|
Blog > Komentarze do wpisu
Wieniec jagodowy dla Dziadka
Mam dwóch dziadków. Jeden zje wszystko co mu upiekę i mało tego- powie, że wszystko jest dobre:). Drugi zaś jest wybredny,ale dla jednego robi wyjątek- przepada za moimi chlebami i najchętniej życzyłby sobie abym co dwa dni je piekła. Dla niego jedyne ciasto jakie istnieje to drożdżowe. ..reszta się nie liczy.
Biorąc do serca dziadkowe upodobania postawiłam sobie jeden cel- ciasto drożdżowe z jagodami. Miało być nie suche-a wilgotne, nie takie tam uniwersalne, ale charakterem. Idealnie pasował mi przepis na wilgotną Babę Kass, dodatek jagód sprawił, że było jeszcze bardziej wilgotne i jeszcze pyszniejsze. Nam smakowało bardzo, nawet o dziwo! moja Mamutka- nie lubiąca suchych ciast uszczknęła sobie kawałek i powiedziała, że to drożdżowe jej smakuje.*
Wieniec jagodowy (moja interpretacja przepisu Kass na Wilgotną babę drożdżową) ciasto: 400g mąki 4 dkg drożdży 1/4 l mleka 3 jajka 1/2 kostka masła 2 łyżki oleju 1 1/8 szkl. cukru 1/4 łyżeczki soli cukier waniliowy 200 g zamrożonych jagód
1. masło rozpuścić i lekko ostudzić 2. jajka + cukier+ cukier waniliowy utrzeć 3. odlać 1/8 l mleka, ogrzać, rozpuścić w nim drożdże, wsypać trochę mąki i 1 łyżeczkę cukru, wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na 10 min. 4. wszystko połączyć, wymieszać i łyżką wyrobić, klepiąc ciasto ( ja wyrabiałam w robocie !) ciasto ma być rzadkie. Na koniec dodać jeszcze zamrożone jagody- niestety to sprawi, że ciasto będzie długo wyrastało. 5. odstawić w przykrytej misce do wyrośnięcia 6. wyłożyć ciasto do formy babkowej z kominem. 7. piec w temp 200 st. ok 30-35 min. Od autorki- Nie piec za długo bo ciasto wyschnie i straci właściwą mu wilgotność, co powoduje że dłużej utrzymuje świeżość. Smacznego:)
* to chyba dobra rekomendacja, że ciasto nie jest ani trochę suche?
wtorek, 26 stycznia 2010, olciaky
TrackBack
Komentarze
2010/01/26 15:15:29
a mi zapachniało latem w te mroźne dni , oj zapachniało
Bardzo smakowity ten wieniec z jagodami , oj bardzo 2010/01/26 15:19:53
Ha, mam jeszcze trochę mrożonych jagód, taka babka, to jest to! Zrobię, jak Mała wróci z nart :)
2010/01/26 15:41:03
O rany Olu, jaki wspaniały ten wieniec !!! Ja do swojego dziadka jadę w ten weekend i chyba tez mu coś upichcę, bo jest niesamowitym łasuchem i wcina wszystko co zrobię ;D I w ogóle narobiłaś wielkiego smaka na jagody, mmm !
2010/01/26 15:43:02
Natalko- Rage Italic, też ją lubię;)
Margociu- i oto chodziło:) Miło mi, że chociaż trochę lata mogłam przywołać.. Grażynko- to ja czekam na Twoją. Zrób, zrób zobaczysz, że będzie zachwycona:) Pozdrawiam, Olcik. 2010/01/26 15:53:46
Powiem Ci tylko Olu, że chciałabym dostać TAKI prezent;)
Dziadek ma szczęście:) 2010/01/26 16:54:54
Bardzo się cieszę że ciasto Ci tak pięknie wyszło (nawiasem mówiąc zdolna z Ciebie dziewczyna), i że dziadkom i mamie smakowało. Pozdrawiam cieplutko z zimowego Wrocławia.
2010/01/26 16:55:06
Bardzo się cieszę że ciasto Ci tak pięknie wyszło (nawiasem mówiąc zdolna z Ciebie dziewczyna), i że dziadkom i mamie smakowało. Pozdrawiam cieplutko z zimowego Wrocławia.
2010/01/26 17:48:27
Aliveo- bo dziadkowie to chyba tak mają, że zjadają wszystko co wnuczki upichcą:)
Cieszę się, że wieniec Ci się podoba:) Pozdrawiam:* 2010/01/26 17:49:27
Goss- a dziękuję, powtórzę Mu:)
Kass- To ja Tobie dziękuję:* Pozdrawiam również ciepło z pod Wawy:* 2010/01/26 20:53:41
eh, mój dziadek daleko, więc nie było jak mu upiec czegokolwiek. ale piec dla wybrednego dziadka - to dopiero wyzwanie!
ja kocham wilgotne ciasta. :D Musi być wilgotne! Następnym razem piekąc drożdżowe upiekę takie. :D 2010/01/26 21:10:13
Piękny prezent dla dziadka! Sliczny ten wieniec i zapewne wspaniale smakuje!:)
2010/01/26 22:36:38
Malto- dziękuję, bardzo mi pochlebiasz.
Cukrowa wróżeczko- a wiesz, że ja jednego dziadka (tego co wszystko zje:P) też mam daleko?:( .. ja również kocham wilgotne ciacha, boskie są ! Najlepsze, choć czasem napada mnie na coś suchego, ale to koniecznie z herbatką i wtedy szaleje;P Majanuś- oj smakuje, bardzo dobrze smakuje:) Magdo K- miło, drożdżowe jest przepysznie pyszne;) Pozdrówka 2010/01/27 15:06:20
Olu, piękny ten wieniec! Jak miałabym jeszcze dziadków, na pewno bym im taki upiekła. Dobrze że mogę go upiec jeszcze dla babci :) Pozdrawiam,
2010/01/27 22:48:41
Komarko, dziękuję:) no pewnie, że dobrze. Ciesz się!:))
Buźka, mooocno Cię ściskam! |
|
PS. Co to za czcionka (w podpisach na zdjęciach)? Bardzo mi się podoba.