Wpisy z tagiem: jogurt
czwartek, 01 kwietnia 2010
Jest piękny dzień. Wychodzę z domu o 9.30 ubrana w białą bluzkę i marynarkę. Pod ręką mam jeszcze kurtkę- na wypadek gdyby po południu padało. Idę szybko ulicą w duchu powtarzając: "Nie spóźnij się", mijający mnie przechodnie patrzą tak jak gdyby w życiu nie widzieli dziewczyny ubranej po galowemu. Ostatni dzień szkoły przed świętami. Tylko geografia, biologia i Nasz apel. Oby się udało, oby wszystko wyszło dobrze, myślę w duchu. 22 stopnie w ostatnim dniu marca to nie lada gratka. To słońce ma w sobie pozytywne wibracje, po chwili myślę o wakacjach . Po 5 godzinach wychodzę, ostatni uścisk i pocałunek w policzek "Wesołych świąt".
Jeszcze nie wierzę, że oto nadeszła ta wielce oczekiwana chwila- moje marzenie ostatnich dni się spełniło, uff.. teraz pora na myślenie o porządkach w pokoju, pasztetatch, mazurkach, babach i jajkach. Idą święta pełną parą..
Muszle z szynką i porem ( na podstawie tego przepisu) - 200 g makaronu typu muszle - 1 duży por - 100 g szynki lub polędwicy - 1 kopiasta łyżka masła - 4 łyżki jogurtu naturalnego - 1 ząbek czosnku - papryka słodka - świeżo zmielona sól i pieprz
Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odcedzić i przelać zimną wodą.
Pora oczyścić, opłukać i pokroić w niezbyt cienkie krążki. Szynkę pokroić w plasterki, a potem w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, wsypać krążki pora i pokrojoną szynkę, podrumienić. Od razu wymieszać z ciepłym makaronem.
Ząbek czosnku zmiażdżyć i dodać do jogurtu, doprawić do smaku solą i wymieszać. Sosem jogurtowym polać makaron z dodatkami, posypać pieprzem oraz papryką. Smacznego!:)
Ps: Muszę się pochwalić, że w tym roku zmieniłam się w prawdziwą ogrodniczkę:), najpierw posadziłam sobie rukolę, miętę pieprzową, bazylię oraz melisę, a teraz jeszcze rzerzuszkę, która rośnie jak na drożdżach!:D
piątek, 11 grudnia 2009
Lubię dobre rzeczy,nie wymagające dużego nakładu pracy nieskomplikowane ,też takie które za każdym razem wychodzą inne i co najważniejsze- składniki na nie znajdziemy praktycznie w każdej lodówce. Tak jest z tartami. Robić je można na 1000 sposobów.I nigdy nie uda nam się zrobić identycznej:) A więc pokażę Wam moją tartę- robioną dobre trzy tygodnie temu:),czas mnie gonił dlatego też nie mogłam spędzać połowy dnia w kuchni. Zainspirowana przepisem na tartę wiejską.
Tarta "wiejska" Ciasto kruche: 250 g mąki 100 g masła 1 jajko szczypta soli i pieprzu
1. Masło posiekaj i razem z resztą składników ciasta wrzuć do malaksera, kiedy zaczynają się łączyć, wlej odrobinę zimnej wody. 2. Wyrabiaj jak najkrócej, do momentu, aż ciasto zbije się w kulę. Ciasto podziel na dwie porcje i rozwałkuj między dwoma arkuszami pergaminu na grubość ok 0,5 - 0,8 cm. Wstaw do lodówki, by stężało. Płatem ciasta wyłóż formę do tarty, przykryj folią aluminiową i wysyp suchymi ziarnami fasoli (do wielokrotnego użytku). Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 200 st C. 3. Piecz ok 15 minut, aż ciasto się zrumieni. Ostudź, zdejmij folię i ziarna. Podpieczone i ostudzone ciasto napełniaj surowym nadzieniem i ponownie piecz, aż masa się zetnie i zrumieni. ** z przepisu A.Kręglickiej Farsz: 1 opakowanie serka ricotta ( 250 g) 3 kolorowe papryki 4 łyżki jogurtu greckiego oliwa 2 zmiażdżone ząbki czosnku 3 pory (tylko białe części) świeże zioła - oregano pieprz (najlepiej grubo mielony) sól 1. Czosnek podsmażamy aż się zarumieni,paprykę kroimy w kostkę ,pory w talarki i wrzucamy na patelnię.Smażymy do zarumienienia porów. 2. Ser ricotta mieszamy razem z jogurtem greckim,dodajemy zioła i przyprawy. 3. Smarujemy nim podpiecozny spód tarty ,na wierzch kładziemy warzywa. Tartę pieczemy w 180 stp. przez około 25 minut- chodzi o to by ser się ściął. Jemy na zimno lub na gorąco. Idelana jako dodatek do zupy. Na zdrowie!
* .. poznajcie kurki mojego dziadka :D i konia-sąsiada.
niedziela, 22 listopada 2009
Jesiennie- tak pachnie Promiennie-tak wygląda Słodko-kwaśno i soczyście- tak samakuje .. jabłko,jabłuszko! Nasze polskie,dorodne i całoroczne,choć właśnie teraz najlepsze! U-k-o-c-h-a-n-e! (-: doskonałe na podwieczorek,deser czy też drugie śniadanie;).
Jabłuszko pod jogurtową pierzynką* ( przepis na jedną porcję) - połowa jabłka - 2 łyżki jogurtu greckiego - szczypta cynamonu - garstka musli - łyżka miodu 1. Jabłuszko obieramy,kroimy i wkładamy do ramekina,posypujemy musli. 2. Dwie łyżki jogurtu greckiego łączymy z miodem i wylewamy na jabłko,wszystko posypujemy cynamonem i zapiekamy w piekarniku przez około 25 minut w 170 stp. - aż pojawi się złota skorupka:) Smacznego:) * nazwa moja,a podobny deserek ujrzałam kiedyś u Kuchareczki i wiedziałam ,że długo nie będzie musiał czekać;) Po raz pierwszy mam zaszczyt wziąć udział w:
piątek, 30 października 2009
Co można zrobić z dyni jeśli nie : ciasto dyniowe,dżem dyniowy,naleśniki z nadzieniem dyniowym,pierożki z dynią,włoskie risotto dyniowe ,makaron z dynią i makiem,dynię w syropie imbirowym i sernik dyniowy? Oczywiście placuszki dyniowe;-). Powstały najkrótszą z możliwych dróg.Tak zupełnie bez przepisu (znów):). Co do smaku nie muszę chyba nikogo zbytnio przekonywać,no może poza niedowiarkami ,którzy jeszcze nigdy dyni na słodko nie próbowali.. A oto ta skomplikowana receptura: - Weźmy, 1/4 dyni,wydrążmy z niej miąższ,zetrzyjmy na tarce o grubych oczkach.Zetrzyjmy też jabłko( antonówkę najlepiej-chodzi o to by było kwaśne:),5 lub 6 łyżek mąki pełnoziarnistej lub zwykłej pszennej ,szczyptę soli, 6 łyżek jogurtu greckiego,2 łyżeczki cukru brązowego,1 łyżeczkę proszku do pieczenia, ok. 3 łyżek dobrego masła,jedno jajko i zamieszajmy,odstawmy na parę minut.Następnie rozgrzejmy patelnię i nakładajmy łyżeczką cienkie placuszki. Gdy zauważymy bąbelki,przewracjamy je na drugą stronę i smażmy do zamrumienienia. Podawajmy na ciepło z jogurtem greckim,brązowym cukrem lub od tak poprostu-same. Smacznego!
Mam zaszczyt wiąć pierwszy raz udział w:
piątek, 17 lipca 2009
Zawsze i wszędzie powiem ,że pierogi z jagodami najlepsze na świecie są u mojej mamy. Choćby podane z jej ręki,już będą smakowały inaczej. Wczoraj z K. nie mogłyśmy czekać,postanowiłyśmy lepić pierogi:D A co! jesteśmy rezolutne dziewczyneczki,więc nie straszne nam nawet takie zajęcie. No to zabrałyśmy się za robotę.. Gdy jedna ugniatała,druga myła rączki:P,jedna wałkowała,druga wykrawała kółeczka itd. Bardzo miła współpraca. Dziękuję za wspólne robienie pierożków,bo chociaż te mamine- pierogi z jagodami zawsze będą mi smakować najlbardziej to te nasze też były pyszne,choć inne (wiadomo:). Dodam jeszcze ,że sześdziesiąt pare zniknęło w jedno popołudnie:-znaczy się zjadliwe były:) Pierożki z jagodami - 3 szklanki mąki - 1 jajko - 1 szklanka ciepłej wody - 1 łyżka masła - 1/2 łyżki soli - około 0,8 litra jagód - śmietanka lub jogurt naturalny do polania - cukier 1. Składniki na ciasto zalać wrzątkiem i wymieszać drewnianą łyżką. W momencie gdy ciasto trochę przestygnie, wyrobić ręką, aż będzie elastyczne. Ciasto to nie klei się do stołu, nie trzeba więc podsypywać mąką (!). Wykrawać szklanką kółka i kłaść do środka jagody. Mocno sklejać brzegi.I w tym momencie możemy jakoś ładnie zawijać brzeszki-np. tak jak na zdjęciach coś a'la warkoczyk lub różki:). 2. Gotować w osolonej ,wrzącej wodzie około 6- 8 minut. 3. Pierogi z jagodami najlepiej polać naturalnym jogurtem (lub śmietaną) i posypać cukrem do smaku :).Ja preferuję zimne:).
Ps: Kiedyś dodam tutaj przepis na pierogi z jagodami mojej mamy-bo receptura jest troszkę inna,więc te nazwałam 'pierożkami' :).
czwartek, 11 czerwca 2009
Pewnego dnia w szkole usłyszałam:"Ola ,upieczesz coś na bal?" , "Jasne!"-niewiele myśląc odpowiedziałam . Jak powiedziałam, tak się stało. W poniedziałkowe popołudnie moja kuchnia przeobraziła się w domową cukiernię. Miski z masami ,jeszcze nie gotowe muffinki i te już upieczone. Po 2 h było jasne.Zrobiłam muffinki!,bardzo dużo muffinek. Pięknie udekorowane zostały zaniesione przeze mnie w koszyczku do szkoły,na wtorkowy bal (udany zresztą bardzo). Jak wyszły?- cudnie! jeszcze nie udało mi się zrobić tak dobrych muffinek.A wszystko dzięki dobremu przepisowi na bazę od Muffingirl:)
Muffinki z czekoladą truskwkowo-jogurtową i truskawkami Ciasto podstawowe: ( na 16 muffinek) - 1,5 szklanki mąki (+ ewentualnie 1 łyżka) - 3/4 szklanki cukru - 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia - 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej - 1 jajko - 55 ml oleju - aromat waniliowy
- 3/4 szklanki mleka lub maślanki Nadzienie: - czekolada Milka jogurtowo-truskawkowa - truskawki Dodatki: - Lukier (ja dałam żółty) - posypka czekoladowa
1. W jednym naczyniu połączyć suche składniki: mąkę, cukier, proszek, sodę. W drugim 2.Składniki mokre: jajka, mleko, olej, aromat waniliowy. Wymieszane mokre składniki wlać do suchych i lekko wymieszać, tylko do połączenia się składników. 3. Formę do muffinków wyłożyć papilotkami, wypełnić ciastem doo połowy i nadziewać czekoladą , truskawką.Przykryć ciastem do 3/4 wysokości. 4. Piec około 20 minut w 180ºC, aż się zarumienią. Można sprawdzać patyczkiem stan upieczenia. Wyjąć z piekarnika natychmiast po upieczeniu (inaczej wyschną), jeżeli muffinki są pieczone w papilotkach, to wyjąć je też z foremki - tak, aby stygły tylko w papilotkach. 5. Gdy wystygną można je dekorować. Smacznego:) * Zdjęcie u góry przedstawia przygotowania,a raczej wycinanie dziesiątek gwiazdek do dekoracji..
(Bo truskawki,bo wanilia,bo czekolada:)
czwartek, 28 maja 2009
Wspomnienia.To nieodłączna część naszego życia.Gdziekolwiek byśmy nie byli,cokolwiek by się nie stało zawsze są z nami.Lepsze,gorsze ale są. Pamiętam babcię krzątającą się po kuchni. Pamiętam siebie sprzed laty,gdy 1 września stałam z tornistrem przed drzwiami i wyczekiwałam pierwszego dnia w szkole. Pamiętam spódnicę mamy- w kratkę i śliwkowy żakiet, i buty zamszowe ze skórzanymi czóbkami też pamiętam. Pamiętam jak wczoraj wakacje u dziadka. Dwa miesiące spędzone na wsi,dojrzewającą pszenicę i kartofle za stodołą.Mnie bawiącą się w piaskownicy. Pamiętam żółtą princeskę i bluzkę granatową w paski. Pamiętam swoje pierwsze ciastka,trochę spalone i siebie samą z poparzonymi paluszkami:) Pamiętam i ser biały z cukrem-jedyny nabiał jaki kiedyś jadłam.To zaskakujące jak wszystko się zmienia. Dziś przedstawiam Wam coś ,co uwielbiam od dziecka.Coś,czego nauczyła mnie mama.To jedna z tych rzeczy,którą najszybciej nauczyłam się sama przyrządzać.Najprostszy,a zarazem najlepszy:) Przepis - dobrej jakości ser biały - jogurt,śmietanka (wedle upodobania) - cukierrr.. 1. Rozgniatamy serek widelcem,dodajemy śmietankę etc. ,dosypujemy cukier:) Smacznego:)
sobota, 09 maja 2009
Nie mogę się już doczekać świeżych,polskich truskawek. Widuję już te nadzwyczajnie wielkie,"nachemizowane",ale to przecież nie to samo.Dochodzę więc do wniosku ,że lepiej zużyć,a raczej wykraść:P babci ostatnie paczuszki tych naszych ,ogródkowych z zamrażarki, niż cieszyć się sztucznym smakiem czegoś truskawkopodobnego.Wolę poczekać na te późnomajowe,dojrzewające w polu.Wolę wstać wcześnie rano,iść na targ ustawić się z łubianką grzeczniutko w kolejce. Rozsmakowywać się w tych najprawdziwszych ,jedynych w swoim rodzaju- naszych polskich truskawek. I tak marząc o tych świeżych ,postanowiłam dodać zeszłorocznych do dzisiejszego jogurciku,razem z crunchy stanowiły jedno z najlepszych śniadań :D! Jogurt ,musli,cruchny uwielbiam.Dla mnie to obowiązkowe śniadanko weekendowe.Poprosu nie ma nic lepszego na start. A więc proponuję - jogurt naturalny (najlepiej smakuje mi D.;) - garstka mrożonych truskawek - crunchy (u mnie tropikalne,super się skomponowały z truskawkym smakiem:) 1.Sposób podania zależy tylko i wyłącznie od naszej woli możemy: wlać do miseczki jogurt,na to truskawki(razem z sokiem,który puszczą po rozmrożeniu!, i posypać crunchy. Albo odwrotnie:) Do wyboru. Zaledwie chwilka i mamy pożywne, wiosenne śniadanko:) Smacznego!
niedziela, 22 marca 2009
Nie wiem czy to dobrze,ale z Hawajami kojarzą mi się najbardziej ananasy i banany,jeśli jesteśmy już przy kuchni.Więc jako wielka fanka naleśników i wszystkich z tym związanych oczywiście upichciłam Naleśniczki z bananmi:D!!! Były cudooowne:D Do ciasta dodałam troszkę za dużo wody gazowanej przez co naleśniki były wyjątkowo kruchutkie.Pyszne.Poprostu niebo, nie poprostu Hawaje! :D hehe . (na zdjęciu kawałek mojej zacnej osoby:P) Przepis ( na około 6 nalesników) - 2 duże banany - pół szklanki mąki pełnoziarnistej - 3/4 szkl. mleka - 1/4 szkl. wody gazowanej - szczypta soli - 2 jajka - cukier trzcinowy (wedle uznania),Ja dałam około 2 łyżeczek,same banany są już słodkie:) - dodatki: np. śmietanka lub jogurt naturalny - masło lub olej do smażenia 1.Oczywiście nie będę nikogo uczyć jak się smaży naleśniki,bo to każdy wie.Dodam tylko,że smażymy banany z dodatkiem cukru na maśle 2.Przekładamy nimi nalesniczki,oczywiście zawijając je jak nam wygodniej:).Podajemy ciepłe z dodatkiem paru platerków świeżych bananów,polane jogurtem lub śmietanką i posypane cukrem -jak kto woli:)
środa, 04 marca 2009
Oj jak ja lubię placki:D,bliny były pyszne,więc zaraz zachciało mi się czegoś podobnego. Pancakes to coś pomiędzy naszym omletem,a naleśnikiem.Podawane są w Stanach Zjednoczonych najczęściej na śniadanie.Jedzone z syropem klonowym,ale nie tylko,bo dodatków do Pancakesów jest multum!:D Nie miałam dziś zbyt wiele czasu,zźiębnięta i ogarnięta przeżyciami po filmie "Popiełuszko" postawiłam na coś dobrego i nie zabierającego dużo czasu;) Oczywiście to taka lekka podróbka tych tradycyjnych placków.Ale obiecuje,że następnym razem będą te prawdziwe,duże i puszyste:) Składniki: - 1 szklanka przesianej mąki pełnoziarnistej - 2 łyżki rozpuszczonego i ostudzonego masła,dobrej jakości - 2 łyżeczki cukru - pół szkl. wody gazowanej - pół szkl. jogurtu naturalnego - 1 i pół łyżeczki proszku do pieczenia - 2 jajka - masło(do smażenia) - dodatki: u mnie ser ,cukier trzcinowy i wiśnie 1.Wymieszaj razem mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Podsumowanie Pączkowego Tygodnia :) |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są
mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu.
Zanim skopiujesz - zapytaj!
*
Jeśli chcesz
umieścić mój przepis
na swoim blogu,
proszę podaj do
niego link.
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||