Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę
czwartek, 08 kwietnia 2010

I nastał wreszcie moment podzielenia się z Wami moim ostatnim wielkanocnym deserem:)

Nie mogło na Naszym stole zabraknąć mazurka.

W tym roku wcale nietradycyjny, aczkolwiek tak dobry, że każdemu kto choć troszkę lubi orzechy mogę go serdecznie polecić.

To chyba pierwszy mazurek, który zrobił na mnie aż tak dobre wrażenie pod dwoma względami: krótkiego czasu wykonania (nie licząc łupania własnych orzechów oraz mielenia ich:) i niesamowitego smaku.

Gorąco polecam, nie tylko na Wielkanoc!:)


Mazurek orzechowy

Źródło przepisu: Mniam Mniam

Z moimi i Liski zmianami

 

Ciasto:

ok. 1 szklanki orzechów włoskich

15 dag masła

8 łyżek cukru

80 g mąki pszennej

3 białka

tłuszcz i tarta bułka do formy

 

Polewa:

- 3 żółtka

- 8 łyżek cukru

- łyżka cukru waniliowego

- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

- orzechy do dekoracji (użyłam zarówno w całości jak i zmielonych)

 

Sposób przygotowania:

Orzechy mielę.

Masło ucieram do białości, stopniowo dodaję cukier.

Z białek ubijam sztywną pianę.

 

Składniki ciasta delikatnie mieszam, dodając do utartego masła na przemian przesiana mąkę, pianę i zmielone orzechy.

(Wymieszałam masę orzechową z mąką, a na końcu wyłożyłam na nią pianę z białek).

 

Ciasto wkładam do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką (użyłam formy o wymiarach 23x33 cm, a wyłożonej papierem do pieczenia). Piekę około 30 minut w umiarkowanie gorącym piekarniku nagrzanym do 180 st C.

 

Przygotowuję polewę : żółtka ucieram z cukrem i cukrem z prawdziwą wanilią. Przesiewam do masy żółtkowej mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszam.

 

Upieczone ciasto wyjmuje z piekarnika i natychmiast smaruję polewą, dekoruję kawałkami orzechów i ponownie wstawiam do piekarnika na 3-4 minuty (Piekłam 10 minut).

Smacznego!

Ps: Bardzo się ucieszyłam, gdy ujrzałam ten sam mazurek, wczoraj u Majanki:-). Telepatia działa.

 

To już ostatnia moja propozycja do:


wydrukuj przepis

środa, 07 kwietnia 2010

"Rosyjska tradycyjna pascha przyrządzana jest i podawana zasadniczo tylko raz do roku na Wielkanoc. Robi się ją przede wszystkim z mleka i jajek, które kojarzone są z wiosennym odradzaniem się przyrody i od zawsze obciążone były religijnymi znaczeniami symbolicznymi, także w chrześcijaństwie. Dodatki do paschy - cukier, bakalie itp. są produktami luksusowymi, symbolizującymi bogactwo i dobrobyt.

Kształt ściętej piramidy symbolizować ma Grób Chrystusa. Samo słowo oznacza Wielkanoc.

Pascha jako potrawa Wielkanocna znana jest również w Polsce, zwłaszcza wśród rodzin wywodzących się z Kresów Wschodnich. W ostatnich czasach, w związku z zanikiem znajomości tradycji i symboliki traktowana bywa jako zwykły deser, podawany przez cały rok, także w dni powszednie  ."

Wikipedia

Od kilku lat byłam bardzo ciekawa jak właściwie smakuje owy deser. Oczywiście po części każdy z Nas potrafi sobie wyobrazić smak twarogu z jajkami, masłem, bakaliami i dużą porcją aromatu wanilii. Jednak.. znając zarówno sernik pieczony, na zimno czy też twaróg nie przypuszczałam, że Pascha smakuje tak dobrze i jeśli podobnie  jak ja uwielbiacie nabiał i  nie próbowaliście jej dotąd, nie zwlekajcie!

W następne święta musowo musi zagościć na Waszych stołach, ja już obmyślam kolejne wersje..

Pascha waniliowa z rodzynkami i wiśniami w cukrze

( przepis  na Paschę rosyjską,  częściowo zmodyfikowany przeze mnie)

 

- 50 g rodzynek (wcześniej namoczonych w alkoholu, pozostawić trochę do ozdoby)

- 50 g wiśni w cukrze ( odłożyć kilka do ozdoby)

- 50 g cukru

-  25 g miękkiego masła

- 1 laska wanilii

- chlust rumu

- 600 g półtłustego bądź tłustego twarogu

-  2 jajka

- gaza

- czysta, ceramiczna doniczka, babkowa forma bądź miseczka

 

Jajka ucieramy z cukrem. Mielimy ser, dodajemy wcześniej utarte żółtka, masło, rum, rodzynki i wiśnie w cukrze. Wrzucamy ziarenka wydłubane z jednej laski wanilii. Mieszamy.

Miseczkę bądź inną formę wykładamy gazą i napełniamy wcześniej przygotowaną masą serową. Spód foremki wyłożonej masą zawijamy rogami gazy, stawiamy na nim (tym spodzie:P) talerzyk  z ciężarkiem (za niego może posłużyć np. słoik z dżemem).

Odstawiamy do lodówki na całą noc. Następnie delikatnie odwijamy Paschę i przekładamy na talerzyk, dekorujemy pozostałymi rodzynkami i wiśniami w cukrze.

Smacznego:)

 

wydrukuj przepis

 

wtorek, 06 kwietnia 2010

Witam się z Wami po świętach!:) Mam nadzieję, że  Was również było radośnie, pysznie i słonecznie? :-)

Przez następne dni będę pokazywała Wam Nasze świąteczne specjały.

I tak na początek Baba drożdżowa.


Bardzo udana, pyszna, tradycyjna babka. Idealna. Zniknęła w oka mgnieniu w pierwszym dniu świąt.  Gorąco polecam. Przepis z Mojego Gotowania zmieniłam na swoje potrzeby:)

 

Wielkanocna baba drożdżowa

- 3 i 1/2 szkl. mąki pszennej ( użyłam mąki Manitoby)

- 50 g świeżych drożdży

- szklanka ciepłego mleka

- 6 żółtek

- 1 jajko

- pół ugotowanego ziemniaka (dzięki niemu ciasto dłużej zachowa świeżość)

- pół szklanki drobnego cukru do wypieków (najlepiej waniliowego)

- 125 g masła

- 100 g mieszanki studenckiej

- szczypta soli

- kieliszek rumu

- lukier

- skórka pomarańczowa

 

Z  odrobiny mąki, mleka,  drożdży i cukru należy zrobić rozczyn (składniki odjąć z przepisu).Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przesiać mąkę, sól i pozostały cukier, wsypać do dużej misy. Gdy zaczyn będzie gotowy dodać go do ciasta i zmiksować mikserem z przystawką (hakiem) lub ręcznie. Po minucie dodać roztrzepane żółtka i jajko, resztę letniego mleka, rozgniecionego ziemniaka oraz roztopione i przestudzone masło. Pod koniec dodać pokrojoną mieszankę studencką i rum, wyrobić. Ciasto ma być elastyczne. Przykryć je ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (mi zajęło to ok. 40 minut).

Ciasto wyjąć, wyrobić raz jeszcze. Dużą formę do babki natłuścić, obsypać bułką tartą. Ciasto nałożyć do 3/4 wysokości. Jeśli zostanie nam jeszcze możemy wyłożyć resztę do drugiej natłuszczonej babkowej formy lub do keksówki:).

Ponownie przykryć, odstawić w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia (ciasto powinno wyrosnąć po brzegi).

Piec 30- 40 minut w 170 st. C, aż patyczek włożony w babkę będzie suchy (bywa tak, że ciasto trzeba piec dłużej, ale nie za długo, bo ciasto będzie zbyt suche). Wyjąć nieco przestudzić i wyjąć . Dekorować lukrem i skórką pomarańczową.

Smacznego:)

A oto kilka rad odnośnie pieczenia bab:

  • Aby ciasto było bardziej  puszyste można żółtka utrzeć tak by powstał kogel mogel lub ubić je na parze.
  • Warto dodać do środka pół rozgniecionego i ugotowanego ziemniaka- to trik Naszych babć i cukierników, który sprawia, że ciasto dłużej jest świeższe.
  • Ciasto zyska na smaku, gdy zaczniemy ugniatać je ręcznie tak długo, aż będzie odstawać od ręki .
  • Pamiętajmy o natłuszczeniu formy babkowej przed pieczeniem- to znacznie ułatwi Nam jej wyjęcie z formy po upieczeniu.
  • Babę można nasączyć sokiem z 2 cytryn wymieszanym z niwielką ilością  posłodzonej wody bądź alkoholu. Przed nasączeniem warto babę ponakłuwać i dopiero później lukrować lub nie:)
  • Oprócz rodzynek, mieszanki studenckiej czy też żurawin do masy można dodać również orzechy włoskie bądź skórkę z cytrusów.

 

Moja baba bierze udział w:

 

Zapraszam do

wydrukuj przepis

niedziela, 04 kwietnia 2010

Te bułeczki z krzyżykiem są tradycyjnie wypiekane co roku z okazji Wielkiego Piątku w Anglii.

Jak smakują?

To nieco ciężkie drożdżowe bułeczki, nadziane wielką ilością bakalii, oblane przepysznym syropem- to dzięki niemu dłużej zachowują świeżość.

Gorąco zachęcam do ich spróbowania może nie koniecznie na Wielki Piątek?

:-)

Hot cross buns

(przepis cytuję za Liską)

 

Zaczyn:

 

40 g mąki pszennej chlebowej

200 g mleka

1/2 łyżki cukru

2 łyżeczki drożdży instant

 

Wszystkie składniki zaczynu wymieszać. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut.

Po tym czasie zaczyn podwoi swoją objętość. Wtedy należy dodać :

350 g mąki

50 g miękkiego masła

1 jajko

50 g cukru

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżki przyprawy do piernika

100 g rodzynek

50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

 

Wszystkie składniki wyrobić ręcznie lub mikserem ( przez ok. 3-6 minut.)

Ciasto będzie lekko klejące, maślane (fot. 3). Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę.

 

Ciasto podzielić na małe kulki jednakowej wielkości.

 

Prostokątną blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Kulki układać w odstępach 0,5-1 cm .

 

W tym czasie przygotować pastę :

110 g mąki pszennej

30 g oliwy lub oleju

ok. 70 ml wody

 

Wszystkie składniki zmiksować lub wymieszać drewnianą łyżką - powstanie z tego gładka, gęsta masa.

Masę przełożyć do worka dekorującego - można użyć zwykłej foliowej torebki - trzeba tylko obciąć jeden z jej rogów tak, by powstał otwór, przez który będziemy wyciskać pastę.

 

Na lekko podrośnięte bułeczki wyciskać masę.Bułeczki zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę

W tym czasie zrobić syrop do polewania bułeczek:

 

120 g cukru

120 g wody

2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie, ale bardzo polecam) fot. 4

 

Cukier i wodę umieścić w garnku. Zagotować. Zdjąć z ognia.

 

Piekarnik nagrzać do temperatury 220 st C.

Wstawić bułeczki i piec 15 minut.

 

Wyjąć bułeczki z piekarnika i jeszcze gorące polać syropem. Zostawić tak na co najmniej 15-20 minut, by nasiąknęły syropem (fot.1,4).

 

Smacznego!

 

Ps: Jakieś 2 miesiące temu wreszcie dostałam wodę pomarańczową oraz różaną!:)))Ta pierwsza doczekała się w końcu swoich 5 minut.

wydrukuj przepis

sobota, 03 kwietnia 2010

Kochani!

Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia jakie od Was otrzymałam i otrzymam:)

Tym samym chciałabym ze swojej strony życzyć Wam przede wszystkich prawdziwie świątecznych świąt Wielkiej Nocy!

Niech będą one rodzinne, kolorowe, uśmiechnięte, pełne życzliwości oraz smakowitych kąsków na stole.

Olcik.

 

czwartek, 01 kwietnia 2010

Jest piękny dzień. Wychodzę z domu o 9.30 ubrana w białą bluzkę i marynarkę. Pod ręką mam jeszcze kurtkę- na wypadek gdyby po południu padało. Idę szybko ulicą w duchu powtarzając: "Nie spóźnij się", mijający mnie przechodnie patrzą tak jak gdyby w życiu nie widzieli dziewczyny ubranej po galowemu.

Ostatni dzień szkoły przed świętami. Tylko geografia, biologia i Nasz apel. Oby się udało, oby wszystko wyszło dobrze, myślę w duchu. 22 stopnie w ostatnim dniu marca to nie lada gratka. To słońce ma w sobie pozytywne wibracje, po chwili myślę o wakacjach .

Po 5 godzinach wychodzę, ostatni uścisk i pocałunek w policzek "Wesołych świąt".

Jeszcze nie wierzę, że oto nadeszła ta wielce oczekiwana chwila- moje marzenie ostatnich dni się spełniło, uff.. teraz pora na myślenie o porządkach w pokoju, pasztetatch, mazurkach, babach i jajkach. Idą święta pełną parą..


Muszle z szynką i porem

( na podstawie tego przepisu)

- 200 g makaronu typu muszle

- 1 duży por

- 100 g szynki lub polędwicy

- 1 kopiasta łyżka masła

- 4 łyżki jogurtu naturalnego

- 1 ząbek czosnku

- papryka słodka

- świeżo zmielona sól i pieprz

 

Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu, odcedzić i przelać zimną wodą.

 

Pora oczyścić, opłukać i pokroić w niezbyt cienkie krążki. Szynkę pokroić w plasterki, a potem w kostkę. Na patelni rozgrzać olej, wsypać krążki pora i pokrojoną szynkę, podrumienić. Od razu wymieszać z ciepłym makaronem.

 

Ząbek czosnku zmiażdżyć i dodać do jogurtu, doprawić do smaku solą i wymieszać. Sosem jogurtowym polać makaron z dodatkami, posypać pieprzem oraz papryką.

Smacznego!:)

 

Ps: Muszę się pochwalić, że w tym roku zmieniłam się w prawdziwą ogrodniczkę:), najpierw posadziłam sobie rukolę, miętę pieprzową, bazylię oraz melisę, a teraz jeszcze rzerzuszkę, która rośnie jak na drożdżach!:D

wydrukuj przepis

środa, 31 marca 2010

"Lubisz kawę?

Tak.

A to od kiedy?

od 4 miesięcy :)"

A czy ty lubisz kawę?

Jeśli tak to zapraszam Cię na babkę, niezwykłą, aromatyczną, wilgotną, ociekającą przepysznym syropem.

Szybka, malutka babka, która jest wilgotna dzięki syropowi kawowemu. Ja dodałam do środka garść suszonych moreli pokrojonych w kostkę.

To dobra opcja dla wszystkich niecierpliwych i tych, którzy nie przepadają za tradycyjnymi babami drożdżowymi.

Ciasto można przygotować dzień przed podaniem. Dzięki syropowi dłużej zachowuje świeżość.

Babka z syropem kawowym

/na podst. The Australian Women's Weekly, podany przez Dorotuś/

 

- 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré )* + 1 łyżka gorącej wody

- 3 jajka

145 g drobnego cukru

- 150 g mąki pszennej (użyłam Manitoby ) + 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 1 łyżka kakao

- 150 g masła, rozpuszczonego i ostudzonego

 

Syrop kawowy:

- 165 g drobnego cukru

- 180 ml wody

- 3 łyżeczki kawy instant rozpuszczalnej (użyłam zbożowej Ricoré)

 

Ciasto:

Piekarnik nagrzać do 180 st C.

Kawę rozpuścić w łyżce gorącej wody, odstawić.

W misce ubić jajka, stopniowo dodając cukier. Masa powinna być gładka, ucieramy ok. 8 minut.

Do ubitych jajek dodajemy kawę i kakao. Następnie stopniowo dodajemy rozpuszczone masło i mąkę z proszkiem (nie należy mąki wsypywać od razu całej, bo porobią się grudki). Dodać ewentualnie morele lub inne suszone owoce. Wymieszać łyżką.

Formę do babki o średnicy 21 cm wysmarować masłem i oprószyć mąką lub bułką tartą.

Wlać ciasto.

Wstawić do piekarnika i piec ok. 40-50 minut (należy drewnianym patyczkiem sprawdzić po 40 minutach stopień upieczenia ciasta, zwłaszcza w środku babki, jeśli pieczemy w formie bez kominka).

 

Syrop:

Wszystkie składniki umieścić w garnuszku i stopniowo podgrzewać. Kiedy cukier się rozpuści, zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia.

 

Upieczone ciasto wyjąć z piekarnika, odstawić na 5 minut, następnie wyjąć na talerz, polać syropem, zostawiając 1/4 szklanki na później.

 

Odstawić na 15-20 minut. Choć na drugi-trzeci dzień smakuje jeszcze lepiej:-)

Podawać polane pozostałym syropem.

 

Smacznego!

*można zastąpić świeżo zaparzoną kawą espresso

 

 


wydrukuj przepis

wtorek, 30 marca 2010

To mój pierwszy pasztet jaki upiekłam.

Inny. Pani Agnieszka Kręglicka napisała o Nim tak: "Kiedy podaję ten pasztet, nie oczekuję pochwał, że smakuje tak dobrze jak mięsny. Nie robię go po to, by zastąpił mięso lub je udawał. Wybieram soczewicę, bo ją lubię." I ja podpiszę się pod tym obiema rączkami:). Pyszności, pod warunkiem, że lubimy soczewicę- ja dażę większą sympatią tę czerwoną. Do tego pasztetu użyłam zielonej (zwyczajnie, na przekór :-).

W rolach głownych:

- chleb 47% Rye

- Pasztet z soczewicą

- masło

- pomidorki

- sól i pieprz

- oregano oraz żurawina

Składowe pasztetu to: szklanka czerwonej soczewicy rozgotowanej na purée lub szklanka ugotowanej zielonej soczewicy (całej), ponad szklanka usmażonych na tłuszczu warzyw z przyprawami (ja dałam jedynie marchewkę i cebulkę),3 ząbki czosnku, paprykę słodką, kawałek startego imbiru, sól i świeżo mielony pieprz i trzy-cztery roztrzepane jaja. Do tego forma keksówka wysmarowana masłem i wysypana bułką tartą oraz piekarnik rozgrzany do 180 st. C. Po wlaniu masy należy blaszką postukać, by uleciały bąbelki powietrza. Piec ok. 30 min, przed krojeniem dobrze ostudzić. W czasach, gdy mięso było luksusem, pasztety cielęce, wieprzowe czy z dzika podnosiły rangę świątecznego stołu. Dziś mięso jemy na co dzień, więc na święta nie jest wyjątkową atrakcją. Pasztet z soczewicy idelanie współgra z żurawiną bądź chrzanem.

Smacznego!

Polecam gdy lubicie groch i soczewicę!

 

 

Ps: Mam chętkę jeszcze na pasztet z grochu. Więc znając życie niebawem się tutaj pojawi.

Pps: Pasztety uwielbiam odkąd pamiętam, moimi faworytami są te sojowe oraz z kurczaka, chociaż dobrym, swojskim nigdy nie pogardzę:).

Swój pasztet dodaję do:

 

wydrukuj przepis

niedziela, 28 marca 2010

29 Lutego zakupiłam cukier drobny do wypieków,

.. a 1 Marca wsypałam go do słoika, przekroiłam wzdłóż laskę wanilii, włożyłam do cukru i zamknęłam.

Po 14 dniach miałam już pięknie naaromatyzowany prawdziwy cukier waniliowy!:)

A dlaczego to zrobiłam?

A no dlatego, żeby nie musieć pakować do deserów cukru z dodatkiem etylowanilii syntetycznie aromatyzowanego.

Kto jeszcze nie próbował wyprodukować cukru waniliowego własnej roboty, gorąco zachęcam! Można wzbogacić go równie dobrze o przyprawę do piernika czy też cynamon. Wszelkie chwyty dozwolone.

Niech słoiki pójdą w ruch już dziś wieczorem!:-)

 

 

Doskonałym pretekstem do pokazania Wam mojego cukru waniliowego był:

wydrukuj przepis

 

"Nasz stół wielkanocny

haftowany w kwiaty.

W borówkowej zieleni

listeczków skrzydlatych

lukrowana baba

rozpycha się na nim,

a przy babie-

mazurek w owoce przybrany.

Palmy pachną jak łąka

w samym środku lata.

Siada mama przy stole,

A przy mamie tata.

I my.

Wiosna na nas

zza firanek zerka,

a pstrokate pisanki

chcą tańczyć oberka.

Wpuśćmy wiosnę,

Niech słońcem

zabłyśnie nad stołem

w wielkanocne świętowanie

jak wiosna wesołe!"

E. Skarżyńska

 

 

Ten sernik znalazł uznanie wśród wszystkich którzy go skosztowali. Ja jednak jako swoje 5 groszy dodałabym do masy 1/4 łyżeczki soli- tak aby podrasować jego smak. Zachwycą się nim wszyscy miłośnicy krówek i karmelu.  Razem z Liską polecam go na Wielkanoc. Jest pyszny!

 

Sernik krówkowy

 

Spód:

50 g orzeszków solonych

80 g ciastek kruchych (użyłam ciasteczek Lu petitki)

30 g masła

1 łyżka cukru

 

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (użyłam tortownicy o średnicy 20 cm i dosyć wysokim brzegu, ale spokojnie można wykorzystać taką o średnicy 22-24 cm, sernik będzie nieco niższy).

Składniki spodu zmielić w malakserze - orzeszki mogą być też dobrze posiekane.

Wyłożyć masę na spód, wyrównać i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st C. Piec 12 minut.

Masa:

 

400 g masy kajmakowej/krówkowej (można kupić gotową - w sklepach znajdziemy ją najczęściej tam, gdzie mleko skondensowane i śmietany UHT)

50 g masła

100 g cukru

cukier z prawdziwą wanilią (ja dałam własnego wyrobu)

600 g sera trzykrotnie mielonego (można połączyć np. 450 g sera w wiaderku ze 150 g twarogu w kostce)

1 łyżka mąki pszennej

1/4 łyżeczki soli

 

Masło utrzeć z cukrem i wanilią, dodać 230 g kajmaku (resztę wykorzystamy do polewy) i utrzeć na gładką masę, następnie dodawać jajka i po łyżce sera, sól i mąkę. Dobrze zmiksować.

Masę przełożyć na podpieczony spód, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika, zmniejszając temperaturę do 180 st C. Piec 45-50 minut. Po 30 minutach należy sprawdzić stopień upieczenia - gdyby sernik za bardzo się rumienił, trzeba przykryć wierzch folią aluminiową.

Wyłączyć piekarnik i ostudzić sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika. Niestety opadnie.

Kiedy zupełnie ostygnie, wyjąć i przygotować polewę:

 

Polewa:

 

170 g masy kajmakowej włożyć do garnuszka, dodać 3 łyżki mleka i gotować na malutkim ogniu, aż masa stanie się bardziej płynna. Jeśli będzie miała grudki, należy ją zmiksować. Zdjąć z ognia, dodać 2 łyżeczki masła i dokładnie wymieszać.

Tak przygotowaną polewą polać wierzch całkowicie ostudzonego sernika.

Można posypać prażonymi płatkami migdałów (w temp. 190 st C prażymy je przez 10 minut).

 

Wstawić w chłodne miejsce najlepiej na całą noc.

Smacznego!

Ten sernik dołączam do akcji:

oraz

bo jest bajkowo pyszny:)

wydrukuj przepis

Pozdrawiam niedzielnie, Olcik.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
O autorce
Ulubione
Zdjęcia i teksty są mojego autorstwa i podlegają prawu autorskiemu. Zanim skopiujesz - zapytaj! * Jeśli chcesz umieścić mój przepis na swoim blogu, proszę podaj do niego link.
Tagi