Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę
Blog > Komentarze do wpisu

Champ.Kuchnia brytyjska.

Zimno było ostatnimi czasy, oj bardzo zimno.

Gdy nadchodzą potężne mrozy nie potrzebuje niczego więcej oprócz comfort food. Tą etykietką mogę opatrzyć wiele potraw począwszy od kanapki z domowym chlebem do czekoladowego brownies.

Jeśli chodzi o opowiadanie komfortowym jedzeniu , to bardzo lubię słuchać Nigelli, np. tak jak tu:

 

Ostatnio nie wiem co mnie naszło na puree. W życiu bym nie powiedziała, że to zjem (na prawdę nie cierpię ziemniaków!:P) A tu proszę! Ależ ono było pyszne.. takie delikatne i mięciutkie. Jego przyrządzanie można zawrzeć w dwóch słowach- sama przyjemność.

To typowy comfort food.

Przyjrzałam się bliżej puree i wywnioskowałam, że spokojnie może ono wystartować w Dniach Kuchni Brytyjskiej prowadzonych przez Tatter.

Champ jest nazwa tłuczonych ziemniaków, jakie je się w Szkocji i Irlandii. Często są one zmieszane z innymi warzywami, takimi jak cebula dymka lub nawet z burakami. W związku z warzywami nabywają różne regionalne nazwy.Ja podawałam z koperkiem- mam podobną przypadłość co Polencja:P. Tradycyjne champ podawano jako samodzielne danie - każdy stołownik otrzymywał dużą miskę ziemniaków z kawałkiem masła na środku. Jedzący nabierali po łyżce potrawy, poczynając od krawędzi miski i zanurzali ziemniaki w topniejącym maśle.

 

Champ

(zasugerowałam się tym i tym przepisem)

1/2 kg ziemniaków

1 szklanka mleka

2 łyżki miękkiego masła

1/2 - 1 łyżeczki soli

1 łyżka prażonej cebulki

- ewent. koperek, gotowane warzywo(marchewka, burak)

 

1. Wkładamy 25 g masła na patelnię, dodajemy mleko i stawimy na średnim ogniu. Mieszamy, aż masło stopi się i wrzucamy posiekany por. Zmniejszamy ogień i dusimy przez 10-15 minut, aż poru będą miękkie, od czasu do czasu mieszamy.

2. Ziemniaki pokrojone w kawałki wrzucamy do dużego garnka z osoloną zimną wodą i doprowadzamy do wrzenia. Przykrywamy i gotujemy na wolnym ogniu przez 20 minut, aż ziemniaki będą miękkie. Dokładnie odcedzamy.

3. Do ziemniaków dodajemy por wraz z wywarem. Całość ucieramy, aż wszystkie składniki wymieszają się na kremową masę. Doprawiamy solą i pieprzem.

4. Nakładamy masą ziemniaczaną na ogrzany półmisek, podczas nakładania ziemniaków na talerz, zamaczamy każdą porcję w stopionym, maśle następnie robimy w środku masy wgłębienie, do którego wkładamy resztę. (pominęłam, dlatego mój champ bardziej przypomniał purée ).

Smacznego!:)

piątek, 29 stycznia 2010, olciaky

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/01/29 18:42:44
Oj, lubię puree, za to coraz bardziej nie lubię swojej diety ;)
Wygląda pysznie!
-
2010/01/29 18:58:55
Ooo, coś dla mnie!!!
-
2010/01/29 19:59:20
Pycha! takie jedzenie z jednej michy podoba mi się, muszę to moim zaserwować :)
-
2010/01/29 20:32:49
mnie też się podoba takie jedzonko, jak byłam malutka to podobno żadnych zupek nie chciałam tylko ziemniaczanym puree się zajadałam;)
-
2010/01/29 21:23:39
"U mnie" w Irlandii Północnej najpopularniejszy jest champ ze szczypiorem i muszę przyznać, że sama mam do niego słabość. Pozdrawiam :)
-
2010/01/29 21:47:37
Ha! ja mogę się dołączyć do grona miłośników puree w końcu! (-;
Pozdrawiam ciepło, Olcik.
-
2010/01/29 22:32:26
nie lubisz ziemniaków?! Ja tam zawsze uwielbiałam puree!!
I placki ziemniaczane i pierogi ruskie i świeże z koperkiem.. :]
-
2010/01/29 22:50:42
"ZiemniakówNieLubienie" jest niedopuszczalne ;)... Puree jest pyszne ;)... a ja jutro ukraiński chleb upiekę na nowym zakwasie- bo starszy pożegnał się ze mną i z lodówką (za to zaprzyjaźnił z szarą, puchatą mgiełką zwaną pleśnią) i mam ogromną nadzieję, że wyjdzie. I tą nadzieją muszę się żywić do jutra. A w sobotę zobaczymy... ;)
-
2010/01/30 00:39:49
Zaraz zaraz a jaką to ja mam przypadłość? :DDDDD
Ja nic nie wiem :P Da się to leczyć? :D
Ty wiesz co ja nie mogę tej pani słuchać. Mogę czytać, ale słuchanie to dla mnie zbyt wiele :D
-
2010/01/30 16:30:36
Pyszne ziemniaczki!
Po obiedzie, a nadal bym zjadała.
Ależ się u Ciebie dzieje. Mam zaległości :P
Buziak
M.
-
2010/01/30 16:42:01
Moniczko- hehe no masz, masz. Dziękuję:*


Polencjo- o koperek mi chodziło. A ja lubię Nigellę i nic tego nie zmieni- no ale wiesz każdy lubi co innego :)
-
2010/01/30 16:42:21
i uwierz mi chyba nie da się tego wyleczyć:P*
-
2010/01/30 16:43:01
Nette- hehe no ja już na szczęście jestem w kręgu miłośników, jak pisałam wcześniej:)
a mój zaczyn się właśnie robi :)
-
2010/01/30 16:44:09
Cukorwa wróżko- o tak, placki to co innego oraz takie fajowe ruskie pierożki. Samych w sobie ziemniaków NIGDY nie lubiłam!:) Ale na szczęście się to zmieniło. Koperek? Kopereeeek my love ;*
-
2010/01/30 17:12:49
Oj chyba z tym maczanym masłem bym nie dała rady zjeść ale same ziemniaki mogą być dobre ;))
Nigdy czegoś takiego nie próbowałam.
A Nigella jest rzeczywiście niesamowita jeżeli chodzi o comfort food. Dostałam na urodziny "nigella gryzie" i tam jest cały rozdział poświęcony takiemu gotowaniu.
-
2010/01/30 17:15:10
Dziwnograjko- ale z masłem jest przepyszne! Polecam:)
Comfort food i to cały rozdział? W księgę "Nigella gryzie" muszę się niebawem zaopatrzyć.
-
2010/01/30 18:19:35
a ja nabrałam ochoty na muffiny :):):)
-
2010/01/30 20:51:50
ziemniaki bardzo lubię, choc przyznam , że akurat puree jest na ostatnim miejscu:)
-
2010/01/30 21:35:15
Atinko- o, to ciekawe. Bo u mnie na pierwszym:)
Myniolniko- hehe
Buźka dziewczyny!
-
2010/01/30 22:24:25
Nie lubię ziemniaków , bo mnie zatykają :) no, ale czasami ustępuję i pozwalam im zaistnieć na talerzu :) Wolę je w sałatkach lub placuszkach :) A takiego puree spróbuję z ciekawości :)
-
2010/01/31 09:01:33
A mnie też niestety zatykają, a jak są w towarzystwie mięsa to już wogóle masakra;P, ale z puree jest zupełnie inaczjej. Spróbuj kochana, polecam:) Może Ci zasmakuje.

Buźki!
-
2010/01/31 23:50:29
Ładne zdjecia, Olu!
Ja uwielbiam puree, mogłoby dla mnie stanowić oddzielny obiad... :)
-
2010/02/07 12:24:55
Dziękuję, ja od niedawna też stałam się jego fanką:)
zdrowa żywność