|
Blog > Komentarze do wpisu
Naleśniki z powidłami na dobry początek.
I wreszcie mogę odetchnąć. Szkoła wybrana,egzaminy z angielskiego poszły dobrze.Mam wakacje,prawdziwe wakacje:).Przede mną 65 wolnych dni.Mam nadzieje,że tylko pogoda się uspokoi.Bo już mam dosyć tych ciągłych burz i deszczu,który przychodzi nie wiadmomo skąd. Powracając do tematu mojego wpisu,czyli Naleśników z babcinymi powidłami -choć sama "producentka" ostatnio usilnie mi próbowała przetłumaczyć ,że to wcale nie powidła,ale dżem.Ja jednak wiem swoje i dla mnie są to powidła koniec kropka;P.Pomimo tego,że troszkę kwaskowe,to i tak najlepsze,bo bez żadnych tam ulpeszaczy.Sama natura,a raczej "całe dobrodziejstwo truskawek zamknięte w słoiczku":). Szczerze? Na piątek nie było nic lepszego ,niż naleśniki z powidłami truskawkowymi:) Mniam. Ps: Jak widać na załączonych obrazkach ,mogę się wreszcie pochwalić zdjęciami z nowego aparatu:)) Ach,co to za cudo - nie aparat,cały czas gotowe podjąć nowe wyzwania ,a staruszek niech spoczywa w spokoju ;-). Naleśniki z powidłami truskawkowymi - 1 szkl. mąki pełnoziarnistej -1 szkl. mleka - "zakrętka" wody gazowanej - szczypta cukru - szczypta soli - łyżeczka masła - 2 jajka - kropelka olejku waniliowego Dodatek: - powidła truskawkowe (najlepsze domowej roboty:) 1. Mieszamy najpierw suche składniki,potem łączymy je z mokrymi,wszystko dokłanie mieszamy rózgą i odstawiamy na 30 minut.Następnie smażymy.Przekładamy powidłami.Można dodatkowo dosłodzić cukrem albo miodem,ale nie trzeba.Ja najbardziej lubię takie zwykłe,bez żadnych udziwnień:) Smacznego!
*Przyznam się,że miałam malutki wkład w produkcji mikstury:)Jaki? A no taki,że wyrób "etykietek" to moja sprawka:P.
niedziela, 28 czerwca 2009, olciaky
TrackBack
Komentarze
2009/06/28 08:52:52
A ja wolę mówić dżem ;)). I na wszystkie przetwory typu powidła czy konfitura tak właśnie mówię.
Fajne naleśniki! Puszyste :). No i dobrze, że masz nowy aparat - ja też się przymierzam do kupna ;). 2009/06/28 09:16:19
Piękne naleśniczki i sliczne zdjęcia! :)) Gratuluję aparatu, naleśników , zdjęć i... wakacji!:)))
2009/06/28 10:04:55
Naleśniczek niezwykle smakowity:)życzę cudownego wolnego i jak największej ilości inspiracji do fotografowania:)Pozdrawiam serdecznie!
2009/06/28 14:21:37
ślicze fotki, a co to za aparacik? :D
tez jadłam powidła truskawkowe, ale zaraz po ich przyżądzeniu :D 2009/06/28 16:54:34
Ago- oj jakbyś zgadła:)
Myostois- Sony DSC-S980 ;d Cuda.wianki- ;)) Szarlotku-dziękuję ,dziękuję,dziękuję:* Bassilusie- haa! nie ma już,przyjdź ,to pogadamy:P. Majanko- ach ,dziękuję :) Mojamałakuchnio,Viridianko- :) miło mi. Olu- heh,a Ja właśnie wręcz odwrotnie.Wymyślam wszystkie możliwe nazwy ,tylko nie dżem:P Ugotujmy- dziękuję,on był taaki chudziutki,trzeba było się nieźle przypatrzeć żeby tą puszystość zauważyć :) ,jednak aparacik w 100% się spisał i brawa dla niego:-) 2009/06/28 21:28:49
Przyjdę, przyjdę...
A naleśniki zrobiłam dziś (!) I wszystkie składniki te same, nawet dżem/powidła :D 2009/06/28 22:06:45
Za ten Twój wkład w produkcję, słoikową zawartość należy nazwać powidłami:)
2009/06/28 23:02:42
Basillusie- oo.. ty ściągaro!:) ale spoko,spokoo ciesze sie,ze cie zainspirowałam:P
Zjedz_mnie- hyhy:) Gr33n- ja tam zimne lubie,baa nawet dla mnie lepsze:) 2009/06/29 09:01:00
takie naleśniki są pyszne, nie tylko na początek;) No i widzę, że nowy aparat świetnie się sprawuje: )
2009/06/29 15:00:45
Hej Olciaky ;-) Chyba uda mi się dołączyć do Twej jagodowej akcji ;D
2009/06/29 20:35:11
Naleśnik wygląda bardzo smakowicie. Olcik, życzę Ci udanych, słonecznych wakacji :)
2009/06/30 20:09:06
Efi- dziękuję:** Tobie również ( bo mam nadzieje,ze je masz,a jeśli jeszcze ich nie masz,to napewno niedługo nastaną:)
Miętówko- :) ja tam wole na obiad,ale śniadanko też może być okej:) |
|
na tym pierwszym zdjęciu wygląda tak puszyście, biszkoptowo
i nowy aparacik się spisał :)