|
Blog > Komentarze do wpisu
Napoleonka inaczejCzy wiedzieliście, że Napoleonka to poprostu inaczej Kremówka? "ciastko złożone z ciasta francuskiego, przełożonego kremem waniliowym lub budyniem, zazwyczaj posypane cukrem pudrem. Nazwa ta jest używana na terenie Galicji (m.in. w Krakowie); w Warszawie i Wrocławiu używa się określenia napoleonka (podczas gdy w Krakowie napoleon to inny rodzaj ciastka ? z bladoróżowym kremem z białek)." Nie.. ja bym się z tym nie zgodziła:) Dla mnie Napoleonka to ciastko z wierzchem i spodem z ciasta francuskiego przekładane kremem budyniowym,a Kremówka to ten sam wierzch i spód, ale zupełnie inny krem- z bitą śmietaną. To już moje drugie spotkanie w kuchni z Ilką:), gdy dobre 2 tygodnie temu wspomniałam jej, że zamierzam zrobić Napoleonkę z entuzjazmem chciała mi towarzyszyć, a brzmiało to mniej więcej tak "..W takim razie ja się do Ciebie dołączam:) bo jeszcze nigdy nie piekłam kremówki". A oto moja deserowa wersja kultowej Napoleonki. Przy okazji robienia tejże właśnie wypróbowałam dwa przepisy na masę budyniową, podaję ten lepszy (nieco zmieniony przeze mnie), dodatkowo zrobiłam ją w dwóch wersjach deserowej oraz zwyczajnej.Myślę jednak, że ta pierwsza jest dużo ciekawsza i szybsza, dlatego też ją tutaj pokazuję:))
EDIT: Moje zmiany polegają na tym, że gotowy krem na Napoleonkę przekładamy do szklaneczek tudzież pucharków, a ciasto francuskie tniemy na kwadraty za pomocą nożyczek i posypujemy cukrem pudrem. Podajemy lekko schłodzone lub nie;) Smacznego!:)
Myślę, że to fajna propozycja do:
Podziękowania serdeczne dla Kuchareczki współpracującej:* Ps: Zapraszam do Galerii Chleba na Kogucika;)
poniedziałek, 22 marca 2010, olciaky
TrackBack
Komentarze
grazyna1961.only
2010/03/22 09:07:06
Taka napoleonka bardzo mi pasuje :)
2010/03/22 09:23:57
10 0lat nie jadłam napoleonek! Twoja wygląda cudnie. Krem bardzo słodki?
2010/03/22 10:35:58
Ladnie to tak od rana smaka na slodkie robic? ;) Zapowiada sie bardzo pysznie!
Pozdrawiam cieplutko :) 2010/03/22 11:58:12
ojej nie jadłam od lat..jakoś nie mogę znaleść dobrego przepisu ;( Ale twoja cudownie wygląda może się skuszę:)
2010/03/22 13:32:22
przepięknie to wymyśliłaś Oluś:))) bardzo podobają mi się te porcjowane Napoleoneczki:) a współpraca bardzo miła:) dziękuję Kochana, że pozwoliłaś mi się dołączyć:):*
miłego tygodnia :))) 2010/03/22 13:34:10
Olcik, jak Ty cos wymyslisz... :)) Rewelacyjny pomysl :) Bo ja najbardziej w napoleonce lubie krem wlasnie :))
2010/03/22 14:45:26
Kogucik pierwsza klasa! ale Olciku, jaki fajny pomysl na napoleonke! wersja deserowa podoba mi sie i to bardzo! :-))
2010/03/22 14:54:45
Kurczę... Nie ma chyba kalendarza, w którym można by zaznaczyć, kiedy ostatni raz jadłam kremówkę/napoleonkę. Chętnie bym się skusiła! ;)
2010/03/22 17:01:08
Gdybym tylko mogła Was realnie poczęstować..
:) Oj chciałabym. No cóż.. mogę jak na razie tylko zachęcić Was do jej zrobienia:) Ps: Ilciu, cała przyjemność po mojej stronie:* Pozdrawiam, Olcik. 2010/03/22 17:02:10
Katarino- nie za bardzo, dla mnie idealny:) Jeśli nie lubisz słodkiego, to możesz ciutkę (ale powtarszam ciutkę!) zmniejszyć:))
Pozdrawiam. 2010/03/22 23:06:55
powiem ci ze podoba mi się pomysł na tę innowacyjną wersję, dozujemy ile chcemy i jak chcemy :)
2010/03/23 10:05:16
Olciku, narobiłaś mi smaka wielkiego na napoleonkę... usiadłabym gdzieś teraz w ogródku kawiarni... zajrzała do karty... poprosiła o kawę z mlekiem i napoleonkę... sztuk dwie, a co!
2010/03/23 14:59:22
Jeju jak ja uwielbiam napoleonki. Twoja inna wersja mi bardzo odpowiada :))
Pozdrówka !!! 2010/03/25 16:10:33
Majanko- ależ proszę bardzo:)
Amarantko- hah, no pewnie co będziesz sobie żałowała?:) Ago- dokładnie, to nadrzędna zaleta tego deserku;) Iwo- Dzięki, cieszę się bardzo. Pozdrawiam. |
|