|
Blog > Komentarze do wpisu
Szukając słów..
Zbieram się wreszcie do napisania. Ciężko jest mi cokolwiek mówić, a tym bardziej pisać. Każdy ma inne zdanie na wiadomy temat. Żal, smutek, wykorzystywanie stytuacji, rozgłos. Od sześciu dni wsłuchuje się w opinie przeróżnych ludzi na ten sam temat. Próbuję myśleć o zwykłej codzienności. Powoli się uczę..
Zdecydowałam się jednak na przełamanie tej ciszy. Myślę, że nie zaszkodzę im radosnym opisem jakiejś potrawy. Żal po odejściu i narodowa depresja mylą nam się ostatnio.
Tak więc dzisiaj pizza. Inna, bo wiosenna. Przepis jest inspirowany tą pizzą.
Wiosenna pizza z roszponką i czosnkiem Pizza świetnie smakuje z np. taką zupką Ciasto - 250 g mąki pszennej (ja użyłam mąki do pizzy firmy Molino przyp. red. Olcik) - 150 ml ciepłej wody - 15 g świeżych drożdży lub 7g suchych (użyłam świeżych przyp. red. Olcik) - 1 łyżeczka soli - szczypta cukru - 1 łyżka oliwy z oliwek
Wierzch - 4 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany - 3 rozgniecione ząbki czosnku - garść roszponki - sól, pieprz, słodka papryka
1. Drożdże rozupuścić w wodzie, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce na około 40 minut do wyrośnięcia.Gdy ciasto podwoi swoją objętość wyłożyć nim blachę do pizzy i odstawić na około 30 minut do napuszenia. 2. Napuszone ciasto smarować śmietaną, wyłożyć rozgnieciony czosnek, roszponkę i posypać przyprawami. 3. Piec do zarumienienia ok. 25 minut w 180 stp. * ten przepis zaczerpnęłam z opakowania po włoskiej mące do pizzy, można również użyć gotowego ciasta dostępnego w sklepach
Życzę Wam spokojnego piątku, Olcik
piątek, 16 kwietnia 2010, olciaky
TrackBack
Komentarze
2010/04/16 11:28:31
Cudawianko- jest już jest:)
Asiejko- nie zgubię tej siły, trzymam ją mocno. Pozdrawiam Was serdecznie;) 2010/04/16 12:09:27
Dziwnie to może zabrzmi... ale z niektórych powodów cieszę się, że nie jestem teraz w Polsce. Docierają do mnie przefiltrowane wiadomości... nie widzę wszystkiego, nie słyszę wszystkiego...
I wiesz, tytuł Twojego wpisu... to jest chyba coś, co wszystkich nas łączy - wszyscy szukamy słów, by wyrazić to co czujemy... niestety z różnym skutkiem... ech... p.s. taką pizzą bym nie pogardziła :) wygląda pysznie...! ściskam ciepło Olciku! 2010/04/16 12:29:17
Pyszniutka pizza. Pozwolisz, ze sie poczestuje? :)
A w wiadomej sprawie nie bede zabierala glosu. Powoli to wszystko zaczyna zamieniac sie w "cyrk"... Smutne ale prawdziwe. 2010/04/16 12:37:19
Amarantko- dziękuję pięknie:* Ech wiesz co z jednej strony to ja Ci nawet zazdroszczę, że w Polszy nie jesteś..
Majuzteco- dokładnie. Pozdrawiam was cieplutko:* 2010/04/16 13:10:32
Spokojnego piątku. Wczoraj specjalnie poszłam na wielogodzinny spacer z dziećmi, potrzebowałam popatrzeć na wiosnę, kolory, odpocząć. To wszystko zaczęło mnie męczyć i chciałam się wyciszyć. Niestety widok trumien, wspominanie żałoby budzi ledwo uspiony mój ból po tragicznie zmarłym moim tacie,którego śmierć nie była wcale mniej tragiczna, niż ta sobotnia i wiem, ze nie ja jedna na tym świecie przeżywałam w swoim życiu traumę. Mam poltyczny ból glowy. Tak żal, współczucie, a żałoba narodowa.... Moje dzieci codziennie zaczynają lekcje minutą ciszy, miały pogadankę na religii i na lekcjach z wychowawcą, uwagę zwróconą mój syn, ze się bawi z kolegami w świetlicy w udawanie strzelaniny z łuków i czy mu nie wstyd bo jest żałoba i wiozą trumnę prezydenta, pani czytająca dzieciom lekcję dot. prima aprilis (opóźnieni ździebko z programem) i zakazująca by dzieci śmiały się z dowcipów, bo jest żałoba, odwolane zajecia komuterowe w szkole bo jest żałoba, a dziś dzieci na galowo i apele. Wieczorami moje dzieci płaczą..... za dziadkiem. Wyjęły wszystkie zabawki, które kiedyś od niego dostały....Czekam az to się skończy. Ten halas, szum wokól tragedii, której można było uniknąć............... Całuję :-)
2010/04/16 15:17:00
Olciaku nie zaszkodzisz. Myślę, że powoli trzeba wracać do codzienności, tym co bezpośrednio cierpią pozwolić w samotności, bez błysku fleszów popłakać.
Krokodyllu u mojego syna w szkole właśnie ta lekcja o prima aprilis, która miała się odbyć w poniedziałek (podejrzewam, że to ten sam podręcznik) została ominięta, w ogóle. Olciaku chyba nam już wszystkim potrzeba takiej wiosennej pizzy, nawet w towarzystwie deszczu. 2010/04/16 16:00:34
Kabamaigo
Krokodylku- no to już moim zdaniem gruba przesada, zakaz zabaw, śmiania się itd. Ja np. chodzę do katolickiej szkoły i nikt ale to nikt z księży (a pracuje u nas aż 3 łącznie z dyrektorem) nie podszedł do nikogo kto grał w piłkę czy też śmiał się. Moim zdaniem powinniśmy żyć normalnie. Traumą dla mnie była również 10 lat temu pewna rodzinna tragedia i szczerze powiedziawszy nie odczuwałam jej tak jak teraz. Sztucznie nadmuchana jest ta żałoba. Tak myślę. Dziękuję Ci za ten komentarz. Kabamaigo- dziękuję za to co napisałaś o pizzie i nie tylko 2010/04/16 16:19:14
ach...czasem dobrze jest oderwać się od codziności..usiąść w kuchni i poporstu gotować... ;]
2010/04/16 16:26:23
Dla mnie gotowanie to też swoista terapia...
Pizza pyszna, musze taką zrobić :) 2010/04/16 17:07:45
Świetnie się prezentuje ta pizza! Po prostu przepysznie!
Ps. Ja jeszcze nie jestem gotowa... 2010/04/16 17:22:07
Wspaniała taka pizza.
I co ważne dla umysłu - sprawia wrażenie lekkiej. ;) Ściskam! 2010/04/16 18:22:26
Gosiu- zgadzam się z Tobą:-)
Majanko- już niedługo.. Zay- mądrze prawisz;) dziewczyno! Ciociu Grażynko- :) koniecznie, polecam. Składniki powinny znaleźć się w każdej lodówce. Jak nie roszponka to rukola np. itd.. 2010/04/16 19:54:12
ogromnie ciężkie są te ostatnie chwile, dni...
słychać było głosy których dotychczas nie było słychać, było widać Polskę, prawdziwą Polskę... ten Wawel, wspaniały Wawel znowu podzielił. szkoda, bo mogło być tak pięknie. 2010/04/16 20:46:19
U mnie piątek za spokojny - zaraz czeka mnie oglądanie "Potopu".. nie mówiąc o czytaniu. ; )
wiesz, mnie już przytłacza ten nastrój. Wiem, że tragedia jest wielka, ból ogromny, ale trudno jest nosić w sercu długo prawdziwy smutek, jeśli nie znałam tych osób, a ich śmierć na dobra sprawę nie zmieni bezpośrednio mojego życia.. A co do Wawelu, to i tu mam mieszane uczucia. Ale kłótnie o taką sprawę? W obliczu śmierci takie głupie kłótnie?.. 2010/04/16 20:48:02
pyszna pizza Olciku!:)
a co do tragedii... przykra, smutna rzecz... jednak nic nie dzieje się bez przyczyny... teraz pozostaje nam tylko modlitwa i pamięć... jej nigdy za wiele... pozdrawiam ciepło:* 2010/04/18 00:01:17
no teraz to jak widze foty to brak mi slow! Twoja pizza wyglada bosssssko! :-)
2010/04/30 16:55:50
Mmmm!
Bardzo ciekawy pomysl na pizze! Ciekawe jak smakuje? Chyba przyzadze taka na sobotnie sniadanie :) Pozdrawiam! 2010/04/30 18:39:50
Chochliki- polecam:)
Cudawianko- dzięki, dzięki:* Anty- również i Tobie dziękuję, to miłe;* |
|
czaasem w kroplach deszczu
dobrze, że jest jeszcze siła na znajdowanie kolorów