecylkę Knedelek polubi każdy kto chociaż raz ją przejrzy i przeczyta choćby kawałeczek. Chciałam zakupić jedną wielką księgę, ale tak się złożyło, że nie mieli "na stanie". Kupiłam więc trzy! tomy I,II i III. Książkę tę bardzo gorąco polecam. Ja ujrzałam ją u Moniki L. , od pierwszej chwili zapałałam do niej szczerą sympatią i już następnego dnia miałam jej trzy tomy! (-; Na prawdę warto ją mieć w domku:) i nie myślę tutaj tylko o tych domach gdzie są małe dzieci:), uwierzcie w każdym z Nas jest dzieciak ..a ta książka dodatkowo potwierdza ten fakt:). No to żeby nie było tak "na sucho" to podam Wam przepis właśnie z tej książeczki:
Pierożki leniwe czyli obiad dla leniuchów ( bo akurat mi się takich zachciało:D)
Przygotuj: serek homogenizowany, sześć średnich ziemniaków, ugotowanych przed chwilą w łupinkach, dwa jajka, dwa kubki mąki, szczyptę soli oraz (!) stolnicę, garnek, łyżkę cedzakową, sitko do przesiewania mąki, maszynkę do mielenia, miskę, kubek, drewnianą łyżkę, talerz, nóż, deskę do krojenia. Wbij jajka do kubka. Obierz ciepłe ziemniaki z łupinek, zmiel je, używając maszynki.Wyłóż ziemniaczaną papkę na stolnicę dodaj przesianą mąkę, jajka, szczyptę soli i serek homogenizowany. Szybko zagnieć ciasto. Jeśli będzie zbyt miękkie, dodaj trochę mąki i jeszcze raz je zagnieć. Uformuj z ciasta wałeczek i pokrój go na plasterki. Zagotuj w garnku wodę ze szczyptą soli, a kiedy zacznie wrzeć, ostrożnie wrzucaj do niej pierożki. Gdy wypłyną na powierzchnię, policz do stu i delikatnie wyłów je łyżką cedzakową. Ułóż na talerzu.
Smacznego:)
Dziękuję Ci Moniczko:*! Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam Olcik.
piątek, 16 października 2009
Właśnie trwa różowy tydzień. Jest to niezwykła akcja,bo powstała ona z okazji Światowego Dnia Walki z Rakiem Piersi. Na początku chciałabym podziękować Szarlotkowi za pomysł jej stworzenia.Jest to świetna inicjatywa. Sądzę,że jeśli to tylko możliwe powinniśmy zwracać uwagę na problem,który dotyczy ludzi na całym świecie.Świetne jest to,że nawet poprzez tak oczywiste czynności jak gotowanie możemy wesprzeć te osoby.Chociaż w taki sposób pokazać ,że nie jest nam to obojętne. Za to Szarlotku Ci jeszcze raz dziękuję;* i zapraszam do przeczytania .
Ravioli po polsku- z burakami
Ciasto: 300 g mąki 3 jajka 3 łyżki oliwy ciepła, przegotowana woda
Farsz: 2 buraki średniej wielkości (ok. 300 g) 2-3 ziemniaki (ok. 300 g) 100 g kremowego sera (zmielony twaróg, ricotta lub inny) 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej 1 łyżka drobno posiekanego koperku sól i pieprz do smaku
Ciasto: Mąkę wysypujemy na blat, w środku mąki robimy dołek, wbijamy jajka, wlewamy oliwę i zagniatamy gladkie ciasto - jeśli jest zbyt suche, należy dodać nieco ciepłej wody. Jeśli zbyt klejące - odrobinę mąki. Zawijamy w folię spożywczą i odkładamy na godzinę do lodówki.
Farsz: Ziemniaki i buraki gotujemy lub pieczemy - ja ułożyłam buraki i ziemniaki w glinianym garnku, posypałam je lekko gruboziarnistą solą i pieprzem, spryskałam oliwą i wstawiłam do zimnego piekarnika ustawiając temperaturę na 230 st. Po godzinie warzywa były gotowe.
Buraki i ziemniaki obieramy, ścieramy na drobnej tarce i łączymy z serem, przyprawami, koperkiem i doprawiamy solą i pieprzem.
Ciasto wałkujemy jak najcieniej, kieliszkiem wykrawamy kólka o średnicy ok. 4-5 cm, na środku kładziemy łyżeczkę farszu i dokładnie zlepiamy brzegi. Gotujemy w gorącej, osolonej wodzie przez ok. 3 minuty.
Podajemy z masłem koperkowym.
Masło koperkowe: 1 łyżka drobno pokrojonego koperku 2 łyżki masła
Łączymy w garnuszku, podgrzewamy aż masło się rozpuści i odstawiamy na 15 minut, by masło nabrało smaku koperku. * za przepis dziękuję Lisce.Jest świetny,ciasto bardzo plastyczne ,a farsz mogę wyjadać łyżkami:).
Smacznego! Moje ravioli bierze udział w:
wtorek, 01 września 2009
O właśnie.Chcę maminego pieroga niedzielnego i wakacje i słońce i czas beztroski. Dziś chcę moją przyjaciółkę i coś co mnie uspokoi,co wyciągnie mnie z tej potwornej niepewności. Niepewności ,która objawia się upuszczaniem wszystkiego co jest pod ręką-przed wyjściem ,rano 1 września. Ciekawe co powiem za 5 miesięcy? Ps: Przez bliżej nieokreślony czas będę odłączona od sieci.Może dobrze mi to zrobi... zobaczymy,mam nadzieję,że uspokoję się przy okazji:) Pozdrawiam,Olcik.
piątek, 17 lipca 2009
Zawsze i wszędzie powiem ,że pierogi z jagodami najlepsze na świecie są u mojej mamy. Choćby podane z jej ręki,już będą smakowały inaczej. Wczoraj z K. nie mogłyśmy czekać,postanowiłyśmy lepić pierogi:D A co! jesteśmy rezolutne dziewczyneczki,więc nie straszne nam nawet takie zajęcie. No to zabrałyśmy się za robotę.. Gdy jedna ugniatała,druga myła rączki:P,jedna wałkowała,druga wykrawała kółeczka itd. Bardzo miła współpraca. Dziękuję za wspólne robienie pierożków,bo chociaż te mamine- pierogi z jagodami zawsze będą mi smakować najlbardziej to te nasze też były pyszne,choć inne (wiadomo:). Dodam jeszcze ,że sześdziesiąt pare zniknęło w jedno popołudnie:-znaczy się zjadliwe były:) Pierożki z jagodami - 3 szklanki mąki - 1 jajko - 1 szklanka ciepłej wody - 1 łyżka masła - 1/2 łyżki soli - około 0,8 litra jagód - śmietanka lub jogurt naturalny do polania - cukier 1. Składniki na ciasto zalać wrzątkiem i wymieszać drewnianą łyżką. W momencie gdy ciasto trochę przestygnie, wyrobić ręką, aż będzie elastyczne. Ciasto to nie klei się do stołu, nie trzeba więc podsypywać mąką (!). Wykrawać szklanką kółka i kłaść do środka jagody. Mocno sklejać brzegi.I w tym momencie możemy jakoś ładnie zawijać brzeszki-np. tak jak na zdjęciach coś a'la warkoczyk lub różki:). 2. Gotować w osolonej ,wrzącej wodzie około 6- 8 minut. 3. Pierogi z jagodami najlepiej polać naturalnym jogurtem (lub śmietaną) i posypać cukrem do smaku :).Ja preferuję zimne:).
Ps: Kiedyś dodam tutaj przepis na pierogi z jagodami mojej mamy-bo receptura jest troszkę inna,więc te nazwałam 'pierożkami' :).
piątek, 30 stycznia 2009
Pierogi występują w Polsce,Rosji,Białorusi,Ukrainie,Chinach i w Japonii. Pierogi znane są w Polsce prawdopodobnie już od XIX w. Sprowadzone zostały przypuszczalnie z Dalekiego Wschodu . Kiedyś pierogi były przygotowywane tylko z okazji świąt i każde święto miało swój różniący się farszem i kształtem pieróg, np.: "kurniki" - duże pierogi weselne z różnymi nadzieniami, zawsze z dodatkiem mięsa kurzego; "knysze" - pierogi żałobne, podawane na stypie ; "koladki" - pieczone w styczniu, na pamiątkę pogańskiego święta "Kolady" (z ruskiego "koliada" - po polsku "kolęda"); "hreczuszki" - przyrządzane z mąki gryczanej; "sanieżki" i "socznie" - słodkie pierożki pieczone najczęściej z okazji imienin. Natomiast tradycyjny kształt pieroga,pochodzi od czasów,gdy był ciastem obrzędowym w kulcie słońca. Jak sami widzicie,pierogi to całkiem ciekawe danie. Ja niesamowicie lubię czytać o przeróżnych potrawach, jestem wielką fanką wszelkich pierogów i klusek. Ta propozycja jest dla mnie idealna;) Czas na przepis:
Na ciasto: szklanki mąki 3/4 szklanki wrzątku 1/3 szklanki zimnej wody może być 1 jajko - nie musi Farsz: 1/ 2 kg białego sera 2.Farsz nakładać na przygotowane ciasto i lepić pierogi. 1.Mąkę zalać wrzątkiem i zaraz zimną wodą, wymieszać łyżką, przykryć pokrywą na 20 minut. Następnie wyrobić, przykryć pokrywą i odstawić na następne 20 minut. 2.Na koniec jeszcze raz wyrabiamy, wałkujemy i kleimy pierogi. Ciasto jest miękkie, bardzo dobrze się klei i nie rozklejają się podczas gotowania. 3. Na koniec polać śmietanką ,posypać cukrem(ja używam trzcinowego). |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są
mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu.
Zanim skopiujesz - zapytaj!
*
Jeśli chcesz
umieścić mój przepis
na swoim blogu,
proszę podaj do
niego link.
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||