|
Blog > Komentarze do wpisu
Pasztet z soczewicą
To mój pierwszy pasztet jaki upiekłam. Inny. Pani Agnieszka Kręglicka napisała o Nim tak: "Kiedy podaję ten pasztet, nie oczekuję pochwał, że smakuje tak dobrze jak mięsny. Nie robię go po to, by zastąpił mięso lub je udawał. Wybieram soczewicę, bo ją lubię." I ja podpiszę się pod tym obiema rączkami:). Pyszności, pod warunkiem, że lubimy soczewicę- ja dażę większą sympatią tę czerwoną. Do tego pasztetu użyłam zielonej (zwyczajnie, na przekór :-).
W rolach głownych: - Pasztet z soczewicą - masło - pomidorki - sól i pieprz - oregano oraz żurawina Składowe pasztetu to: szklanka czerwonej soczewicy rozgotowanej na purée lub szklanka ugotowanej zielonej soczewicy (całej), ponad szklanka usmażonych na tłuszczu warzyw z przyprawami (ja dałam jedynie marchewkę i cebulkę),3 ząbki czosnku, paprykę słodką, kawałek startego imbiru, sól i świeżo mielony pieprz i trzy-cztery roztrzepane jaja. Do tego forma keksówka wysmarowana masłem i wysypana bułką tartą oraz piekarnik rozgrzany do 180 st. C. Po wlaniu masy należy blaszką postukać, by uleciały bąbelki powietrza. Piec ok. 30 min, przed krojeniem dobrze ostudzić. W czasach, gdy mięso było luksusem, pasztety cielęce, wieprzowe czy z dzika podnosiły rangę świątecznego stołu. Dziś mięso jemy na co dzień, więc na święta nie jest wyjątkową atrakcją. Pasztet z soczewicy idelanie współgra z żurawiną bądź chrzanem. Smacznego! Polecam gdy lubicie groch i soczewicę!
Ps: Mam chętkę jeszcze na pasztet z grochu. Więc znając życie niebawem się tutaj pojawi. Pps: Pasztety uwielbiam odkąd pamiętam, moimi faworytami są te sojowe oraz z kurczaka, chociaż dobrym, swojskim nigdy nie pogardzę:). Swój pasztet dodaję do:
wtorek, 30 marca 2010, olciaky
TrackBack
Komentarze
czcicielka_soi
2010/03/30 20:43:48
oj lubimy! a takie pasztety sztywne i zwarte co się nie rozpadają też b.lubimy!
2010/03/30 21:34:56
Olciku, ja robię pasztet z fasoli a tego muszę spróbować koniecznie :)
2010/03/30 21:48:21
Muszę się skusic na to cudo, bo ostatnio wiele osób promuje ten smak :)
2010/03/30 22:01:37
Uwielbiam takie warzywne pasztety. W przeciwieństwie do tych z mięsiwa, których już sam widok, jak dla mnie, jest taki zniechęcający.. A Twój pasztecik, w takim doborowym towarzystwie, prezentuje się baaaardzo apetycznie. Mniam..
2010/03/31 07:14:28
dobry pasztet nie jest zły :) a z soczewicą to się bardzo lubimy... na razie tylko w pierogach wystepuje ale może też się kiedyś skuszę na pasztecik :)
2010/03/31 08:24:59
Jest pasztecik :) jest i śniadanko :)
też lubię, choć sama jeszcze nigdy nie robiłam, ale czuję, że i na mnie przyjdzie pora :) 2010/03/31 17:52:17
Tak jak pisała Polka, po przygotowaniu swojego pasztetu z soczewicy i Ania, która smakowała swój prosto z foremki - nic tylko go piec!
Bardzo fajny przepis, pani Kręglicka inspiruje. M. 2010/04/01 02:13:29
Pieknie wyglada ...tez mam ochote na taki !
Ostatnio ciagle wpadam na blogach na podobne przepisy i chyba naprawde zaopatrze sie w soczewice bo kusi ! 2010/04/01 16:21:44
Magoldi- szczerze polecam:)
Ciociu Grażynko- spróbuj, a ja spróbuję z fasoli- taka wymiana:D Szarlotku- promujemy, bo jest tego wart!:D Spencer- no bardzo Ci dziękuję, to miłe;* Ja co prawda lubię mięsiste pasztety, ale ten jest pysznym Ilko- no koniecznie musisz! Margot- i wiesz co dobre Gosiu- hehe, to życzę smacznego:) Myniolniko- o proszę i już mam pomysł na pierogi. Ja jeszcze nigdy nie próbowałam, ale dzięki za inspirację. (-: Amarantko- dokładnie, pasztecik koniecznie na śniadanko:) Cudawianko- polecam:) Pozdrówka wiosenne, Olcik. |
|