Wpisy z tagiem: urodziny
wtorek, 20 kwietnia 2010
Ile razy zdarzyło Wam się zepsuć ciasto akurat wtedy gdy tak bardzo Wam zależało aby było idealne? U mnie zła passa trwa zazwyczaj przez cały tydzień, w myśl przysłowia, że nieszczęścia chodzą parami.Oczywiste czynności stają się trudne. Urodzinowy tort był wychuchany i wydmuchany, a śmietana i tak nie chciała współpracować. :-) Nie znam się na tortach, ponieważ ich po prostu nie lubię. To ciasto, które nie zyska mojego wielkiego uznania, gdyż zwyczajnie jest nie w moim stylu. Czasem na wyraźne życzenie bliskiej osoby robię wyjątek. To chyba był mój pierwszy, poważny tort.Średnio udany (ze względu na tę nieszczęsną śmietanę). Jednak było w nim coś co wywołało u mnie zadowolenie, ciasto czekoladowe (to nie jest typowy biszkopt)! Wydaję mi się, że wyjdzie zawsze, jest bardzo pyszne, w smaku przypomina ciut brownies bądź murzynka. Na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Drugi plus tej sytuacji to to, że udało mi się jak nigdy! .. pięknie poprzekrajać blaty:).** .
a tak nawiasem:
W poświąteczny czwartek dotarła do mnie książka, po przejrzeniu miałam wrażenie jakby wszystkie zdjęcia i przepisy z niej były częścią mnie. To dziwne uczucie:p Zabawne, a zarazem budujące. Przypmniało mi się mnóstwo scen z ostatnich dwóch lat. Pamiętam dokładnie każdy przepis zamieszczany na blogu Dorotuś. To między innymi dzięki niej zaczęła się moja przygoda z blogiem. Cieszę się, że ktoś postanowił go wydać:). Do ręki dostał ją również mój brat, miał on możliwość wybrania sobie jednego przepisu z niej (taki dzień dobroci raz do roku) i zgadnijcie co wybrał? Oczywiście, że ten tort!:D
Tort Szwarcwaldzki (Black Forest Cake) Pierwsza wzmianka na piśmie o Schwarzwälder Kirschtorte pojawiła się w 1934 roku. W 1949 roku zajęło 13 miejsce na liście najbardziej znanych niemieckich ciasta. Od tego czasu, Schwarzwälder Kirschtorte są znane na całym świecie. Składniki na ciasto:
* 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej * 150 g miękkiego masła * 150 g drobnego cukru * 6 dużych jajek, osobno białka i żółtka * 150 g mąki * 1 łyżeczka proszku do pieczenia * szczypta soli
Masło zmiksować z roztopioną, lekko ciepłą czekoladą, aż do gładkości. Kolejno i powoli wbijać żółtka i cukier, cały czas miksując. Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Białka ubić z solą na sztywno, delikatnie wmieszać do gęstej, czekoladowej mikstury.
Ciasto przelać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 24 cm. Piec w temperaturze 170ºC około 30 - 40 minut (nawet krócej, do tzw. suchego patyczka). Ostudzić, przekroić wzdłuż na 3 blaty.
Można również upiec osobno 3 blaty (ja tak zrobiłam), każdy blat piecze się około 12 minut i nie ma problemu z przekrojeniem ciasta na 3 równe części ;)
Syrop do nasączenia blatów:
* 75 ml soku z wiśni (może być z kompotu, może być syrop z wiśni z puszki) * 75 ml likieru wiśniowego
Wymieszać.
Masa wiśniowa:
* 150 ml kompotu z wiśni * 2 łyżki cukru * 2 łyżki mąki ziemniaczanej * 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii * 50 ml likieru wiśniowego * 700 g wiśni świeżych, zamrożonych (po odsączeniu wody) lub z kompotu, syropu, itp.
Wszystko dobrze wymieszać (oprócz wiśni), podgrzać i mieszać do zgęstnienia (jak kisiel). Na sam koniec dodać wiśnie, wymieszać delikatnie, odstawić do wystygniecia.
Ponadto:
* około 750 ml - 1 L śmietany kremówki (30%) na przełożenie i ozdobienie * 4 łyżki cukru pudru
Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem.
Wykonanie tortu:
Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć syropem (50 ml). Na niego wyłożyć połowę masy z wiśni, 1/4 bitej śmietany. Przykryć kolejnym blatem, znów nasączyć (kolejne 50 ml), wyłożyć resztę masy wiśniowej, kolejną część bitej śmietany. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskając, nasączyć (ostatnie 50 ml). Tort z wierzchu i po bokach udekorować resztą bitej śmietany, ozdobić wiśniami (mogą być czereśnie koktajlowe) oraz wiórkami czekolady. Przechowywać w lodówce.
Smacznego :)
♡ do ubitej śmietany można dodać żelatyny - ja tego nigdy nie robię * tak, tak taki miał być:D! ** co zawdzęczam nowemu przyrządowi:)
środa, 14 października 2009
środa, 26 sierpnia 2009
Dokładnie rok temu zamieściłam tutaj swój pierwszy wpis. Przez ten rok wiele się zmieniło nie tylko w wyglądzie bloga - naliczyłam 8? szablonów,ale chociażby w pieczeniu- pamiętam jak bardzo bałam się drożdży,początki były trudne,ale.. ale.. opłacały się!:) Dzisiaj drożdże to moi najlepsi 'przyjaciele',oczywiście te świeże (już!) nie suszone!:) Co jeszcze? Ano.. warto się pochwalić ,że zamieściłam tu 97 przepisów i napisałam 112 notek. Dodatkowo wzięłam udział w 34 akcjach kulinarnych. Zorganizowałam dwie- i.. dostałam te wyróżnienia:
I z tego miejsca znów chcę Wam podziękować ,za to ,że jesteście:) To dzięki takim osobom jak Liska,Dorotuś,Cuda.wianka i Majana zyskałam zapał do pisania, powoli wkraczałam w 'światek' blogów kulinarnych i stawiałam w nim swoje pierwsze kroki. Dziękuję. I także dziękuję tym wszystkim ,którzy odwiedzając mnie dzielą się swoimi spostrzeżeniami. Ciężko by mi było bez was!;-) Dziękuję i zapraszam na kawałeczek urodzinowej szarlotki:)
Pozdrawiam,Olcik.
środa, 20 maja 2009
Co zrobić gdy szykuje się impreza u przyjaciółki ,pada deszcz i chce się ciasteczek?- Upiec ciasteczka m&m'sowe:D! Polecam gorąco!:D Zrobiłam je w ramach imieninowej niespodzianki dla mojej Kasiuli .To ciasteczka w stylu iście amerykańskim,gdzie słodycz i czekolada przeplata się ze słonym smakiem orzechów.Polubią je zarówno dorośli jak i dzieciaki. Bardzo zachęcam do ich upieczenia,roboty przy nich malutko- ja sama piekłam je 2h przed imprezą;p. Najlepsze pierwszego dnia,bo przyjemnie twardawe! To jest jeden z tych przepisów doktórego z pewnością jeszcze nie raz wrócę:)
Przepis pochodzi z tej strony -1 filiżanka miękkiego masła ( u mnie poprostu 1 kostka) - ok. 1 szklanki brązowego cukru - ok. pół szklanki cukru białego( można zmiejszać proporcje) -1 łyżeczka ekstraktu z wanilii ( ja dałam kilka kropel aromatu) -2 filiżanki mąki (ja dałam pełnoziarnistą,przez co moje ciasteczka miały żółciejszy kolor) - łyżeczka soli -1 jajko( ja dałam 2:P) - łyżeczka sody - ok. 3 paczek m&m'sów ( u mnie 1 paczka choco i 2 peanut) 1. Masło utrzeć z cukrami. Wbijać jajka, wanilię, dalej ucierając. Dodać suche składniki i zmiksować. Na końcu wrzucić połowę orzeszków, wymieszać. 2. Z masy (dość mocno się klei) formułować kulki wielkości orzecha włoskiego, układać na blaszce, spłaszczać. Mozna też wykładać łyżeczką. W ciasteczka powtykać połowę odłożonych orzeszków. 3. Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 minut. Odczekać chwilę przed zdjęciem z blachy (muszą stwardnieć). Ja swoje suszyłam na kartce.
niedziela, 19 kwietnia 2009
Choć robiłam je 14-stego tzn.na urodziny mojego brata, publikuję dopiero dzisiaj:) Mam w zamrażarce potężny zapas jagód,a więc mamusia prosiła o ciasto dla brata najlepiej z jagodami,bez kremu(bo wiadomo jak to jest w dzień po świętach..) no i padło na Batoniki owsiane z owocami leśnymi według przepisu Dorotuś. Jak dla mnie wyszły nieco za suche.Radzę dać 2 razy więcej jagód -to taka wskazówka dla mnie na przyszłość:) Zrobię je napewno jeszcze kiedyś,ale już w ulepszonej formie.Mimo to zachęcam do upieczenia:)
Przepis(nieco zmieniony przeze mnie) Składniki:
1.W naczyniu wymieszać mąkę, płatki, cukier; dodać masło, wyrobić - wszystko ma wyglądać jak kruszonka. Na koniec dodać posiekane migdały, Wyrobić między palcami. Formę 25 x 17 cm wyłożyć papierem do pieczenia. 2.Na spód wcisnąć 2/3 kruszonki, przycisnąć do formy. Na to wysypać równomiernie bułkę tartą. Wyłożyć owoce, posypać pozostałą częścią kruszonki. Piec w temperaturze 190 st. przez około 40 - 45 minut. Wystudzić, pokroić na kwadraty. Smacznego :) A oto moje dzieło:P ![]()
|
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są
mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu.
Zanim skopiujesz - zapytaj!
*
Jeśli chcesz
umieścić mój przepis
na swoim blogu,
proszę podaj do
niego link.
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||