Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę
Blog > Komentarze do wpisu

Mazurek orzechowy

I nastał wreszcie moment podzielenia się z Wami moim ostatnim wielkanocnym deserem:)

Nie mogło na Naszym stole zabraknąć mazurka.

W tym roku wcale nietradycyjny, aczkolwiek tak dobry, że każdemu kto choć troszkę lubi orzechy mogę go serdecznie polecić.

To chyba pierwszy mazurek, który zrobił na mnie aż tak dobre wrażenie pod dwoma względami: krótkiego czasu wykonania (nie licząc łupania własnych orzechów oraz mielenia ich:) i niesamowitego smaku.

Gorąco polecam, nie tylko na Wielkanoc!:)


Mazurek orzechowy

Źródło przepisu: Mniam Mniam

Z moimi i Liski zmianami

 

Ciasto:

ok. 1 szklanki orzechów włoskich

15 dag masła

8 łyżek cukru

80 g mąki pszennej

3 białka

tłuszcz i tarta bułka do formy

 

Polewa:

- 3 żółtka

- 8 łyżek cukru

- łyżka cukru waniliowego

- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

- orzechy do dekoracji (użyłam zarówno w całości jak i zmielonych przyp. red. Olcik)

 

Sposób przygotowania:

Orzechy mielę.

Masło ucieram do białości, stopniowo dodaję cukier.

Z białek ubijam sztywną pianę.

 

Składniki ciasta delikatnie mieszam, dodając do utartego masła na przemian przesiana mąkę, pianę i zmielone orzechy.

(Wymieszałam masę orzechową z mąką, a na końcu wyłożyłam na nią pianę z białek  przyp. red. Olcik).

 

Ciasto wkładam do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką (użyłam formy o wymiarach 23x33 cm, a wyłożonej papierem do pieczenia, przyp. red. Olcik). Piekę około 30 minut w umiarkowanie gorącym piekarniku nagrzanym do 180 st C, przyp. red. Olcik).

 

Przygotowuję polewę : żółtka ucieram z cukrem i cukrem z prawdziwą wanilią. Przesiewam do masy żółtkowej mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszam.

 

Upieczone ciasto wyjmuje z piekarnika i natychmiast smaruję polewą, dekoruję kawałkami orzechów i ponownie wstawiam do piekarnika na 3-4 minuty (Piekłam 10 minut, przyp. red. Olcik).

 

Smacznego!

Ps: Bardzo się ucieszyłam, gdy ujrzałam ten sam mazurek, wczoraj u Majanki:-). Telepatia działa.

 

Pozdrawiam Was ( już prawie piątkowo:), Olcik.

 

To już ostatnia moja propozycja do:


wydrukuj przepis

czwartek, 08 kwietnia 2010, olciaky

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/04/08 22:33:23
Olciku :*** Ja też sie bardzo cieszę, że robiłaś go na święta :)) Nie spodziewałam się , bardzo to fajne :))
Mazurek był przepyszy prawda? Nam bardzo smakowal i chyba ze stołu znikł jako pierwszy:)
Slicznie u Ciebie wygląda:)
Pozdrawiam!
-
2010/04/08 22:56:44
śliczny i mazurek , i talerzyk
-
2010/04/08 23:20:45
Olciku, podziwiam Twoją twórczość wielkanocną bardzo ! Mazurek pierwsza klasa :)
-
2010/04/09 06:07:34
Mazurek pierwsza klasa !
I talerzyk też mi się podoba :)
-
2010/04/09 10:42:01
a ja nigdy nie jadłam mazurka... jakoś tradycji u nas nie było... za to Twojego chętnie bym spróbowała :)
-
2010/04/09 11:05:10
Łupanie jest najgorsze! Mnie zawsze tata wyręcza. :]
-
2010/04/09 12:42:07
Mazurek mniam, mniam :)) W sam raz dla takiego orzechowego lasucha jak ja :))
-
2010/04/09 15:49:32
śliczny i bardzo apetyczny mazurek Majanko!:) a ja jeszcze nigdy go nie piekłam, muszę koniecznie to nadrobić:)) pozdrowionka
-
2010/04/09 16:03:57
A ja bardzo lubię orzechy. u Majanki mnie zachwycił, u Ciebie też.
-
2010/04/09 17:32:15
Nie lubie orzechow, ale przyznaje, ze to bylo dobre!

Gdzie sie podzialy polskie znaki z mojej klawiatury?!
-
2010/04/09 21:11:32
Lubię mazurki, bo są tylko raz w roku. Ale takie jak ten to bym mogła częściej, oj częściej...
-
2010/04/09 21:27:59
szczególnie w tym mazurku podoba mi się ten zapieczony kogel-mogel na wierchu.
-
2010/04/09 23:56:03
bardzo lubię orzechy
bardzo bardzo
super mazurek!
-
2010/04/25 23:28:59
robilam bardzo podobny,
bardzo :)
bardzo dobry :D
zdrowa żywność