Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę
Blog > Komentarze do wpisu

Kuchenne wpadki. Tort Szwarcwaldzki.

Ile razy zdarzyło Wam się zepsuć ciasto akurat wtedy gdy tak bardzo Wam zależało aby było idealne?

U mnie zła passa trwa zazwyczaj przez cały tydzień, w myśl przysłowia, że nieszczęścia chodzą parami.Oczywiste czynności stają się trudne.

Urodzinowy tort był wychuchany i wydmuchany, a śmietana i tak nie chciała współpracować.

:-)

Nie znam się na tortach, ponieważ ich po prostu nie lubię. To ciasto, które nie zyska mojego wielkiego uznania, gdyż zwyczajnie jest nie w moim stylu. Czasem na wyraźne życzenie bliskiej osoby robię wyjątek. To chyba był mój pierwszy, poważny tort.Średnio udany (ze względu na tę nieszczęsną śmietanę). Jednak było w nim coś co wywołało u mnie zadowolenie, ciasto czekoladowe (to nie jest typowy biszkopt)! Wydaję mi się, że wyjdzie zawsze, jest bardzo pyszne, w smaku przypomina ciut brownies bądź murzynka. Na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Drugi plus tej sytuacji to to, że udało mi się jak nigdy! .. pięknie poprzekrajać blaty:).**

.

 

a tak nawiasem:

W poświąteczny czwartek dotarła do mnie książka, po przejrzeniu  miałam wrażenie jakby wszystkie zdjęcia i przepisy z niej  były częścią mnie. To dziwne uczucie:p Zabawne, a zarazem budujące. Przypmniało mi się mnóstwo scen z ostatnich dwóch lat. Pamiętam dokładnie każdy przepis zamieszczany na blogu Dorotuś. To między innymi dzięki niej zaczęła się moja przygoda z blogiem. Cieszę się, że ktoś postanowił go wydać:).

Do ręki dostał ją również mój brat, miał on możliwość wybrania sobie jednego przepisu z niej (taki dzień dobroci raz do roku) i zgadnijcie co wybrał?

Oczywiście, że ten tort!:D

 

 

Tort Szwarcwaldzki (Black Forest Cake)

Pierwsza wzmianka na piśmie o Schwarzwälder Kirschtorte pojawiła się w 1934 roku. W 1949 roku zajęło 13 miejsce na liście najbardziej znanych niemieckich ciasta. Od tego czasu, Schwarzwälder Kirschtorte są znane na całym świecie.

Składniki na ciasto:

 

* 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej

* 150 g miękkiego masła

* 150 g drobnego cukru

* 6 dużych jajek, osobno białka i żółtka

* 150 g mąki

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

* szczypta soli

 

Masło zmiksować z roztopioną, lekko ciepłą czekoladą, aż do gładkości. Kolejno i powoli wbijać żółtka i cukier, cały czas miksując. Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wymieszać. Białka ubić z solą na sztywno, delikatnie wmieszać do gęstej, czekoladowej mikstury.

 

Ciasto przelać do wyłożonej papierem tortownicy o średnicy 24 cm. Piec w temperaturze 170ºC około 30 - 40 minut (nawet krócej, do tzw. suchego patyczka). Ostudzić, przekroić wzdłuż na 3 blaty.

 

Można również upiec osobno 3 blaty (ja tak zrobiłam), każdy blat piecze się około 12 minut i nie ma problemu z przekrojeniem ciasta na 3 równe części ;)

 

Syrop do nasączenia blatów:

 

* 75 ml soku z wiśni (może być z kompotu, może być syrop z wiśni z puszki)

* 75 ml likieru wiśniowego

 

Wymieszać.

 

Masa wiśniowa:

 

* 150 ml kompotu z wiśni

* 2 łyżki cukru

* 2 łyżki mąki ziemniaczanej

* 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

* 50 ml likieru wiśniowego

* 700 g wiśni świeżych, zamrożonych (po odsączeniu wody) lub z kompotu, syropu, itp.

 

Wszystko dobrze wymieszać (oprócz wiśni), podgrzać i mieszać do zgęstnienia (jak kisiel). Na sam koniec dodać wiśnie, wymieszać delikatnie, odstawić do wystygniecia.

 

Ponadto:

 

* około 750 ml - 1 L śmietany kremówki (30%) na przełożenie i ozdobienie

* 4 łyżki cukru pudru

 

Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem.

 

Wykonanie tortu:

 

Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć syropem (50 ml). Na niego wyłożyć połowę masy z wiśni, 1/4 bitej śmietany. Przykryć kolejnym blatem, znów nasączyć (kolejne 50 ml), wyłożyć resztę masy wiśniowej, kolejną część bitej śmietany. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskając, nasączyć (ostatnie 50 ml).

Tort z wierzchu i po bokach udekorować resztą bitej śmietany, ozdobić wiśniami (mogą być czereśnie koktajlowe) oraz wiórkami czekolady. Przechowywać w lodówce.

 

Smacznego :)

 

do ubitej śmietany można dodać żelatyny - ja tego nigdy nie robię

* tak, tak taki miał być:D!

** co zawdzęczam nowemu przyrządowi:)

wydrukuj przepis

wtorek, 20 kwietnia 2010, olciaky

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/04/20 11:04:10
Jestem zachwycona tortem i dziękuję za ciepły wpis (i równie ciepły komentarz u mnie na blogu!).
pozdrawiam :)
-
alivea
2010/04/20 11:13:54
E nooo,.. wygląda elegancko! Uwielbiam te torty z wiśniami :D Ja za to wczoraj zabrałam się za tort ale truskawkowy, w końcu wiosna, prawda? :D
Co do tortowych wpadek - moja pierwsza rolada biszkoptowa ze śmietaną - jako zagęstnik do smietany dałam zelatynę. Oczywiście to był również żelatynowy debiut... cała śmietana była w malowniczych żeatynowych grudkach :D okropieństwo, ale mój Narzeczony zjadł.. nie miał wyboru :P
-
grazyna1961.only
2010/04/20 11:22:27
Olciku, wpadki zdarzają się przeważnie wtedy, jak nam najbardziej zależy...
A tort piękny, no uwielbiam czekoladowe ciasta z wiśniami :)
-
usagi-san
2010/04/20 11:22:56
Eee, przesadzasz z tą wpadką. Pięknie Ci wyszedł.
Co do śmietany to metodą prób i błędów dobrałam sobie takie, które nie zawodzą nigdy. Nauczyłam się też, żeby nigdy, pod żadnym pozorem nie ubijać śmietany z cukrem pudrem. Najpierw śmietana, później dosypywanie cukru.
Żelatyny do bitej śmietany też nie dodaję - właśnie ze względu na żelatynowe żelki ;)

Każda z nas ma jakieś wpadki, ważne, żeby się nie zrażać :)

Pozdrawiam
-
cuda.wianki
2010/04/20 11:46:46
Olciku wyglada idealnie, co Ty chcesz od tego tortu! komu skladamy zyczenia, Bratu? :-)) p.s. ja tez zaczynalam pod wplywem m.in. Dorotki!
-
amarantqa
2010/04/20 12:16:47
No przecież wygląda super! Oj Olciku :) ja w każdym razie podziwiam!

Co do samych tortów, to mamy właściwie bardzo podobne odczucia... :)
a za tym to już tak najmniej przepadam... za dużo wiśni jak dla mnie :)
-
2010/04/20 12:27:47
piękny i bardzo smakowity torcik!:) nie wiem co Ci się w nim nie podoba;) mnie on urzekł:)) Muszę go kiedyś zrobić:)
dla mnie Dorotka też była, jest i zawsze będzie wielką inspiracją i niedoścignioną mistrzynią:))
pozdrawiam
-
2010/04/20 14:12:30
Miałam podobne odczucie gdy przeglądałam książkę Dorotus. Niektóre przepisy są już w moim domu wręcz kultowe. Książkę podarowałam też teściowej, która stwierdziła: Ależ Ania (czyli ja) połowę z tego już upiekła. A jeżeli chodzi o kremówkę, to ja zawsze rozpuszczam żelatynę w jak najmniejszej ilości wody i jeszcze ciepłą dodaję do ubitej śmietany, a potem jeszcze moment ubijam. Wówczas nie ma szans na zrobienie się żelatynowych grudek, a niewielka ilość ciepłego płynu od razu nie spowoduje, że śmietana się zetnie czy rozwarstwi. Za to kremówka pięknie się trzyma i nawet na drugi dzień kwiatki z niej wykonane nie tracą fasonu.
-
katarina.f
2010/04/20 15:51:15
Nie mam jeszcze książki Doroty, żałuję. Twój tort wygląda wspaniale! :-)
-
zaytoona
2010/04/20 16:18:35
Oj tak... zdecydowanie słodkie wypieki coś ostatnio mi nie idą. I co najśmieszniejsze - passa trwa zdecydowanie dłużej niż tydzień. Dlatego zrobiłam sobie przerwę na jakiś czas.

A tort pomimo problemów wygląda naprawdę super! ;)

Pozdrawiam!
-
olciaky
2010/04/20 16:40:12
Jejka, szalenie Wam dziękuję za tyle ciepłych i pouczających komentarzy.
Jak dobrze, że jesteście!:)
-
usmiecham-sie
2010/04/20 20:15:27
olciu, ja tez jestem antytortowa! :D
-
olciaky
2010/04/20 21:23:13
Uśmiecham się- to przybijmy sobie piąteczki!:D
-
2010/04/23 03:41:21
Pieknie sie prezentuje !
Brat moze byc z Ciebie dumny :)
-
majanaboxing
2010/04/23 06:44:54
Olcik, ja tu nie widzę zadnej wpadki! Tort wygląda po prostu OBŁĘDNIE! :))

Uściski:**
-
basillus
2010/04/23 16:15:27
Ha! Mój pierwszy tort w życiu to był właśnie szwarcwaldzki z 'moichwypieków'.
Był pyszny, wiec twój też musiał być :P
-
jan.szczepan
2013/10/16 15:24:11
co za tort, ale bym go wciął! :D