Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę
Blog > Komentarze do wpisu

Nela Rubinstein i jej sernik.

Są takie książki, które od samego patrzenia chce się przeczytać, są też i takie, które pomimo pięknej okładki i dobrych opinii pozostawiają wiele do życzenia i są wreszcie te na które przychodzi swój czas- pomimo niezachęcającej oprawy i braku wiedzy o treści. Te ostatnie zawsze najbardziej mnie ciekawią, siedzą w głowie do momentu aż po nie nie sięgnę. Mają w sobie coś trudno wytłumaczalnego.

Jedną z nich jest książka Neli Rubinstein. Długo spotykałam ją na półce w bibliotece i za każdym razem kończyło się myślą "nie, to nie dla mnie". Musiało minąć dobre pół roku abym wreszcie w drodze do biblioteki pomyślała sobie "a.. może by tak wypożyczyć tę książkę Neli ?". I oczywiście ujrzałam ją na tej samej półce tak jak stała. Niechciana i nieco zapomniana*.

To swoją drogą bardzo dziwne, ponieważ bije z jej treści niesamowita radość życia, ogromne ciepło i  pasja. Pani Nela była córką Emila Młynarskiego, inicjatora powstania Filharmonii Warszawskiej, jej dyrektora artystycznego i pierwszego dyrygenta, a później dyrektora Opery Warszawskiej. Zmarła mając 91 lat w 2001 roku. Podzieliła się swoimi wypróbowanymi przepisami z przeróżnych stron świata. Poznała je u boku męża, wybitnego pianisty Artura Rubinsteina  podczas licznych wędrówek po świecie . Rozsławiła dania polskiej kuchni **.

Nie jest to typowa książka kucharska - brakuje w niej metod żywienia, obliczania kalorii... jest za to swoistym pamiętnikiem wspólnego, rodzinnego gotowania i długiego życia u boku sławnego Artura Rubinsteina.

Ta książka jest skarbincą znakomitych przepisów, na pierwszy ogień poszedł sernik:)

Przepis podaję z moimi zmianami za autorką

Sernik

8-10 porcji

- 350 g "wiejskiego" białego sera

- 8 łyżeczek stołowych masła

- mała paczka wafli (dodałam ok. 120 g wafli z nadzieniem kakaowym)

-2 jajka

- 3/4 szkl. cukru (130 g) ( u mnie w proporcji 2:1 z cukrem trzcinowym demerara)

- esencja waniliowa do smaku (nie dodawałam)

- 1 łyżeczka soku z cytryny (dodałam sok z całej)

Lukier:

- 1 szklanka gęstej śmietany

- 4 łyżki stołowe cukru

- 1 łyżeczka soku z cytryny (pominęłam)

- 1 łyżeczka esencji waniliowej (dodałam kilka kropel olejku waniliowego)

1. Wafle pokruszyć za pomocą wałka: masło roztopić.

2. Pokruszone wafle oraz masło wymieszać i umieścić w tortownicy o śr. 22 cm- ja użyłam o śr. 26 przez co mój był nieco płaski. Następnie masę rozprowadzić w ten sposób, by cienką warstwą pokryło dno i boki tortownicy. Wstawić do lodówki na conajmniej pół godziny, do czasu aż masło całkiem stężeje.- u mnie trwało to całą noc.

3. Piekarnik nagrzać do temp. 180 stp. Ser, jajka, cukier, esencję waniliową oraz sok z cytryny wymieszać, a następnie zmiksować na jednolitą masę. Przełożyć  ją do dobrze schłodzonej formy z wafli i masła. Wstawić do piekarnika i piec przez około 30 minut. Sernik będzie upieczony, gdy poruszywszy tortownicą stwierdzimy, że masa zastygła. Powierzchnia powinna być jasnozłota, masa serowa zaś zwiększy swoją objętość na tyle, że całkowicie wypełni "formę" z wafla. Sernik odstawić na około 20 minut w temp. pokojowej, by nieco przestygł. Masa z sera trochę opadnie, ale to miejsce wypełnimy lukrem.

4. Śmietanę, cukier, sok z cytryny u esencję waniliową dokładnie wymieszać. Masę wylać na sernik i starannie wygładzić. Wstawić do piekarnika i zapiekać przez 5 minut, aż cukier sie rozpuści. Wyjąć i odstawić w temp. pokojowej, aż wystygnie, a następnie wstawić do lodówki. Gdy lukier zrobi się twardy i świecący, sernik jest gotowy.

Smacznego!

Polecam:)

* naprawdę mam wrażenie, że czytała ją może z  jedna osoba, bowiem egzemplarz jest w stanie nienaruszonym, pachnie nowością.

** takie jak np. naleśniki czy też bigos (-;

Ps: Tutaj możecie posłuchać wywiadu z Nelą Rubinstein z 1993 - roku mojego urodzenia;P

Sernik bierze udział w:

czwartek, 04 lutego 2010, olciaky

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/02/04 22:50:44
Uwielbiam serniki! Nie robiłam go jeszcze,ale widzę go co dzien na kalendarzu i czasami sobie mysle,by go zrobić . Pięknie się Tobie udał i bardzo ladne zdjęcia zrobiłaś:))
-
2010/02/04 22:51:31
Majanko, ten serniczek to i w Moim kalendarzu był:)
Styczniowy:)
-
2010/02/04 23:09:40
Kuchnia Neli to była pierwsza książka kucharska, którą przeczytałam od deski do deski. Sernik wygląda uroczo.
-
2010/02/04 23:09:42
Śliczny ten serniczek:) Och zachiało mi się teraz zjeśc cos serowego...
-
2010/02/04 23:54:05
Kupię sobie tą książkę. Kupię i już :)
-
2010/02/05 08:32:46
Serniki to ulubione ciasta większości tych co znam i zawsze wzbudzają niekłamany entuzjazm a ten wyjątkowo pasuje swoim wyglądem do tego co za oknem :)
-
2010/02/05 08:32:57
Olciku, pięknie napisałaś o tej książce. Ja właśnie takie lubię najbardziej! Poszukam jej w bibliotece albo w księgarni!
A serniczek przepiękny :)
-
2010/02/05 09:46:06
Olu, sernik tak piękny i tak serrrowy, że aż ślinka cieknie!:)
Bardzo zachęciłaś mnie i zdjęciami i opisem do kupna (bo wypożyczyć nie mam jak:() tej książki:)
Przemawia do mnie brak metod żywienia i obliczania kalorii! :)
Pozdrowienia ciepłe ślę!
-
2010/02/05 10:04:06
Ciekawy przepis, ciekawy :) A sernik bardzo apetycznie się prezentuje. Pozdrawiam :)
-
2010/02/05 10:25:37
O rany! Pięknie i smakowicie wygląda ten sernik :D Naprawdę Ci się udał :)
-
2010/02/05 12:04:54
Sernik! Sernik! Sernik! To jest to co Fiolunki lubią najbardziej ;D
-
2010/02/05 13:46:09
Pieknie opisane :) Serniczek rowniez prezentuje sie wspaniale :)
-
2010/02/05 17:09:11
Bardzo elegancki ten sernik. Poza tym - musi smakować świetnie. Lukier straszliwie mi się podoba!

A książki kulinarne... właściwie, to nie mam ulubionych. Ale jako że w sprawach kuchni jestem wzrokowcem, to na pewno muszą mieć mnóstwo zdjęć, obrazujących przepisy. ;)

Pozdrawiam! ;*
-
2010/02/05 17:22:08
Piękny serniczek z porządnej książki :)
Bardzo apetyczny, nabrałam ogromnej ochoty.

Pozdrówki.
M.
-
2010/02/05 17:52:59
boski!!! ojj żebyś wiedziała Olciu jak ja uwielbiam serniczki!:)))
-
2010/02/05 17:55:20
Sernik to moje ulubione ciasto! Bardzo mi się Twój podoba :-)
-
2010/02/05 18:38:19
Robi wrażenie taki sernik śnieżnobiały i błyszczący :)
-
2010/02/05 20:29:17
ja chyba mam ten sam kalendarz co Majanka bo też patrzę na ten sernik :)
-
2010/02/08 13:25:01
Noblevo- miło to czytać.

Gosiu- mi się tam codziennie chce;P Ser biały uwielbiam jak jabłka!:D

Poleczko- kupuj i już!:D

Szarlotku-ładnie to napisałaś:), tak serniki zdecydowanie wiodą prym na wszystkich przyjęciach rodzinnych. Nie znam chyba osoby, która by go nie lubiła.

Ciociu Grażynko- polecam całym serduchem, moją rekomendację już masz;)

Goss- poszukaj, poszukaj. Jestem pewna, że znajdziesz. Wiesz ona najpierw była wydana w języku ang. ,a potem dopiero przełożona już po śmierci Neli Rubinstein na język polski przez jej córkę.

Ksasiu, Magoldi , Moja mała kuchnio - dziękuję:*

Aliveo- niestety przez tą moją wielką tortownicę nie był takich rozmiarów jak potrzeba, ale na smaku nie stracił ani troszkę:) Czułam Twoje telepatyczne wsparcie :P.

Fiolunko- :)))

Oli- wiesz ja też kiedyś tak miałam, gdy książka nie miała żadnych zdjęć, omijałam ją szerokim łukiem. Na szczęście teraz powoli przekonuje się do takich, które nie mają ilustracji.
Bardzo sie cieszę, że lukier Ci się podoba;) Myślę, że wspaniale by współgrał z ciastem marchewkowym również:)

Moniko- Dziękuję, masz rację książka jest porządna. :*

Ilko- chyba wiem, tak jak Ja!:D

Myniolniko- zdaje mi się, że wszystkie mamy ten kalendarz:D!

Pozdrawiam ciepło, Olcik.














-
2010/02/15 20:22:30
Olciu, wlasnie pisze dzisiaj o Neli, przypomnialam sobie, ze chcialam u Ciebie skomentowac i sie zagapilam... Mowisz, ze Cie zafascynowala? Dla mnie jest to jedna z lepszych ksiazek kucharskich, zaden z przepisow nie jest porazka, a elegancja wyrafinowana, zreszta tak wyglada u Ciebie Twoj sernika alla Nela :-)) Pozdrawiam!
-
2010/02/24 22:28:21
Basiu- a widzisz;) no to cieszę się, że tak napisałaś. Jeszcze bardziej mnie podbudowałaś:*
zdrowa żywność