Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

czekoladowo

poniedziałek, 08 marca 2010

Dobrze jest gdy ktoś pamięta, dobrze jest gdy dostaje się coś miłego, dobrze jest móc być pierwszy raz w życiu w sklepie z prawdziwą czekoladą.

'Le CHOCOLAT założyliśmy z zamiarem stworzenia prawdziwej oazy radości dla wszystkich mieszkających w Polsce znawców i smakoszy autentycznej czekolady. To polska firma, która przywiozła do Polski zagraniczne, prawdziwe czekolady najwyższej jakości. 25 marek słynnych, światowych czekolad jak m.in. GODIVA, GALLER, czy SUMMERBIRD oraz SLITTI, nigdy wcześniej nie były dostępne w Polsce. Teraz mamy je tutaj.

Mamy zaszczyt powitać Cię w naszym ekskluzywnym, pierwszym w kraju Salonie Le CHOCOLAT, który mieści się w Warszawie przy ul. Żurawiej 26. To w nim odkryjesz wybór najbardziej luksusowych czekolad z czterech kontynentów. To tutaj, odkryjesz piramidę pralinek która we wszystkich wzbudza słodkie marzenia, niezapomniane kreacje smaków oraz ciepłe przyjęcie.

Chocolatiers, których produkty przedstawiamy są szczególnymi kreatorami na rynku. To światowi liderzy rynku luksusowych słodyczy, obecni w najbardziej prestiżowych, wybranych sklepach od Nowego Yorku, przez Paryż aż do Tokio.

Polecamy czekolady wyprodukowane wyłącznie z surowców najwyższej jakości. Wiąże się to z wyborem przez nich odpowiednich plantacji i ziaren kakaowca, sprawdzeniem praktyki fairtrade i poszanowaniem środowiska naturalnego. Tylko wówczas możemy mieć pewność, że oferowane przez nas produkty mogą w pełni zadowolić Naszych wymagających Klientów.

Ogromną przyjemność sprawia nam praca z czekoladą, bo w ten sposób dostarczamy innym uczucie szczęścia na co dzień. To jak „podmuch luksusu” dla każdego.

Cieszymy się aby powitać Cię w gronie Klientów LeCHOCOLAT.'

Wszystkiego naj kobitki!

Odsyłam do Le Chocolat

 

Salon Le CHOCOLAT

ul. Żurawia 26

00-515 Warszawa

Polska

Godziny otwarcia:

Pon.- Pt. 10-19

Soboty 11-16

 

źródło zdjęć sklepu i tekstu- http://www.lechocolat.pl/s/1/onas.html

 

 

 



niedziela, 21 lutego 2010

Czekoladowo dziś znów.. a jakże;) Co jak co, ale w  ten weekend nie można sobie jej  szczędzić. Zupełnie przypadkiem, wręcz idealnie utrafiłam z propozycją wykonania Brownie w ramach  Lutowej Weekendowej Cukierni. Ono bowiem  świetnie wpasowuje się w akcję Bei.

 

Czekoladowe bezmączne brownies z truskawkami

( przepis pochodzi z magazynu The Australian Women's Weekly' - flourless hazelnut chocolate cake,  przepis podaję z moimi zmianami)

 

Składniki:

 

- 35 g kakao

 

- 80 ml gorącej wody

 

- 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej ( pół gorzkiej Wedla i mlecznej Lindt)

 

- 150 g masła, roztopionego (dałam w kawałeczkach)

 

- 220 g ciemnego brązowego cukru wraz z białym

 

- 100 g zmielonych orzechów migdałowych

 

- 4 jajka

- 120 g mrożonych truskawek

 

Dodatkowo:

 

- 1 łyżka kakao, do dekoracji

 

1. Kakao wymieszać z gorącą wodą do gładkości. Wlać do niego roztopioną czekoladę, kawałeczki masła, wsypać cukier, orzechy i dodać żółtka. Zmiksować. Dodać truskawki.

 

2. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie połączyć z czekoladowym ciastem.

 

3. Blaszkę o boku 19 - 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej czekoladową miksturę. Piec w temperaturze 180ºC przez 40-50 . Przestudzić 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do góry spodem, zerwać ostrożnie papier. Oprószyć kakao, pokroić na kwadraty.

 

4. Z przepisu wychodzi 1 nieduża blaszka - 9 sycących porcji.

 

Smacznego!:)

Ps: A Brownies? Brownies jak to Brownies mega czekoladowe. Krzepiące i taaakie pyszne;). Potraktowałabym je bardziej jako deser niż ciasto. Niezwykle lekkie za sprawą braku mąki.

wydrukuj przepis

Serdecznie zapraszam do Galerii Chleba na  autorski chleb z czekoladą i kminkiem

piątek, 19 lutego 2010

jDziś będzie o czekoladzie samej w sobie.. dobrej:)

Takiej umilającej chwilę przy cennej książce.

Owa książka to najcienniejsza jaką kiedykolwiek miałam. Jeszcze przedwojenna po mojej praprababci. W opłakanym stanie, będąca jedynie fragmentem z pozółkłymi i delikatnymi stronami, które każdy szybki ruch może przerwać.

Trzymana w zeszycie z misiem, jak najcenniejszy skarb.

Jeśli spędza się popołudnie przy takiej właśnie książce to aż prosi się do towarzystwa czekolada ze słoniem- na szczęście, rozpuszczana powoli w rondelku bez żadnych dodatków. Poprostu sama w sobie.

Czekolada

-tabliczka dobrej belgijskiej czekolady conajmniej 70%, lubię Côte d’Or

Wrzucamy połamaną tabliczkę czekolady do rondelka i mieszamy silikonową szpatułką  aż do całkowitego rozpuszczenia, maczamy w niej owoce, palce, łyżki czy co tam chcemy:)

Wszystkiego czekoladowego Wam życzę na ten weekend:*

Olcik.

 

wydrukuj przepis

 

piątek, 05 lutego 2010

No Mili Państwo dziś mamy Światowy Dzień Nutelli!

Jako, że zdałam sobie sprawę z tego faktu wczoraj o godzinie 23.40 przy okazji planowania dzisiejszego dnia*, to niestety nie udało mi się upiec wcześniej zamierzanego Nutella Cake z przepisu Nigelli.

No cóż.. trzeba było na poczekaniu wymyślić coś innego. Prostego, a zadowalającego.

Co byście powiedzieli na kanapkę z Nutellą, bananem i masłem?

mi smakowało, bardzo.

A przy okazji i humor z rana się poprawi:)

Szczerze wierzę, że to właśnie m.in. dzięki tak bogatemu w endorfiny śniadanku miałam bardzo udany dzień:)

Wszak śniadanie to najważniejszy posiłek dnia.

Kanapka z Nutellą i bananem

Nutella sadwich with banana

- około 3 łyżek Nutelli

- pół dojrzałego banana

- masło

- bułka

Kroimy.Smarujemy, smarujemy, kroimy, układamy na bułce i gotowe (-;

Smacznego.

Pozdrawiam, Olcik!

 

Ps: Uwaga, uwaga. Ta kanapka to mój autorski przepis, wymyślony pod wpływem chwili.

Ta kanapka jest bardzo w moim typie

* a dzień miałam baaardzo ciekawy:). Spędzony na zakupach i to nie byle jakich zakupach! (-;. Reszta jutro.

 

wtorek, 12 stycznia 2010

Śnieg, duuużo śniegu, trochę zmartwień i brownie, sero-brownie.

Brownie'owy mój debiut baaardzo udany szczerze powiem:)

Połączenie dwóch najlepszych dla mnie składników- sera i czekolady. To nie może się nie udać.

To jest pyszne!

Za przepis bardo dziękuję Asi z Kwestii Smaku, jest doskonały!


Sero-brownie

Składniki:

Masa czekoladowa:

120 g miękkiego niesolonego masła

250 g cukru

2 jajka + 1 żółtko

200 g czekolady gorzkiej (np. Lindt 70%), roztopionej w kąpieli wodnej

4 łyżki ostudzonej mocnej kawy (espresso)

1 łyżka rumu lub brandy

165 g mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

30 g orzechów laskowych

 

Masa serowa:

340 g twarogu śmietankowego zmielonego (np. President)

100 g cukru

1 żółtko

30 g mąki

starta skórka z 1 pomarańczy

1 łyżka wyciśniętego soku z pomarańczy

 

Przygotowanie:

* Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Formę o wymiarach 20 x 23 cm wyłożyć folią aluminiową.

* Masa serowa: Utrzeć ser z cukrem. Ciągle ubijając mikserem dodać żółtko, następnie wsypać mąkę. Na koniec zmiksować ze skórką i sokiem pomarańczowym, uzyskując dość gęstą konsystencję masy.

* Masa czekoladowa: Utrzeć masło z cukrem, następnie stopniowo wbijać jajka i żółtko, cały czas ubijając. Wymieszać z roztopioną czekoladą, następnie z kawą i rumem (lub brandy). Dodać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą. Wymieszać na jednolitą masę, połowę wyłożyć do przygotowanej formy. Łyżką rozłożyć połowę masy serowej i zrobić ósemki, delikatnie mieszając ciemną i jasną masę. Następnie miejscami wyłożyć masę czekoladową, rozsypać orzechy, nałożyć masę serową i delikatnymi ruchami zrobić kilka ósemek. Można też masę serową włożyć do rękawa cukierniczego i wciskać ją w masę czekoladową.

* Piec w środkowej części piekarnika przez około 25 minut. Patyczek zanurzony w cieście powinien być delikatnie wilgotny. Konsystencja powinna być pośrednią pomiędzy ciastem bardzo wilgotnym a sypkim. Studzić w formie. Pokroić po całkowitym ostudzeniu.

Smacznego:)

Pozdrawiam Anię, która dosłownie wyczuła, że upiekę czekoladowe ciacho (-:

czwartek, 15 października 2009

 

Pierwszy raz w życiu w moje urodziny pada  śnieg.

Pierwszy raz w swoje urodziny poszłam do szkoły.

Pierwszy raz w życiu w swoje urodziny upiekłam ciasto.

Jak to mówią.. zawsze musi być ten pierwszy raz :-).

A tak nawiasem mówiąc to zime mamy proszę państwa,kataklizm jakiś .

Gałęzie się łamią nad głowami.Orzech "wszedł" mi na balkon.Brak prądu,wody i światła.

Czy to jakiś znak?:P

 

..

Wczoraj zadając sobie pytanie ,co na dzisiaj upiekę .. przed snem pomyślałam: "Upiekę to ,co mi jutro przyjdzie pierwsze na myśl." .Nie ukrywam wiele słodkości przewijało mi się przez głowę.Chciałam żeby było smacznie,niebanalnie i co najważniejsze- bez zbędnej ilości czasu. O 8 rano wiedziałam już czego chcę.Chcę  Ciasta czekoladowego z gruszkami Nigelli !,pomyślałam.

Nie było tak łatwo,bo w między czasie odcięli mnie od prądu,wody i światła na 3 h.

A gdy włączyli już światło .. odtańczyłam swój taniec szczęścia i zabarałam się za wspomniane wcześniej ciacho.

Zostało okrzyknięte najlepszym (chyba) ciastem jakie  upiekłam. Nie dziwię się,na dzisiejszy dzień wpasowało się idealnie.  Polecam. Zasmakuje dosłownie! każdemu. :)

 

Ciasto czekoladowe z gruszkami

' To połącznie przepisu na grudzki Piękna Helena i Eve's pudding..'

6-8 porcji

- 1 duży słoik gruszek w syropie (najlepiej domowej roboty:)

- 125 g mąki

- 25 g kakao w proszku

- 110 g miałkiego cukru ( w tym cukier waniliowy)

- 110 g miękkiego masła (w tym trochę do wysmarowania blachy)

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1/4 łyżeczki sody

- 2 jajka

- kilka kropel aromatu waniliowego

- kilka kropel likieru Amaretto (.. to już mój pomysł:P)

 

1. Rozgrzej piekarnik do 190 stp. i natłuść masłem kwadratową formę o boku 22 cm.

2. Odsącz gruszki i ułóż je na dnie formy.

3. Zmiksuj pozostałe składniki,aż powstanie rzadkie ciasto.

4. Zalej gruszki ciasrem i wstaw do piekarnika na 25 minut.

5. Po upieczeniu odstaw ciasto na 5-10 minut i pokrój na porcje- ja dzielę ciasto na 9 kawałków,robiąc dwa cięcia wzdłóż i dwa w poprzek.Podawaj ciasto z ciepłym sosem czekoladowym.

Sos czekoladowy:

- 150 gram dobrej jakościowo czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej.

 

Smacznego!:)

*(przepis z moimi zmianami)

 

niedziela, 22 lutego 2009

Uff! zdążyłam!:)) Od dwóch dni kusicie na swych blogach wieloma pysznymi i ciekawymi propozycjami na temat czekoaldy.Czekolada-to temat rzeka. W sumie nie można go opisać.Bo przecież i tak nie starczy słów.Ale pokuszę się o taki mały skrócik,a co!:P

Dzisiejsza czekolada może mieć wiele kolorów i smaków. Zwykle kojarzy się z dzieciństwem, poczuciem bezpieczeństwa, czymś wyjątkowo przyjemnym i troszkę zakazanym... Niesłabnąca moda na czekoladę przejawia się w kolorystyce strojów, makijażu, urządzaniu wnętrz - no i przede wszystkim w kuchni. Ze zwykłego smakołyku, czekolada staje się niezbędnym elementem zdrowej diety.

Po zweryfikowaniu wielu przepisów zawierających czekoladę,doszłam do wniosku,że chce prostoty! Takich zwykłych ciasteczek owsianych z czekoladą no i chipsami bananowymi ( jedną z mych miłości).Jak pomyślałam,tak zrobiłam.

Składniki na 16 ciasteczek:

- 120g mąki

- płaska łyżeczka proszku do pieczenia

- szczypta soli

- 120 g dobrego masła (miękkiego)

- 140 g cukru pudru

- 2 jajka

- 8 pełnych łyżek płatków owsianych

- pół paczuszki chipsów bananowych (pokruszonych)

- pokruszona tabliczka czekolady(najlepiej gorzkiej:)

- troszkę aromatu waniliowego

1.Najpierw przesiewamy do miski mąkę, mieszamy z proszkiem i solą. Osobno ucieramy mikserem masło z cukrem, dodajemy jajko i ucieramy na gładką masę. Nie przerywając miksowania dodajemy stopniowo mąkę. Gdy masa będzie jednolita, wsypujemy płatki, mieszamy (już nie miksujemy) a następnie czekoladę i banany i dokładnie mieszamy raz jeszcze.

2.Dużą blachę przykrywamy papierem do pieczenia i łyżką nakładamy niewielkie kopczyki ciasta (robimy spore przerwy, bo jak widzicie ciastka są spore, rozpłaszczają się i rosną w czasie pieczenia). Pieczemy ok. 25 minut w 180 stopniach aż brzegi się zezłocą.

| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi