|
Blog > Komentarze do wpisu
Hot cross buns
Te bułeczki z krzyżykiem są tradycyjnie wypiekane co roku z okazji Wielkiego Piątku w Anglii. Jak smakują? To nieco ciężkie drożdżowe bułeczki, nadziane wielką ilością bakalii, oblane przepysznym syropem- to dzięki niemu dłużej zachowują świeżość. Gorąco zachęcam do ich spróbowania może nie koniecznie na Wielki Piątek? :-) Hot cross buns (przepis cytuję za Liską)
Zaczyn:
40 g mąki pszennej chlebowej 200 g mleka 1/2 łyżki cukru 2 łyżeczki drożdży instant
Wszystkie składniki zaczynu wymieszać. Miskę przykryć ściereczką i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut.
Po tym czasie zaczyn podwoi swoją objętość. Wtedy należy dodać : 350 g mąki 50 g miękkiego masła 1 jajko 50 g cukru 1/2 łyżeczki soli 1/2 łyżki przyprawy do piernika 100 g rodzynek 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Wszystkie składniki wyrobić ręcznie lub mikserem ( przez ok. 3-6 minut.) Ciasto będzie lekko klejące, maślane (fot. 3). Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę.
Ciasto podzielić na małe kulki jednakowej wielkości.
Prostokątną blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Kulki układać w odstępach 0,5-1 cm .
W tym czasie przygotować pastę : 110 g mąki pszennej 30 g oliwy lub oleju ok. 70 ml wody
Wszystkie składniki zmiksować lub wymieszać drewnianą łyżką - powstanie z tego gładka, gęsta masa. Masę przełożyć do worka dekorującego - można użyć zwykłej foliowej torebki - trzeba tylko obciąć jeden z jej rogów tak, by powstał otwór, przez który będziemy wyciskać pastę.
Na lekko podrośnięte bułeczki wyciskać masę.Bułeczki zostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę W tym czasie zrobić syrop do polewania bułeczek:
120 g cukru 120 g wody 2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy (opcjonalnie, ale bardzo polecam) fot. 4
Cukier i wodę umieścić w garnku. Zagotować. Zdjąć z ognia.
Piekarnik nagrzać do temperatury 220 st C. Wstawić bułeczki i piec 15 minut.
Wyjąć bułeczki z piekarnika i jeszcze gorące polać syropem. Zostawić tak na co najmniej 15-20 minut, by nasiąknęły syropem (fot.1,4).
Smacznego!
Ps: Jakieś 2 miesiące temu wreszcie dostałam wodę pomarańczową oraz różaną!:)))Ta pierwsza doczekała się w końcu swoich 5 minut. niedziela, 04 kwietnia 2010, olciaky
TrackBack
Komentarze
2010/04/04 17:00:14
Widzę, że nawet nie "nieco", a ciężkie mocno. Ale ja lubię takie pieczywo - więc kiedyś może spróbuję. ;)
Pozdrawiam świątecznie! 2010/04/04 17:46:05
Nad tymi bułeczkami muszę pomyślec, ale na razie patrzę na świateczne smakołyki i zastanawiam się, kto to wszystko zje ;D Pozdrawiam światecznie i spóżnionego zajaca wysyłam we wtorek, bo zapakowany czeka niecierpliwie :) Buziaki :))))
2010/04/04 19:55:13
Te bułeczki muszą smakować wspaniale!:))
Pozdrawiam Świątecznie!:)) 2010/04/04 23:17:54
mokrego Dyngusa! ;D
myślałam że to ciasto to bułeczka w środku w pierwszym momencie, dobrze że to jednak surowe ciasto ;) 2010/04/05 10:55:53
Ciociu Grażynko- uśmiech najbliższych, pochwały i czekoladę luksusową oraz malutkiego złotego zajączka Lindt:)
Viri- hehe, no mi to bardziej przypominałoby ciasteczko!:D Majanko- smakują, smakują:) Szarlotko- dziękuję Ci złota kobieto!:*** Ps: U mnie na szczęście baba zniknęła wczoraj, a mazurem mama nie chciała się z nikim podzielić- tak jej smakował!:D Zay- wiesz co.. one sprawiają tylko wrażenie takich mega-cięzkich bułeczek, wcale takie nie są. Zaklasyfikowałabym je do tych "średnio ciężkich drożdżowych wypieków". Miętówko- witaj, jak miło Cię widzieć;), dziękuję. Pozdrawiam i oblewam Was wodą, Olcik. 2010/04/05 11:27:29
zawsze mi się podobały te bułeczki. chociaż znowu te bakalie, eh. może kiedyś się do nich przekonam. :]
2010/04/05 11:36:18
A ja bardzo lubie takie bułeczki :) Są słodkie, ale nie przesłodzone. Miękkie i puchate ;)
2010/04/05 15:07:52
Dziwnograjko- o dokładnie:)
Cukrowa- no może;) Ja się przekonałam dopiero jakieś 2 lata temu.. 2010/04/06 13:12:06
no nie takie smakowite bułki Panienka upiekła , można się poczęstować
|
|
A co dostałaś od Zajączka Olciku? Bo ja moje ulubione miętusy w czekoladzie i kocie języczki...