|
Blog > Komentarze do wpisu
Dachówki orzechowe,które miały być ciastem:)
Właściwie to nie miało być tak,właściwie to chciałam napisać tę notkę wcześniej.. duuużo wcześniej,bo rano. Właściwie to nie miały być żadne tam dachówki tylko ciasto Liskowe z orzechami i cytryną . Niestety pech z 13-stego przeszedł mi na wczoraj ,bo działy się rzeczy niesłychane.Począwszy od pewnej przykrej stytuacji aż do tego ciasta- ciasta które tak właściwie nie było ciastem( ale też nie zakalcem!:D nazwane- "Dachówkami orzechowymi":),bo z orzechami ! .. włoskimi! :) Mięciutkie jak puszek,tak niesłychanie lepiące nawet drugiego dnia,że aż wzbudzało to podejrzenia mojej mamy:), I wcale nie szkodzi ,że nie wyrosły . I tak wszystkie zniknęły.. a jakie były dobre! Przepis na Liskowe ciasto na pewno jeszcze kiedyś powtórzę:),wtedy już zastosuję się do niego w 100%!:) a tymczasem..
Dachówki z orzechami (moja przeróbka przepisu na ' Hazelnut cake with lemon syrup') 50 g orzechów włoskich pokruszonych 125 g miękkiego masła skórka starta z 1 cytryny lub ok. 3 łyżeczki skórki kandyzowanej z pomarańczy 150 g drobnego cukru 1 jajko 2 łyżki rumu (dałam więcej:P) 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej (bądź zwykłej:) 1 łyżeczka proszku do pieczenia
1. Okrągłą tortownicę o średnicy 18-20 cm wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. 2. Piekarnik nagrzać do 160 st C. 3. Masło zmiksować ze skórką cytrynową i cukrem. Dodać jajko i rum. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, połączyć z mielonymi orzechami, wsypać do ciasta i dokładnie wymieszać. 4. Wlać do formy, wstawić do piekarnika i piec godzinę. Ostudzić,pokroić w kwadraty lub trójkąty,następnego dnia także przepyszne,choć nieco bardziej lepiące;) Smacznego.
niedziela, 15 listopada 2009, olciaky
TrackBack
Komentarze
grazyna1961.only
2009/11/15 20:52:16
fajną im nazwę wymyśliłaś! Wyglądają na mięciutkie i puszyste :)
2009/11/16 08:19:40
Takie "dachoweczki" to bym wsunela bez dwoch zdan :)) I ta ich "podejrzana" lepkosc na pewno by mi nie przeszkadzala :) Musza byc pyszne!
2009/11/16 08:38:32
Olcik, świetne te dachóweczki, chętnie bym zjadła jedną :)
Świetna nazwa, a ciasto naprawdę smakowite :) 2009/11/16 18:35:16
Och, jakie fajne :) Nawet taka postać ciasta jest smakowita u doskonałej kuchareczki :)
2009/11/16 22:04:05
Myślę, ze smakowały fajowo, a że działy się z nimi dziwne rzeczy... Zdarza się. I często to w ogóle nie psuje smaku, prawda?
2009/11/16 22:13:53
Na pewno były pyszne, a że troszkę inne niż oryginał to nawet lepiej, bo fajnie się wykazać kreatywnością w kuchni. W każdym razie ja bym tam z chęcią schrupała niejedną taką dachóweczkę.
2009/11/17 22:50:16
Faajnowe dachówki! Oj zjadłabym więcej niż ciasta :)))
Bardzo mnie się podobają. Buziaki M. 2009/11/18 09:33:04
No nie wiem, czy można nazwać to pechem, bo ciasto wyszło Ci świetnie ;]
2009/11/18 20:16:07
cześć! mam do Ciebie pytanie, czy w konkursie kulinarnym miksera to znasz te osoby które na Twój sernik zagłosowały ?
miałaś świetny pomysł z tymi dachówkami, mam na nie ochotę, może zrobię, hmm... 2009/11/19 15:57:08
albo dachówki włoskie ;) zawsze można pomarzyć o Italii ;)
buziaki na lepszy humor :* 2009/11/19 22:53:10
takie przerobki lubie, wszystko co z wloskimi orzechami przedkladam nad laskowe :-) A z nazwa dachowki to sie usmialam - doskonala Olciu!
2009/11/20 14:21:32
Ha ;) A mi się bardzo podobają :) Nadawały by się do domku baby jaki z Jasia i Małgosi.
Mmmm...orzechy 2009/11/20 14:38:13
A i jeszcze chciałabym Cię poinformować że wyróżniłam Cię u mnie na blogu :)
2009/11/20 20:07:24
Dziwnograjko i Szarlotku- dziękuję Wam po stokroć:* :* :* :) :D!!!! kiss kiss kiss.
Basieńko- a dziekuje,laskowe tez lubie.. ale właśnie mam wiekszy zapas włoskich- bo 2 duże drzewa mam sa na podworku:) Ago- ha! widzisz wszystko można przerobić tak jak sie chce-:)) buziak i również dla Ciebie! Bartyniko- nie,nic mi o tych osobach nie wiadomo. Zjedz_mnie- jak to mówią :"Szczęście w nieszczęściu" :P Moniko.l- Słuszna uwaga,bo zginęły prawie wszystkie w jedno popołudnie- a jadłyśmy te obie z mamą tylko:)) Karolinko- dokładnie,najważniejsze ,że nowe- takie "moje przypadkowe" :D. Aniu truskawkowa- tak.zgodzę sie,czasem nawet lepiej smakuje od tych "pięknych deserów" (-; Szarlotku- znów lejesz miód na moje małe serducho!:) Misu- zapraszam do zrobienia:),bo u mnie ich już daaawno nie ma:)) Asiejko- dziękuję,smacznego widoku. Majuzteco- ta ich podejrzana lepkość wynika z obecności duużej ilości cukru trzcinowego:) Atinko i Majanko- dziękuję:* Pozdrówka. .. uff! ledwo co za Wami nadążyłam:) 2009/11/21 19:08:08
Właśnie dość niespodziewanie dostarczono mi coś równie bardzo niespodziewanego... Dzięki :D
|
|