Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę

słodko

środa, 28 kwietnia 2010

 

 

Już jutro możesz znaleźć przepis na Ciastka owsiane z miodem z Waniliowej Chmurki  w książeczce Gazety Wyborczej "Kuchnia na Majówkę Część II".

piątek, 12 marca 2010

 

A gdy jest już chałwa, to będą..

Tagi: chałwa
11:49, olciaky , słodko
Link Komentarze (14) »
sobota, 27 lutego 2010

"- Proszę, poczęstuj się winem - rzekł bardzo grzecznie Szarak Bez Piątej Klepki.

Alicja spojrzała na stół, ale nie zauważyła na nim nic prócz herbaty. Powiedziała więc:

- Nie widzę tu żadnego wina.

- Bo go wcale nie ma - rzekł Szarak.

- Wobec tego częstowanie mnie winem nie było z pańskiej strony zbyt uprzejme.

- Przysiadanie się tutaj bez zaproszenia nie było również zbyt uprzejme z twojej strony."

Lewis Caroll "Alicja w Krainie Czarów"


A ja zapraszam  na prawdziwe jedzenie takie zwykłe- niezwykłe pierogi z serem, ot co!

Bajkowo pyszne, choć zupełnie realne:).


Pierogi z białym serem i semoliną

( przepis zainspirowany ostatnimi semolinowymi wypiekami Trufli;*, ciasto pierogowe moje ulubione, czyli jak na ravioli)

 

Ciasto:

- 120 g semoliny* (dostępna w sklepach internetowych, np. Bogutyn Młyn)

- 1 łyżka oliwy

- 1 jajko

- szczypta soli

- odrobinka ciepłej wody (niekoniecznie)

Farsz:

- 1 kostka białego sera ( ok. 250 g)

- 1 żółtko

- 1 łyżka cukru trzcinowego (ewent. więcej)

- odrobinka gęstej śmietany bądź jogurtu greckieo

Do dekoracji:

- słodka śmietanka bądź jogurt grecki

- suszona żurawina

 

1. Składniki na ciasto zagniatamy, formujemy w kulkę. Odstawiamy na conajmniej 2h do lodówki.

2. W tym czasie przygotowujemy farsz- rozgniatamy biały ser, dodajemy śmietanę, żółtko, cukier i mieszamy do połączenia się wszystkich składników. Odstawiamy.

3. Po tym czasie wyjmujemy, rozwałkowujemy ( na ok 0,5 cm) i wycinamy szklanką kółka. W środek każdego kółka wkładamy ok. 1 łyżeczkę faszu i delikatnie zlepiamy- nie przesadzajmy z ilością farszu, ponieważ nasze ciasto jest bardzo delikatne;).

4. Do garnka wlewamy wodę i dodajemy odrobinę soli,  doprowadzamy do wrzenia. Na gotującą się wodę wrzucamy partiami pierogi i gotujemy przez ok. 4 minuty (od wypłynięcia).

5. Dekorujemy słodką śmietanką lub jogurtem i  przyozdabiamy suszoną żurawiną.

Smacznego! :)

 

* Semolina to jeden z lepszych i zdrowszych gatunków mąki. Powstaje poprzez zmielenie ziaren pszenicy durum. Jest niezastąpionym składnikiem włoskich makaronów, m.in. spaghetti, fettucine, linguini i lasagna. Makaron z niej otrzymany jest wyjątkowy: ma jasnożółty kolor, a po ugotowaniu nie skleja się i pozostaje al dente (dlatego moje pierożki są takie żółciutkie:). Doskonale nadaje się do produkcji pieczywa i ciast oraz zagęszczania budyniów i zup.

wydrukuj przepis

Zapraszam do Galerii Chleba na Chleb z ryżem na zakwasie:)

 

poniedziałek, 01 lutego 2010

Niespodzianek ciąg dalszy.

Dochodzę do wniosku, ze skoro nieszczęścia chodzą parami, to szczęścia chyba też (:.

Ogromnym zaszczytem jest dla mnie poprowadzenie Weekendowej Cukierni już po raz drugi. A to wszystko dzięki Naszej  kochanej Poleczce, która nie bała się i dała mi tę możliwość.

Nie wiem jak inne gospodynie/ gospodarze, ale ja zawsze mam problem z propozycjami do takich akcji. Długo zastanawiam sie nad nimi , przeglądam ,oglądam, czytam, a w ostatniej chwili i tak wszystkie je zmieniam o 180 stopni :). I tak też było dzisiaj.

Z racji tego, że luty będzie obfitował we wszelkiego rodzaju święta (Tłusty Czwartek, Walentynki, Ostatki) poniżej przedstawię kilka znakomitych propozycji, które idelanie będą wpisywały się w odświętne menu :)

 

Tłusty Czwartek

Pączki!

(Przepisu na nie szukałam baaaardzo długo, chciałam by był sprawdzony i pyszny. By pączki z niego wyszły takie na jakie czeka się cały rok,czyli przepyszne.:)

Pączki bardzo dobre

Przepis pochodzi z książki "W kuchni babci i wnuczki" wyd. Nowy Świat

- 1/2 kg przesianej mąki

- 5 dag drożdży

- 6 łyżek cukru

- ok. szklanki mleka

-szczypta soli

- 5 żółtek

- 5 łyżek masła

- otarta skórka z cytryny

- 1/2 kieliszka spirytusu lub kieliszek wódki

Do nadziewania pączków:
-konfitura z dzikiej róży

Do smażenia:

- ok. 1/2 kg smalcu

1. Drożdże rozprowadzić z łyżką mąki i cukru ciepłym mlekiem.Poczekać, aż wyrosną.

2. Utrzeć żółtka  zresztą cukru.

3. W miseczce połączyć mąkę z drożdżami, utartymi żółtkami, skórką z cytryny, szczyptą soli, spirytusem i wyrabiać.

4. Pod koniec wyrabiania, kiedy już ciasto jest doskonale wymieszane i lekko odstaje od łyżki lub dłoni, dolać stopione masło. Ciasto powinno być dość "wolne", czyli rzadkie, a także delikatne. Zostawić do wyrośnięcia.

5. Wyrośnięte ciasto rozwałkować lekko na grubość palca na wysypanej mąką stolnicy. Wycinać szklanką krążki, na środek nakładać konfiturę z róży. Można nakrywać takim samym krążkiem wyciętym z ciasta. Można też rozwałkować ciasto nieco grubiej i wycinać jeden krążek, który po nałożeniu konfitury różanej zlepiać palcami w jednym miejscu, tworząc jakby pakiecik.

6. Układać gotowe pączki na serwecie posypanej mąką. Pączki zlepiane z jednego krążka kłaść miejscem zlepienia w dół.

7. W dość obszernym naczyniu rozgrzać smalec. Powinien być dość gorący, ale nie palić pączków; sprawdzić moża wrzucając kawałek ciasta, jeśli się lekko, niezbyt gwałtownie rumieni, temperatura jest odpowiednia. Smażyć po kilka pączków na umiarkowanym ogniu nie gwałtownym, lecz i nie za lekkim, aby nie nasiąkały tłuszczem. Po jednej stronie smażyć pod przykryciem, a po drugiej, po przewróceniu pączków przy pomocy patyczka czy widelca, bez przykrycia, wtedy utworzy sie wokół pączka ładna, jaśniejsza obwódka.

8. Po usmażeniu na brażowo, wyjąć pączki, osączyć z tłuszczu ma bibule, posypać cukrem pudrem przez sitko lub polukrować.

 

 

Kawowe makaroniki z czekoladą

(Idealne na koniec Karnawału, przepis cytuję za Fellunią:)

Składniki:

makaroniki:

100g białek (mniej więcej 3)

40g drobnego cukru

200g cukru pudru

120g mielonych migdałów

1 łyżka kawy mielonej lub rozpuszczalnej

 

krem czekoladowy:

100g czekolady

kilka łyżek śmietanki lub oleju, jeśli musimy unikać nabiału

ewentualnie cukier do smaku (bez przesady, makaroniki są dość słodkie, pasuje więc do nich krem nieco bardziej wytrawny)

ewentualnie trochę rumu lub pasującego likieru

 

Przygotowanie:

1. Makaroniki: białka trzeba rozdzielić przynajmniej dzień wcześniej. Trzymamy je przykryte w lodówce i wyjmujemy nieco wcześniej przed przygotowaniem makaroników, tak aby były mniej więcej w temperaturze pokojowej. Podobno to nie żadna magia tylko wtedy nieco wysychają i efekt końcowy jest lepszy. Niektóre przepisy przewidują nawet dodanie nieco białek sproszkowanych ale nie próbowałam bo nie mam tego specyfiku.

 

2. Migdały trzeba zmielić razem z kawą i cukrem pudrem w malakserze na drobny proszek.

 

3. Białka ubić na dość sztywną pianę, dodać drobny cukier i jeszcze chwilę ubijać. Piana ma być sztywna ale nie ma się rwać (to właściwie ogólna zasada odnośnie ubijania piany z białek).

 

4. Teraz będzie najważniejszy krok dla makaroników. Do piany wsypujemy migdały zmielone z kawą i cukrem pudrem i mieszamy wszystko razem łyżką. Mieszana substancja będzie robiła się coraz rzadsza, trzeba uchwycić właściwy moment. Musi być na tyle rzadka, żeby makaroniki się nieco rozpłynęły, ale nie aż tak by były płaskie jak opłatki. Można sprawdzać wykładając trochę masy na talerzyk. Jeśli po wstrząśnięciu talerzykiem masa rozpłynie się na równiutkie, ale wypukłe kółko to jest ok, a jak trzyma krzywy kształt to mieszamy jeszcze 2-3 razy. Jeśli się rozpływa za szybko to jest za późno i zaczynamy od nowa. Moje, jak widać na zdjęciu, są nieco krzywe, zbyt grube a te małe wzgórza od końcówki do szprycowania nie znikły całkiem. To wszystko oznacza, że powinnam jeszcze zakręcić łyżką 2 razy :).

 

5. Można nakładać makaroniki łyżeczką ale łatwiej to zrobić z rękawa cukierniczego. Jeśli nie mamy to bierzemy torebkę ze sztywnej folii i ucinamy jeden róg, też będzie dobrze. Można również zwinąć nieco pergaminu w tytkę. Końcówka do szprycowania musi być okrągła i dość szeroka (mniej więcej 1cm średnicy), jeśli takiej nie mamy to nie bierzemy żadnej tylko szprycujemy wprost z rękawa.

6. Na blachę wyłożoną pergaminem nakładamy okrągłe ciasteczka o średnicy około 3 cm w odstępach około 2-3cm. Jak skończymy to trzeba uderzyć blachą płasko w stół, tak aby makaroniki się nieco rozpłynęły. Z tej proporcji wyjdą 2 blachy ciasteczek.

 

7. Odstawiamy przygotowane blachy na około godzinę do obeschnięcia. Nagrzewamy piekarnik do 160°C, wstawiamy ciasteczka i pieczemy przez jakieś 15 minut. Potem wyjmujemy i odstawiamy do wystygnięcia. Dopiero potem odklejamy je od papieru (ciepłe mogą się rozwarstwić).

 

8. Krem czekoladowy: czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej razem ze śmietanką lub olejem. Można dodać rum lub likier, wymieszać aż krem będzie gładki i odstawić do przestygnięcia.

 

9. Nakładać odrobinę czekolady na ciasteczka i sklejać je parami. W międzyczasie można zaparzyć kawy lub herbaty, tak aby nie tracić czasu jak już będą gotowe.

 

Uwagi: zamiast kawy można użyć kakao, zielonej herbaty lub innych sproszkowanych substancji smakowych. Często dodaje się też barwniki spożywcze dla uzyskania pojechanych kolorów makaroników, przy czym one również powinny być w proszku a nie w płynie, żeby nie rozcieńczać masy makaronikowej. Nadziewamy ulubionym kremem, zazwyczaj pasującym kolorystycznie i smakowo do ciasteczek.

I.. wreszcie trzecia moja propozycja, czyli:

 

coś na św. Walentego- czekolada plus truskawki= afrodyzjaki

 

Czekoladowe bezmączne brownies z truskawkami

 

( przepis podany przez Dorotuś pochodzi z magazynu The Australian Women's Weekly' - flourless hazelnut chocolate cake, od siebie dodałam truskawki)

Składniki:

- 35 g kakao

- 80 ml gorącej wody

- 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej

- 150 g masła, roztopionego

- 230 g ciemnego brązowego cukru

- 100 g zmielonych orzechów laskowych

- 4 jajka

- 100 g truskawek (mogą być mrożone)

 

Dodatkowo:

 

- 1 łyżka kakao, do dekoracji

 

1. Kakao wymieszać z gorącą wodą do gładkości. Wlać do niego roztopioną czekoladę, masło, wsypać cukier, orzechy i dodać żółtka. Zmiksować. Dodać truskawki.

 

2. Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie połączyć z czekoladowym ciastem.

 

3. Blaszkę o boku 19 - 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej czekoladową miksturę. Piec w temperaturze 180ºC przez 60 - 70 minut. Przestudzić 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do góry spodem, zerwać ostrożnie papier. Oprószyć kakao, pokroić na kwadraty.

 

4. Z przepisu wychodzi 1 nieduża blaszka - 9 sycących porcji.

 

Smacznego.

 

Gorąco zachęcam do lutowego pieczenia!

Olcik.:)

środa, 13 stycznia 2010

Trzy miesiące temu zapragnęłam mieć pewną książkę. Książkę nie byle jaką, bo kulinarną i to w dodatku dla dzieci:) ale.. ale książka z pozoru dziecięca wcale taka nie musi być. Cecylkę Knedelek polubi każdy kto chociaż raz ją przejrzy i przeczyta choćby kawałeczek. Chciałam zakupić jedną wielką księgę, ale tak się złożyło, że nie mieli "na stanie". Kupiłam więc trzy! tomy I,II i III. Książkę tę bardzo gorąco polecam. Ja ujrzałam ją u Moniki L. , od pierwszej chwili zapałałam do niej szczerą sympatią i już następnego dnia miałam jej trzy tomy! (-;

Na prawdę warto ją mieć w domku:) i nie myślę tutaj tylko o tych domach gdzie są małe dzieci:), uwierzcie w każdym z Nas jest dzieciak ..a ta książka dodatkowo potwierdza ten fakt:).

No to żeby nie było tak "na sucho" to podam Wam przepis właśnie z tej książeczki:

 

 

Pierożki leniwe

czyli obiad dla leniuchów

( bo akurat mi się takich zachciało:D)

 

Przygotuj: serek homogenizowany, sześć średnich ziemniaków, ugotowanych przed chwilą w łupinkach, dwa jajka, dwa kubki mąki, szczyptę soli oraz (!) stolnicę, garnek, łyżkę cedzakową, sitko do przesiewania mąki, maszynkę do mielenia, miskę, kubek, drewnianą łyżkę, talerz, nóż, deskę do krojenia.

Wbij jajka do kubka. Obierz ciepłe ziemniaki z łupinek, zmiel je, używając maszynki.Wyłóż ziemniaczaną papkę na stolnicę dodaj przesianą mąkę, jajka, szczyptę soli i serek homogenizowany. Szybko zagnieć ciasto. Jeśli będzie zbyt miękkie, dodaj trochę mąki i jeszcze raz je zagnieć.

Uformuj z ciasta wałeczek i pokrój go na plasterki. Zagotuj w garnku wodę ze szczyptą soli, a kiedy zacznie wrzeć, ostrożnie wrzucaj do niej pierożki.

Gdy wypłyną na powierzchnię, policz do stu i delikatnie wyłów je łyżką cedzakową. Ułóż na talerzu.

 

Smacznego:)

 

 

Dziękuję Ci Moniczko:*!

Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam Olcik.

piątek, 30 października 2009

 

 

Co można zrobić z dyni jeśli nie : ciasto dyniowe,dżem dyniowy,naleśniki z nadzieniem dyniowym,pierożki z dynią,włoskie risotto dyniowe ,makaron z dynią i makiem,dynię w syropie imbirowym i sernik dyniowy?

Oczywiście placuszki dyniowe;-).

Powstały najkrótszą z możliwych dróg.Tak zupełnie bez przepisu (znów):).

Co do smaku nie muszę chyba nikogo zbytnio przekonywać,no może poza niedowiarkami ,którzy jeszcze nigdy dyni na słodko nie próbowali..

A oto ta skomplikowana receptura:

- Weźmy, 1/4 dyni,wydrążmy z niej miąższ,zetrzyjmy na tarce o grubych oczkach.Zetrzyjmy  też jabłko( antonówkę najlepiej-chodzi o to by było kwaśne:),5 lub 6 łyżek mąki pełnoziarnistej lub zwykłej pszennej ,szczyptę soli, 6 łyżek jogurtu greckiego,2 łyżeczki cukru brązowego,1 łyżeczkę proszku do pieczenia, ok. 3 łyżek dobrego masła,jedno jajko i zamieszajmy,odstawmy na parę minut.Następnie rozgrzejmy patelnię i nakładajmy łyżeczką cienkie placuszki. Gdy zauważymy bąbelki,przewracjamy je na drugą stronę i smażmy do zamrumienienia. Podawajmy na ciepło z jogurtem greckim,brązowym cukrem lub od tak poprostu-same.

Smacznego!

 

Mam zaszczyt wiąć pierwszy raz udział w:

poniedziałek, 26 października 2009

 

 

 

 

Tagi: inne
22:55, olciaky , słodko
Link Komentarze (8) »
piątek, 23 października 2009

 

 

Trochę lata,trochę słońca.Trochę miłych wspomnień. Na ten czas.Czas szarości i mgieł.Zimnej i mokrej jesieni. Z herbatą w kubku i czekoladowym ciastkiem w dłoni.

Tagi: inne
22:33, olciaky , słodko
Link Komentarze (4) »
niedziela, 18 października 2009

 

To był eksperymant. Przyznam nie chwaląc się wcale w 100 % udany.Zabawiłam się proporcjami i.. tak powstały Placki jesienne,inne niż wszystkie.

Placki z burakami

7-8 placków

- 1 kubeczek (125 g ) jogurtu nat.

- 50 g mąki pełnoziarnistej (lub zwykłej:)

- 1 jajko

- pół łyżeczki proszku do pieczenia

- 1 ugotowany buraczek (pokrojony w plastry)*

- papryka

- pomidor (opcjonalnie)

- szczypiorek

- oliwa z oliwek

- kolorowy pieprz i sól

1. Jajko,100 g jogurtu,mąkę ,proszek ,sól,pokrojonego buraka (w plastry) oraz paprykę i pomidora pokorojone w kostkę,posiekany szczypiorek  i oliwę z oliwek. Lekko mieszamy.

2. Na rozgrzanej patelni smażymy placuszki.Gdy zaczną się na nich pojawiać dziurki,odwracamy je na drugą stronę i dalej pieczemy.Podajemy na gorąco z higurtem lub ulubionym sosem.

Smacznego.

 

* W tym roku mamy wyjątkowo słodkie buraki z ogródka.Poprostu idealne:)

sobota, 17 października 2009

Jak widać waniliowa chmurka ma nowe ubranko pod słodką nazwą "Vanilla cake".Sprawcą tych zmian jest Kate,która ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zaczerpnęła pomysł z mojej sugestii. Zupełnie nie spodziewałam się ,że kiedykolwiek będę (po części) sprawczynią natchnienia szablonowego  Kate.

Dziękuję.

Jak wam się podoba nowy szablon retro?:)

Tagi: inne
23:39, olciaky , słodko
Link Komentarze (21) »
 
1 , 2 , 3 , 4
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi