|
Blog > Komentarze do wpisu
Zapachniało mi wiosną.Dzisiaj pachnie mi wiosną. I wierzcie lub nie, ale ona idzie. To się czuje:)* .. przywołajmy więc trochę późnoletniego ciepła i jedzenia.
Cortecce z warzywami i serem (dla dwóch osób)
- 200 g makaronu cortecce - mała cukinia - mała cebula - starty ser żółty - pomidory - oregano - sól, pieprz 1. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. 2. Warzywa kroimy ( cukinii i pomidorów nie obieram ze skórki) , dusimy na małym ogniu w rondelku od czasu do czasu mieszając przez ok. 30 minut. Dodajemy oregano, sól i pieprz do smaku. 3. Po tym czasie podajemy wraz ze świeżo startym serem, pamiętając o tym, że makaron nie powinien pływać w sosie ale być jedynie dodatkiem. Smacznego!:)
* 10 stopni ciepła jednak swoje robi (-: ** przedstawiam jedną z dwóch Naszych ogródkowych zeszłorocznych brzoskwinek! wtorek, 23 lutego 2010, olciaky
TrackBack
Komentarze
2010/02/23 16:02:31
Piękna brzoskwinka, nie kuś takimi letnimi pysznościami w środku zimy!
A i makaron zapowiada się smacznie, po co mi ta dieta była? ;) 2010/02/23 16:18:27
Mnie też pachnie latem ! I ta brzoskwinka... Hm, mam jeszcze chyba w spiżarni kompot z moreli...
2010/02/23 16:34:46
Oj pachnie, pachnie. I to mocno! Kiedy wyszłam ze szkoły owiało mnie CIEPŁE powietrze. Cudo. Ten makaron z resztą też świetny. ;))
Pozdrawiam! 2010/02/23 17:00:09
piękna brzoskwinka:) u mnie w tamtym roku bardzo ładnie winogrona zaowocowały:) też wstawię zdjęcia;))
ja również czuję wiosnę w powietrzu...:))) bardzo przyjemne uczucie!!!:):] p.s. lubię dania z makaronem:) 2010/02/23 17:43:07
U mnie tak cieplutko ,że wyjęłam sobie już wiosenno-jesienną kurtkę. Jak takie słońce za oknem to od razu lżej na duchu :))
Pyszny makaronik. Jestem świeżo po powrcie z Włoch wiec takie kompozycje budzą przyjemne myśli :)) 2010/02/23 18:37:43
O , pyszny makaronik i sliczna brzoskwinka:))
A u mnie nie widać ani nie czuć wiosny , tylko ptaszki jakby weselej śpiewają:)) 2010/02/23 19:41:38
Pyszne jedzonko...a brzoskwinia to kwintesencja lata, cudna!
Pozdrawiam. ps. mam trudność w komentowaniu na twoim chlebowym blogu...nie wiem czemu, bo chleb upiekłaś bardzo ładny!!!! 2010/02/23 20:44:59
Wow, Olcik dopiero teraz zorientowałam się, że nie jestem jedyną młodocianą kucharką w tym internetowym świecie :) Od razu mi raźniej
2010/02/23 20:49:02
Wiosnę czuć na kilometr... To mnie cieszy, przeraża i jeszcze wprowadza w melancholię. Dziwne to... Co do dania to jeszcze bardziej mnie przeraziło. Ta wiosna jest serio coraz bliżej! O.O
2010/02/23 22:02:12
Basi- daawno cie nie było:* witaj mordeczko Ty moja:* no czuć, czuć. Cieszy mnie to, że zasiadając do biureczka o godzinie 16.40 jest jeszcze jasno i nie muszę palić wcale lampki:D
2010/02/23 22:22:14
Carmellino- bardzo fajnie, miło :D
Kass- ja też nie wiem i chyba zgłoszę się do kogoś mądrzejszego ode mnie po pomoc;( Majanko- no tak to już jest, że u Was zawsze zimniej, ale za to latem w upały macie przyjemniej;) Dziwnograjko- chyba tez muszę pomyśleć nad naprawieniem mojej jesienno- wiosennej kurtki (suwak mam zespsuty:P) Ilko- u mnie też ładne winogrona były i maliny! ale nie uwieczniłam;( 2010/02/23 22:23:01
Zay- taak, dzisiaj wiało wiosną:)
Grażynko- z moerli? no co ty, jak możesz i mnie nie poczęstujesz?:( buuuuu 2010/02/23 22:27:41
Żaczku- no właśnie nie wiem:P
Cukrowa wróżko- a wiesz ja dzisiaj konfiturę pomarańczową zrobiłam:PP Pozdrawiam wiosennie, Olcik. 2010/02/23 22:37:14
No tak, wszystko ma swoje plusy :P Ja na przykład cały dzień wkurzałam znajomych w szkole śpiewając ,,wiosna, cieplejszy wieje wiatr..". Dla mnie to było fajne. gorzej dla innych xD
2010/02/24 18:08:33
Salatka brzmi smakowicie :)
A wiosny zazdroszcze, bo u nas jeszcze zima w pelni :( Zimno i snieg lezy, a mi tak teskno za wiosna... Pozdrawiam, Margareta 2010/02/24 20:36:04
Tak, 10 stopni po tych mrozach to istna rozkosz :) Mnie też już pachnie wiosną :)
2010/02/24 22:25:33
Basi- jakoś sobie Ciebie w szkole śpiewającej nie wyobrażam:PP
Margareto- u nas też trochę jeszcze śniegu, ale czarnego:p. Dziś padał deszcz, ale i tak mnie to cieszy. Ps: Ja bym bardziej nazwała to daniem obiadowym, a nie sałatką:P Gosiu- jw Kasiu- :) witaj w klubie! 2010/02/25 09:31:07
Powolutku i ja czuję wiosnę.
Pyszne jedzonko. Pachnie nawet przez monitor :) buziaki M. 2010/02/25 17:03:08
Ja dziś też czuję wiosnę :) wyszłam po zakupy i tak cudnie pachniało wiosną....ale teraz niestety wiosennie pada :(
Bo śnieg już nie leży u mnie od świąt.... 2010/02/25 17:08:59
Moniko- dziękuję:* Wiosna już jest!
Fiolko- u mnie śnieg może nie od świąt, ale przed feriami jeszcze spadł i tak został. Top się, top śniegu!:D 2010/03/01 12:04:34
Olcia, to jest naprawde polska, ogrodkowa brzoskwinka - niewiarygodnie rumiana i dorodna!
Bradzo fajny pomysl na sos, tylko przydalyby sie ladne pomidory :-) |
|
brzoskwinka śliczna, ja już wertowałam książkę z przepisami na przetwory, haha. :]