|
Blog > Komentarze do wpisu
Makowiec (ten pierwszy)Święta bez makowca to nie święta. Uwielbiam makowiec ,mak jeszcze bardziej :),więc nie mogło go zabraknąć na tegorocznym świątecznym stole. Dlaczego nigdy wcześniej nie piekłam strucli makowej? no właśnie nie wiem ,śmiem domniemywać ,że to przez wszędobylskie przekonanie ,że bardzo ciężko ją upiec. Co by się nie przerazić zanadto wykorzystałam gotowy mak z puszki (jestem jego wielką fanką:-). jednak następne święta mak zmielę własnoręcznie.. Na temat makowca poczytajcie tu, warto:) a oto i on:
Makowiec z bakaliami Składniki na ciasto: - 2 szkl. mąki (dałam Lubelli puszystą luksusową) - żółtko - 14 g drożdży - 1/3 szkl. cukru - 1/2 szkl. ciepłego mleka - 1 opakowanie cukru waniliowego - 2 łyżki masła - 1 łyżka oleju z oliwą z oliwek (dzięki niemu ciasto drożdżowe dłużej pozostanie świeże) - szczypta soli Na masę: - pół puszki gotowej masy makowej (np. Helio) Ponadto: - lukier
1. Zrobić zaczyn z drożdży,kilku łyżek mąki,podgrzanego mleka i szczypty cukru. Wysypać mąkę do miski, cukier waniliowy oraz rozpuszczone masło i żółtko. 2. Wymieszać gładkie ciasto, odstawić do wyrośnięcia. Mak w tym czasie wyjąć z puszki i nieco pogrzać z łyżką masła (chodzi o to by wyrośnięte ciasto nam zbytnio nie opadło . 3. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na placek o grubości ok. 1 cm i rozsmarowywać na nim masę makową. Chwycić za krótsze boki i obydwa ostrożnie zrolować do środka. 4. Makowiec włożyć do wysmarowanej keksówki i piec go przez ok. 45 minut w 180 stp. Wystudzone ciasto posmarować lukrem i obsypać posypką orzechową. Smacznego!
A przekroju Wam nie pokażę :P.Z powodu zbyt dużej ilości maku makowiec miał piękną dziurkę przechodzącą pomiędzy środkiem a wierzchem:-) ,ale to nic - i tak był pyszny i wcale się nie rozwalał!:D Życzę udanych 'pierwszych razów' ! całusy, Olcik.
środa, 30 grudnia 2009, olciaky
TrackBack
Komentarze
2009/12/30 19:21:18
Ja też w tym roku swój pierwszy makowiec piekłam, co więcej: z masą Helio! :]
Co tam, że była dziura: smak najważniejszy! gratuluję. :] 2009/12/30 20:04:13
Nie lubię makowców, ale ten wygląda tak ciepło, domowo i świątecznie. Na pewno musiał być pyszny :))
Jak się tu pozmieniało :) Nowa szata bardzo mi się podoba. Najlepsze życzenia na nowy rok Oleńko :) Mam nadzieje ,że będziemy razem kucharzyć. 2009/12/30 20:36:02
No to gratulacje! Piękny makowiec wyszedł i pyszny na pewno :)
A ja w tym roku pierwszy raz dałam gotową masę makową i nie żałuję... 2009/12/30 21:50:33
Gratuluję! Zaintrygowała mnie ta orzechowa posypka...bardzo fajny pomysł :)
2009/12/30 22:04:11
Piękny makowiec :-) (ja w swojej kuchennej karierze piekłam tylko raz makowca [o dziwo - wyszedł] - u nas zawsze na Boże Narodzenie piecze makowce moja mama )
2009/12/30 22:29:01
och , wspaniały, w tym roku też pierwszy raz robiłam makowiec. Przerażała mnie wizja jego pieczenia, ale udał się mimo że podczas zagniatania nie prezentował się dobrze ;)
2009/12/31 00:01:38
Majanko- ale słodzisz. aż się zaczerwieniłam:)
Grażynko- bo ona świetna jest!:D Dziwnograjko- oj musmy,musimy koniecznie ! Nie przepuszczę ci!:D Cukrowa wróżko- Masa Helio widać popularna;), tez pocieszam się tym smakiem:) Szarlotku- a mi też się spodobała od pierwszego wejrzenia w Lidlu:-) czcicielko soi- to super,miło czytać ,że ktoś też ma za sobą w tym roku makowcowy debiut Ewo- mm.. takie mamine makowce to coś cudownego!:D Całuje,Olcik. 2009/12/31 10:54:16
wyprzedziłaś mnie;) ja swojego pierwszego razu z makownikiem jeszcze nie przeżyłam... :D boszzz jak to brzmi:P
|
|
Pozdrawiam :))