Blog o ciastach,ciasteczkach i innych słodkościach przygotowywanych przez młodą kuchareczkę
Blog > Komentarze do wpisu

Wafleki Pischinger-pochwała prostoty

Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009

Oskar Pischinger był skromnym wiedeńskim cukiernikiem, żyjącym w drugiej połowie XIX wieku. Niezwykle sobie cenił zalety chrupiących wafelków. Od dawna nosił się z zamiarem zrobienia z nich tortu, ale pomysł wydał mu się z początku tak błahy i zwyczajny, że długo zwlekał, nim go zrealizował. Pischinger kosztował pierwszy kawałek tortu bez przekonania, zastanawiając się, czy rzecz tak prosta znajdzie uznanie klientów. Przy drugim kawałku nie miał już tych wątpliwości, a trzeci wprawił go w euforię. Klienci mistrza Oskara zareagowali natychmiast i zupełnie jednoznacznie. Przed cukiernią zaczęły się tworzyć kolejki, a nowy torcik należało zamawiać z wyprzedzeniem.
Dzieło wiedeńskiego cukiernika wytrzymało próbę czasu. Po dziś dzień, gdy do galicyjskiego domu przyjdą niespodziewani goście, gospodyni w pośpiechu przyrządza „piszyngera”, najczęściej pojęcia nie mając, komu zawdzięcza ten pyszny i prosty deser. Kiedy kolejny raz będziemy go przygotowywać, pomyślmy przez chwilę ciepło o jego twórcy:).

Kiedyś królował-podobno na kinderbalach,dziś jest często przygotowywany od tak.Jego smak jest specjalny - w niczym nie przypomina "kupnych" czekoladowych wafelków. I jakoś tak łatwo jeden po drugim kawałek wchodzi do buzi:P To moja pierwsza propozycja w ramach Wielkanocnej kuchni:).Myślę,że to dobry pomysł,bo przygotowanie nie zabiera zbyt wiele czasu(pomijając oczywiście gotowanie mleka),a smak jest zabójczo dobry!:)Jedna z moich naj słodkości.Przepisów na nią oczywiście jest mnóstwo,praktycznie każda pani domu ma swój.Ja oczywiście również,chyba jeden z najprostszych i najsmaczniejszych,przygotowanie jest banalne.

Należy mieć tylko:

- paczkę wafli(najlepiej tych okrągłych,ale mogą być i te kwadratowe:)

- puszkę słodzonego mleka skondensowanego

- można dodać też garść orzechów,czekoladę,kakao..

Gotujemy mleko przez około 4h na wolnym ogniu w rondelku ,tak aby puszka cały czas była zakryta.

Ugotowanym mlekiem przekładamy wafle,tyle poziomów ile nam starczy mlekaPrzygniatamy je czymś twardym,np.książką:),odstawiamy w chłodne miejsce.Najlepsze na drugi dzień lub trzeci..

piątek, 27 marca 2009, olciaky

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/03/28 00:34:58
Pyszności! Masz rację, że to deser yszny i prosty. Wafel z kajmakiem - rozkosz dla podniebienia :)
-
2009/03/28 06:50:17
oj tak, też je uwielbiam i pracy nie wiele :) pychota!
-
2009/03/28 08:33:46
uwielbiam wafelki, tyle słodyczy a taka przy nich niewielka praca :)
-
2009/03/28 08:41:50
Uwielbiam je. ja robię bardzo podobnie, tylko dodaje jeszcze zmielone orzechy:)
-
2009/03/28 09:16:07
Ja kocham wafelki przełożone na przemian nutellą i dżemem ;-) więc polecam :-))
-
2009/03/28 10:20:40
Lubię takie wafelki :). Wierzę na słowo, że są pyszne :).
-
2009/03/28 12:25:38
Och, już od dawna mam na nie ochotę. Przepis wydrukowany i tak czeka i czeka.. :)
Smaczniutko wyglądają Twoje wafelki. Poproszę jednego.. albo.. albo trzy ... ;))
-
2009/03/28 16:11:13
och nie ma to jak Pischingerki domowej roboty :) pozdrawiam
-
2009/03/28 20:58:40
Uwielbiam ten torcik :) KOjarzy mi się z dziecinstwem, d teraz roi go mó dziadek. Jest miodzio!
-
2009/03/29 12:29:53
O kurcze takie wafle jadłam jak dziecko, a moja mama właśnie często je jakąś masą przekładała, super sprawa! :)

Pozdrawiam serdecznie!
-
2009/03/29 15:34:01
pamietam jak kiedys robiła je moja mama. Calkiem o nich zapomniałam, ale teraz znow nabrałam na nie ochoty
-
2009/03/29 19:42:30
Emmo- :)
Notme- mi właśnie też kojarzą się z dzieciństwem,choć pojawiały się u mnie od święta-to pewnie dlatego mam do nich taki stosunek:)
Vesperitnee- to fajnie;)
Blue_megi- oj taak:)
Majanko-no niestety w środę to byś się jeszcze załapała,ale teraz to już nie ma:P
Olalala- są,są:)
Atinko- no orzeszkami czy bez-zawsze są pyszne!
Monsai- własnie chyba tym urzekają najbardziej..
Miętówko- oj jak ładnie to określiłaś:))
Casiu- zgadzam się.
Pozdrówka.
-
2009/04/04 00:34:09
Piszinger to był ulubiony deser mojego taty. Robił go z masą czekoladową. Ech, wspomnienie dzieciństwa...
-
2009/04/22 20:07:56
same słodkości.....kusisz:) a próbowałaś może gęste mleko ubić z masłem roślinnym? wtedy masa jest bardziej puszysta. Spróbuj koniecznie, ja zawsze tak robię i wychodzą pyszne:)
-
2009/09/19 23:39:57
Pincake- to masz fajne wspomnienia;),rozumiem tatę:)

Gotujzpolka- może i próbowałam,ale to takie tłuste;P
zdrowa żywność